Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

strona główna > blog pożyczkowy > Przydatne artykuły > Czy warto pójść na ugodę z firmą windykacyjną?

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 16-11-2017/18:00

Czy warto pójść na ugodę z firmą windykacyjną?

Reklama


 

 

Czy warto pójść na ugodę z firmą windykacyjną?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Jedni stoją na stanowisku, że należy jak najszybciej dogadać się z windykatorem, bo to najtańsza i najmniej stresująca opcja. Ponadto, dzięki ugodzie sprawa nie trafi do sądu. Drudzy prezentują zupełnie inny pogląd. Ugoda to najgorsze co możesz zrobić. Przyznajesz się do długu i godzisz na spłatę. Ugody są skonstruowane z korzyścią dla windykatorów. A co do spotkania się z firmą windykacyjną przed sądem, to jest to dla dłużnika szansa na całkowite uwolnienie się od długu. Kto ma rację?

Skąd takie odmienne stanowiska wobec ugody?

Każdy radzi coś innego, a pośrodku wszystkich dobrych rad jest dłużnik. Co ma zrobić? Których posłuchać? Za każdym dłużnikiem idzie inna historia, inne doświadczenia, jego długi wykupiły różne firmy- każda działa wg własnych zasad, dlatego nie ma jednej drogi. I o ile w przypadku jednego dłużnika ugoda będzie wybawieniem, to dla drugiego stanie się koszmarem.

Kiedy nie podpisywać ugody?

Są sytuacje, w których absolutnie nie powinno się podpisywać ugody:

  • dług przedawniony- chyba że chcesz go honorowo spłacić
  • kwota roszczenia na ugodzie kilka razy wyższa od posiadanego długu
  • niekorzystne dla dłużnika zapisy w ugodzie
  • niezrozumiałe zapisy w ugodzie
  • wątpliwości co do istnienia długu

Ciągłe telefony, listy, pełna skrzynka maili od firmy windykacyjnej mają na celu złamanie dłużnika i podpisanie ugody. To czas na przemyślane działanie, absolutnie nie należy podpisywać żadnej ugody pod wpływem emocji, zmęczenia, dla świętego spokoju. Wówczas lepiej wyłączyć telefon i złapać oddech, na chłodno przekalkulować co mi się opłaca.

Windykacja długu przedawnionego- nie chcesz spłacać, nie spłacaj!

Firmy windykacyjne wysyłają wezwania do zapłaty długów sprzed kilkunastu lat, część to długi przedawnione, a inne budzą wątpliwości co do ich istnienia. Długu przedawnionego dłużnik nie musi spłacać i windykator doskonale o tym wie. Ma nadzieję, że dłużnik albo spłaci dług, albo go uzna i będzie płacił w ratach. Spotkanie w sądzie dla firmy windykującej dług sprzed kilkunastu lat zazwyczaj kończy się porażką. Dłużnik wychodzi z sądu z podniesioną głową i wolny od długu. Wystarczy podnieść zarzut przedawnienia bądź poddać w wątpliwość istnienie długu. Udowodnienie, że dług faktycznie istnieje jest trudne z kilku względów. Przy przenoszeniu prawa do wierzytelności zawierana jest umowa cesji, ale nie dotyczy ona wyłącznie jednej wierzytelności, a sprzedawane są całe pakiety. A wśród nich np. odsetki za kilkudniowe opóźnienie w spłacie kredytu czy też błąd ludzki i niezaksięgowanie wpłaty. Dlatego udowodnienie istnienia długu, który powstał tam gdzieś, kiedyś dawno, dawno temu jest bardzo trudne. I w takich sytuacjach sąd kończy mękę dłużnika, nękanie listami, telefonami, mailami, nachodzeniem w domu. Ta sytuacja pokazuje również, że sprawy w sądzie nie należy się obawiać. A windykator mimo że straszy sądem, to w przypadku starego długu raczej nie prędko zdecyduje się na drogę sądową. Będzie wykorzystywał wszystkie inne narzędzia, by ‘zachęcić’ do przyznania się do długu poprzez podpisanie ugody.

Podpisanie ugody długu przedawnionego

To tak jak podpisanie cyrografu! Przyznanie do winy i od tej pory dług faktycznie istnieje wobec firmy windykacyjnej. Niepłacenie ustalonych rat, będzie skutkowało spotkaniem w sądzie, które skończy się wydanym nakazem zapłaty. Jeśli dłużnik nadal nie będzie spłacał, wkroczy komornik.

Jak się zachować, gdy dług jest przedawniony? Najlepiej nie robić nic. Oczywiście odbierać pocztę, bo może przyjść pismo z sądu i wówczas konieczne będzie stawienie się na rozprawie. Natomiast przedawnionym długiem czy takim co do którego mamy wątpliwości, nie należy się przejmować. Absolutnie nic nie podpisywać i należy również uważać w trakcie rozmowy z pracownikiem firmy. Jeśli przyznamy się do istnienia długu przykładowo w trakcie rozmowy telefonicznej, windykator może to wykorzystać w sądzie przeciwko nam.

Dobre strony ugody

Wiele osób pewnie się zastanawia, czy można w ogóle mówić o pozytywnych aspektach ugody z windykacją. A więc można, a nawet trzeba. Ugoda jest dobrym rozwiązaniem, gdy dług istnieje, nie jest przedawniony i mamy świadomość, że jeśli sprawa trafi do sądu to przegramy. Z firmą windykacyjną da się się wynegocjować bardzo dobre warunki spłaty długu. Osoby, które podchodzą bez emocji do negocjacji, nie oskarżają, nie krzyczą, nie wylewają na windykatora wszystkiego co najgorsze, mogą się dogadać na bardzo dobrych warunkach. Wyrażając chęć spłaty zadłużenia, można wynegocjować umorzenie 30 do 50% zadłużenia. Idąc z firmą windykacyjną na wojnę, nie ma szans na tak dobre porozumienie.

Jak negocjować warunki?

Spłacam regularnie zadłużenie w ratach, ale w zamian za to chcę obniżyć wysokość długu. Przykładowo spłacę kapitał, a umorzycie odsetki. Wy coś odzyskacie, a ja będę miał spokój. Omijany sąd, dalszą batalię, wy nie ponosicie kolejnych kosztów wezwań do zapłaty itd. Każda ze stron będzie zadowolona. Warunki trzeba twardo negocjować, im więcej z długu urwiemy, tym nasze konto mniej się uszczupli. Ugoda może być bardzo dobrym rozwiązaniem, pod warunkiem że podpisujemy ją świadomie, znając każdy jej podpunkt.

Kruczki w ugodzie

Ugody są tak skonstruowane, by zabezpieczać interesy firmy windykacyjnej. Dlatego nawet najlepsza ugoda po umorzeniu części długu powinna być przeczytana bardzo dokładnie, a wszystkie wątpliwości wyjaśnione bądź zmienione. Jednym z najbardziej niekorzystnych dla dłużnika zapisów jest konieczność spłaty całego zobowiązania, jeśli pełna rata wpłynie na konto firmy windykacyjnej choćby z jednodniowym spóźnieniem. W przypadku opóźnienia w płatności, całe zobowiązanie stanie się wymagalne. Jeżeli dłużnik nie wpłaci pełnej kwoty, windykator bez problemu uzyska w sądzie nakaz zapłaty. Mało tego zacznie naliczać odsetki.

Warto również zwrócić uwagę na punkt dotyczący przetwarzania danych osobowych. Niektóre z firm windykacyjnych dają klientowi do podpisania ugodę ze zgodą na udostępnianie danych osobowych wszystkim dookoła. 

Reklama

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.