Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

strona główna > blog pożyczkowy > Jak wyszedłem z długów > Brałem nie tylko chwilówki bez zaświadczeń

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 18-11-2015/16:03

Brałem nie tylko chwilówki bez zaświadczeń

Reklama


 

Jak wyszedłem z piekła

 

Nie to nie było zwykłe zadłużenie, to była pętla, która zaciskała się na szyi bardziej i bardziej, aż w końcu zaciśnięta była tak mocno, że przeraziłem się sam siebie. Potworny strach, gdy przejeżdżał jakikolwiek samochód, gdy ktoś pukał do drzwi, gdy dzwonił telefon, cały czas odwracając się za siebie.

 

Długi, co to są długi? Tysiące, jak nie miliony ludzi ma długi. Jedni mniejsze, a inni większe! Ale i ilu jest takich, którzy myśleli o ostateczności, końcu i żyli w permanentnym strachu?

Nigdy nie żyłem spokojnie, wiecznie na coś brakowało. Od dziecka w rodzinie się nie przelewało! Postanowiłem, że jak dorosnę to zrobię wszystko, by stać mnie było na więcej. Jak się okazało, wcale nie jest to łatwe, zwłaszcza jak rodzice nie zadbali o edukację!

 

Zawsze jechałem na pożyczkach, głównie pozabankowych, bo jakby nie było, ale dla banku zawsze miałem za niską zdolność! Śmieciowa umowa, śmieciowe zarobki, wiecznie słyszałem niestety. W końcu dostałem stałą pracę, kredyt na auto i to by było na tyle, prawie na tyle jeśli chodzi o banki.

Potrzeby rosły, wydatki były coraz większe. A to ojciec był chory i potrzebował pomocy, a to mnie się coś zepsuło, goły też nie mogłem chodzić, a wypłata na niewiele starczała. Pożyczki pozabankowe brałem notorycznie. Szkoda, że dopiero całkiem niedawno przeczytałem, że w długi najczęściej popadają osoby, które są zapominalskie i roztargnione i taki też byłem.

 

Brałem nie tylko chwilówki bez zaświadczeń, ale i raty na dowód. Szybko i sprawnie, nie wymagali zaświadczeń od pracodawcy, jakichś wyciągów z konta, tylko dowód i oświadczenie (czasem, zależało od firmy). Wydatki zawsze się znalazły.

 

Pewnego popołudnia zadzwonił telefon: Panie .. zalega Pan ze spłatą! Przypominam, iż termin płatności minął dwa dni temu. Tak odebrałem kilka telefonów. Faktycznie miałem problem już z tym, by spamiętać spłatę wszystkich pożyczek. Bardzo bym chciał zapłacić, ale konto było puste!

Bank jakiś czas wcześniej zaproponował mi kartę kredytową, to był jej czas! Zadzwoniłem  zapytałem, czy jeszcze dostanę, na ile itd. Karta przyszła pocztą kilka dni później. Aktywowałem i spłaciłem chwilówki, niektóre. Jak się później okazało nie był to całkiem dobry pomysł, by spłacać pożyczki pozabankowe kartą kredytową, bo oprocentowanie zwyczajnie mnie zjadło!

 

Po pierwszych miłych telefonach zaczęły się mniej sympatyczne rozmowy, groźby, straszenie, jednym słowem mało przyjemne spotkanie z windykatorami. Wówczas nie byłem człowiekiem, nie czułem się nim. Był Pan windykator i ja podczłowiek, marny puch, który nic nie jest wart, działa machinalnie! Odarły z człowieczeństwa, bałem się wszystkiego! Do tego dochodził ogromy wstyd. Windykatorzy nie cofali się przed niczym, pytali o mnie sąsiadów, obklejali drzwi taśmą, by nikt nawet nie spojrzał w kierunku drzwi podczłowieka! Oni nie pukali, oni walili w drzwi pięściami. Byłem potwornie zaszczuty, pracowałem, ale ostatkiem sił!

 

To był ten czas, spakowałem plecak, nie będę wchodził w szczegóły i pojechałem za miasto! Nie chciałem, nie miałem po co już żyć. Stałem, parzyłem w dół i pamiętam jak potwornie się bałem. Nie chciałem, żeby mnie nie było! Przecież chciałem to wszystko spłacić! Wtedy dostałem jakieś wewnętrznej siły! Dlaczego przez ostatnie miesiące dałem się zaszczuć? Dlaczego pozwoliłem sobie i innym myśleć o sobie, że jestem nikim! Jestem człowiekiem!

 

To był moment przełomowy, do dziś oblewa mnie zimny pot na wspomnienie tamtego momentu. Mogłoby mnie już nie być! Wróciłem do domu! Usiadłem wziąłem kartkę i długopis, spisałem wszystkie długi, od tych, które są najbardziej pilne, po te, które mogą poczekać! Następnego dnia dałem ogłoszenie o sprzedaży samochodu! Po dwóch tygodniach miałem kupca! Zebrałem wszystkie cenne przedmioty, które miałem w domu, jakieś złoto, sprzęt, zostawiłem tylko laptop i telefon, reszta wszystko pod zastaw. Nagle dostałem wiatru w skrzydła, dojrzałem sposoby rozwiązania problemów. Zapukałem do ludzi, którzy znali mnie od lat, poprosiłem o pomoc, takim sposobem spłaciłem całość długów! Miałem jeden dług wobec starych, dobrych znajomych!

To strach zaszczuł i zamknął mnie jak przestraszone zwierzę w klatce. Nie myślałem racjonalnie, w ogóle nie myślałem. Dopiero, gdy przejrzałem na oczy, gdy strach odszedł, zobaczyłem jak wiele można zrobić. Nic nie było stracone.

 

Metody działania windykatorów są przerażające! Zastraszanie przecież nie powoduje, że człowiek spłaca długi! To wpędza go w frustracje, strach, ogranicza, otępia, odbiera nadzieję, odziera z człowieczeństwa! Rozumiem jak nikt tych, którzy wybrali drastyczne pożegnanie z tym światem, bo piekło windykacji przeżyłem na własnej skórze! Ale nie można się poddać!

 

Z każdej opresji jest wyjście, pierwszym krokiem jest wyswobodzenie się z wszechogarniającego strachu. Nikt nie ma prawa odebrać drugiemu godności człowieka!

 

Janek, Wałbrzych.

Reklama

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha

Dodane komentarze

0

Lumark Data dodania: 04-11-2016 12:02 upadłość konsumencka może pomóc ale nie musi, to mocno indywidualna sprawa, nie mozna jasno orzec że to jest dobre lub złe dla wszystkich bo kazdy ma inna sytuacje

0

Nawias Data dodania: 14-09-2016 12:57 ja nie polecam upadlosci konsumenckiej, zdecydowalem sie na taki krok i szczerze to żałuję połowa sukcesu przy problemach z dlugami to zachowanie zimnej krwi i trzezwego myslenia

0

Kindoor Data dodania: 01-06-2016 12:16 też miałem podobne przejscia co Pan Janek. W moim przypadku pomogła firma oddłużeniowa, ktora napisala w moim imieniu ugody etc i wyjechalem za granice do siostry sie odkuc, nigdy wiecej nieprzemyslanych pozyczek!

0

Bartłomiej Data dodania: 10-12-2015 09:07 Cóż, tak naprawdę w spiralę niewypłacalności można popaść bardzo łatwo, dlatego też, jeżeli ktoś nie wie, jak rozpocząć swoje oddłużanie, może wnioskować o upadłość konsumencką. http://upadlosckonsumencka.com.pl/

0

ana Data dodania: 28-11-2015 16:03 Pani Igo myślę, że warto walczyć do końca. Póki tu jesteśmy, wszystko jest możliwe, wszystko może się zmienić. W takich sytuacjach, po ciężkich latach trudno jest w to wierzyć, ale trzeba szukać rozwiązań.

0

Iga Data dodania: 27-11-2015 20:05 Witam wiem co to znaczy. Moja historia podobna jest do wielu innych tylko trochę się różni. Wszystko zaczęło się od choroby mojego męża długie leczenie i po trzech operacjach okazało się,że potrzebna jest zmiana mieszkania na dom aby mógł normalnie funkcjonować chociaż w pewnym stopniu.Kochałam go bardzo mimo ,że nie mieliśmy dzieci dlatego nie chciałam go zamknąć w zamkniętym ośrodku. Sprzedałam mieszkanie i kupiłam niewielki dom z działką ale zmuszona byłam wziąć kredyt na hipotekę bo z kasy za mieszkanie na ten dom jak i dostosowanie go do użytkowania zabrakło.Mąż miał rentę ja dobrą pracę więc na ratę w wysokości 1800 zł. swobodnie nam starczyłoby gdyby nie to ,że nie doczekał nawet przeprowadzki.Przez dwa lata radziłam sobie wykorzystując środki jakie dostałam z ubezpieczenia .Potem zaczęły się kłopoty, podobno nieszczęścia chodzą parami bo w krótkim czasie zakład pracy zwolnił wszystkich pracowników ponad 2500 osób. Zaczęły się spóźnienia ze spłatą kredytu. Nie miałam pracy,nie miałam środków na życie a renta po zmarłym mężu w wysokości 950 zł. nie starczała mi ani na ratę ani na opłaty ani na życie nawet po restrukturyzacji.Próbowałam sprzedać nieruchomość nie było chętnych i nie wiedziałam co mam robić jedynym wyjściem byłoby skończyć z sobą.Wegetacja, myśli samobójcze i kolejne siedzenie przed komputerem i szukanie kredytów, pożyczek, chwilówek. Ratowałam się chwilówkami brałam jedną drugą spłacałam i tak wpadłam jeszcze bardziej w kłopoty . Nie radziłam sobie już z niczym brak opału na zimę i spanie pod trzema kołdrami przy temperaturze 8 stopni,brak środków na opłatę za prąd i wodę,brak na środki czystości a nawet na życie.Bywały dni,że nie miałam co jeść a jak sobie już coś kupiłam to zjadałam od razu bo bałam się,że jak rano wstanę to tego jedzenia nie będzie to był koszmar. Wezwanie, że jak nie zacznę spłacać to sprawa do sądu. I tak się stało dom został zlicytowany na drugiej licytacji bo na pierwszej nie było chętnych i nic z tego nie dostałam a zostały mi jeszcze chwilówki na kwotę około 12000 . W końcu znalazłam pracę ale mam kliku komorników, którzy zarabiają na moich długach. Nie przeklinam ich - to ich praca. Nie mam mieszkania jednak dzięki osobie ,która kupiła dom mieszkam jestem tu dalej bo dom ten kupili dla dzieci ,które są jeszcze mali i za opiekowanie się nim i dbanie o wygląd mogę mieszkać za co z całego serca im dziękuję jednak opłaty leżą po mojej stronie. Teraz kiedy chciałabym i mogłabym wyjść z tego pozostałego zadłużenia bo spokojnie mogłabym spłacać po 600 zł.miesięcznie nigdzie ze względu na moją historię nie mogę dostać pożyczki . Czytam i wiem, że są ludzie, którzy mają gorzej niż ja.Jestem na skraju załamania i zastanawiam się czy dostanę jeszcze od życia szansę aby te ostatnie lata żyć

0

Klon Data dodania: 23-11-2015 17:36 Życia nie zabiorą, ale wszystko inne tak! Nikt nie chce żyć pod mostem. W kartonie? Kto Ci pomoże?

0

Erika Data dodania: 21-11-2015 20:31 A właściwie skąd się bierze ten strach, przecież nie pozbawią Cię życia? ;/

0

Mja Data dodania: 20-11-2015 18:24 Nie byłam w takiej sytuacji i nie wiem jakbym się zachowała, ale podejrzewam, że też byłabym przerażona!

0

Stachu Data dodania: 19-11-2015 17:15 To prawda. Strach jest najczęściej hamulcem. Człowiek boi się jakichkolwiek działań. Uruchamia się prosty mechanizm: raz się już na sobie zawiodłeś i boisz się kolejnych niepowodzeń.

0

Piotr Data dodania: 18-11-2015 18:56 Dlatego wyznaje zasadę nie więcej niż jedna pożyczka do spłaty! Oddam mogę brać kolejną!

0

Ajaccio Data dodania: 18-11-2015 17:30 Wiem cos o tym. Z głupoty doszlo do windykacji. Nikt się człowiekiem nie przejmuje.
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.