Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

strona główna > blog pożyczkowy > Jak wyszedłem z długów > Duży rachunek telefoniczny

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 28-03-2016/14:22

Duży rachunek telefoniczny

Reklama


 

Duży rachunek telefoniczny

 

Żyliśmy jak przeciętna rodzina dwa plus jeden. Z żoną pracowaliśmy na każdy grosz, na kolejne dziecko nie zdecydowaliśmy się ze względu na obawy, że nie podołamy finansowa. Wszystko co mieliśmy zawdzięczaliśmy sobie i oczywiście bankom, bez pomocy których był się nie obyło.

Pewnie dalej żylibyśmy spokojnie, rozwiązując problemy codzienności, gdyby nie rachunek telefoniczny, który przyszło nam uregulować. Tak swoją drogą to już wtedy myślałem, że mam na głowie mnóstwo problemów. Dwa kredyty: mieszkaniowy i samochodowy. Bez tego nie było szans na samodzielne życie.

 

Kredyt na mieszkanie zaciągnęliśmy dobrych kilka lat temu, na drogich, mało korzystnych warunkach, ale cóż zrobić, trzeba spłacać. Kredyt samochodowy znacznie później. Prawo jazdy przeleżało kilka lat w szufladzie nim ogarnęliśmy remont mieszkania i urządzenie go. Zawsze działaliśmy rozsądnie i na spokojnie układaliśmy swoje życie.

Po zakupie samochodu na kredyt, nie był jakiś drogi, pięcioletni, za 24 tys zł. Zawsze to jednak kolejna rata do spłaty. Kiedy nasza sytuacja już nieco się unormowała, trochę odchowaliśmy syna i odłożyliśmy parę groszy, pojawił się pomysł by wyjechać za granicę na wakacje.

 

Zazwyczaj wakacje spędzaliśmy na działce u teściów przy dmuchanym basenie. Tym razem postanowiliśmy wyjechać, zwłaszcza że tyle fajnych ofert i nie było wcale aż tak drogo. Wówczas nam się tak wydawało, bo ten wyjazd słono nas kosztował i nadal kosztuje, bo próbujemy się dźwignąć z długów.

Początkowo miała być Grecja albo Hiszpania, ale w końcu znajomi namówili nas na Norwegię. W sumie nigdy nie lubiliśmy leżeć na plaży, a tam było tyle do zobaczenia również dla naszego syna. Znaleźliśmy świetny hotel, tanie loty i zaczęło się wielkie przygotowanie do podróży. Żona mówi po angielsku w miarę więc nie obawiałem się, że jedziemy bez biura podróży.

Dziś wiem, że to był błąd brakowało nam obycia, wiedzy jak zachowywać się w podróżach zagranicznych, na co uważać itd. W każdym razie podekscytowani jak dzieci ruszyliśmy na pierwszą dużą wyprawę!

 

Na miejscu było fantastycznie. Hotel mimo tylko trzech gwiazdek rewelacyjny, duży basen i pogoda jak na skandynawskie warunki nas rozpieszczała. Dwa tygodnie w raju. Kilka wykupionych w tamtych biurach wycieczek, trochę samodzielnego zwiedzania i kilka dni nad basenem, taki był plan.

Na miejscu oczywiście przyszedł jakiś sms z informacją o cenie za połączenia i sms-y itd., ale ani ja ani żona nie zwróciliśmy na to szczególnie uwagi! Spędziliśmy fantastyczny urlop, syn był zachwycony, my zresztą też. Już planowaliśmy kolejną podróż!

Po powrocie rozleniwieni wróciliśmy do pracy. Po kilku dniach przyszły standardowo faktury na maila za telefon. Nie wierzyłem, pomyłka, co oni policzyli!Ja dostałem rachunek na 17 tys zł, żona na 3,5 tys. Pomylili się na pewno, nie ma innej opcji! Przecież za co? Jakim cudem?

 

Od razu telefon na infolinię. Pani ze stoickim spokojem wyliczyła wszystko dokładnie: sms-y, telefony, mms-y i korzystanie z internetu. Nie wyłączył Pan pobierania danych?- Zapytała. Co miałem wyłączyć, przecież miałem jakiś pakiet internetowy uruchomiony. Tak wysyłaliśmy mms-y do rodziny i znajomych, dzwoniliśmy, ale przecież mieliśmy darmowe minuty! Proszę pana darmowe to pan ma w kraju. W Norwegii za każde połączenie Pan płacił normalnie! Byłem w szoku jak to? Ponad 20 tys zł za dwa telefony! Termin płatności dwa tygodnie! Zacząłem grzebać po internecie, czytać, jak się okazało nie ja pierwszy i pewnie nie ostatni byłem taki mądry! Ponoć rekordziści nabili rachunki nawet po 100 tys zł!

 

Nie widziałem czy dziękować Bogu, że to tylko 20 tys czy rwać włosy z głowy! Wakacje w Norwegii to nie był najtańszy wypad jak nad polskie morze czy do Zakopanego. Poszło dużo pieniędzy. Na ostatnie zakupy uruchomiliśmy też karty i trochę ściągnęliśmy z debetu. Wypłaty miały pokryć te koszty, a my zacisnąć pasa lekko przez dwa miesiące!

A tu ponad 20 tys zł! Żona o mało nie wylądowała na pogotowiu. Napisałem pismo z prośbą o rozłożenie na raty! Nie zgodzili się! W końcu po długich rozmowach zaproponowali spłatę w takich ratach, że musiałbym miesięcznie zarabiać nie wiem ile!

Poszliśmy do banku po kredyt! Jeden, drugi i trzeci bank odmówił! Żona znalazła jakąś pożyczkę pod zastaw samochodu. Zaoferowali 15 tys pożyczki na już! Wzięliśmy. Do tego jeszcze jedna ratalna i zapłaciliśmy rachunki za telefon. Zostaliśmy z tak wysokimi miesięcznymi zobowiązaniami, że pochłaniały 80% naszych dochodów.

 

Pierwsze miesiące to była tragedia, zwłaszcza że syn zaczynał pierwszą klasę. Wydatki na szkołę się mnożyły! Dobrze, że trochę pomogli nam teściowie, a raczej nie nam, tylko wnukowi. Kupili mu najpotrzebniejsze rzeczy, ubrania,  tornister, książki i wszystko inne. Jestem im bardzo wdzięczy, bo musielibyśmy brać chwilówkę!

O ile człowiek ma w perspektywie, że za miesiąc, dwa czy choć pół roku odetchnie, to my żyliśmy ze świadomością, że tak będziemy żyć przynajmniej kilka lat! Za super zdjęcia rozsyłane do bliskich, kilka przegadanych minut i korzystanie z internetu płacimy wiele lat!

To był koszmarny okres w naszym życiu! W końcu teść podsunął nam pomysł konsolidacji. Spotkaliśmy się z doradcą, tak zagmatwał sprawę kredytu, że za bardzo nie wiedzieliśmy czy to się opłaca czy nie?! Nauczeni rozumu usiedliśmy z żoną i wszystko zaczęliśmy przeliczać. Faktem była niższa rata o wiele, ale okres spłaty wydłużył się o trzy lat. Koszty nie poszły jednak dużo w górę. Kredyt wymagał zabezpieczenia w postaci hipoteki. W końcu po kolejnym miesiącu jedzenia ziemniaków z cebulą, zdecydowaliśmy się na ten kredyt! BIK był ok, bank się zgodził skonsolidować również prywatne pożyczki!

 

Po kilku tygodniach odetchnęliśmy z ulgą. Nie było po sprawie, bo dług trzeba będzie spłacić, ale uwierzcie mi, gdy po raz pierwszy od kilkunastu miesięcy nie przelewałem praktycznie wszystkiego  na spłatę kredytów i pożyczek, mogłem wejść do sklepu i kupić synowi wymarzone trampki, poczułem, że wracam do życia!

Lekcja, którą dostaliśmy pozostanie na zawsze! A zagranicę chyba długi nie wyjadę!

Grzesiek, Wałbrzych.

 

Reklama

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha

Dodane komentarze

0

Loom Data dodania: 05-01-2017 10:34 Najlepszym rozwiązaniem, które może zapobiec powstawaniu takich kłopotliwych sytuacji z zbyt duzym rachunkiem telefonicznym jest ustawienie limitu górnego u naszego operatora.

0

Amado Data dodania: 22-11-2016 10:45 pamietam jak kiedys nabiłem wspolnie z bratem starszym prawie 1000zł na sekstelefon na domowym telefonie, ooooj przez dwa tygodnie nie moglismy na tylku usiasc!

0

Wół Data dodania: 02-11-2016 15:33 każy rodzic chyba raz w życiu musił płacić za głupotę swojego dziecka, taka kolej rzeczy, ja też swego czasu swoim rodzicom nie jeden siwy włos przysporzyłem, wiec pamietam o tym jak moje dziecko cos odwali

0

Ewa Data dodania: 22-07-2016 14:12 niby się mówi że jak się rozmawia ze swoim dzieckiem i je sie uświadomia to wystarczy aby uniknąć takich sytuacji, ale co zrobić jak mówisz tłumaczysz prosisz a dzieciak i tak dalej wysyła smsy premium? Chciałam załatwić to po dobroci i wytłumaczyć, żeby zrozumiał to odniosłam taki efekt, że miałam do zapłąty duży rachunek telefoniczny...

0

Majster Data dodania: 18-07-2016 13:26 Lechu, ja bym powiedział że to selekcja naturalna, chociaż teraz w dobie internetu i tak powszechnie dostępnej pornografii to raczej sekstelefony traca racje bytu chociaz kto tam wie debile zawsze sie znajda

0

Lechu Data dodania: 12-07-2016 16:22 ja czytałem kiedyś o asach, którzy potrafili na sekstelefonie ponabijać po kilkadziesiąt tysięcy złotych rachunku, nie wiem co trzeba mieć w głowie żeby takie głupstwo zrobić

0

Moonwalk Data dodania: 08-07-2016 13:22 zgubiłem kiedyś telefon i zanim się zorientowałem i zablokowałem numer to ktoś mi nabił ponad 600zł smsami premium na różne rzeczy...

0

Katia Data dodania: 30-06-2016 14:13 kiedyś to była plaga, pamiętam jak jeszcze internet w telefonie to była ekstrawagancja i bardzo droga usługa i niechcący mi się włączył i nabiło 1500zł rachunku, oczywiście operator rozłożył ręce i kazał spłacać!

0

Alicja Data dodania: 20-06-2016 13:12 pomyśleć tylko ilu ludziom podobne sytuacje zrujnowały życie, jak to łatwo przez głupotę można narobić sobie wielkich kłopotów. dobrze, że jest to coraz rzadsze

0

Kejti Data dodania: 01-06-2016 14:01 Paula, miałam dokładnie to samo, mój syn nna google play w jakiejs gierce wyczyscil mi stan konta na koncie, moja wina bo nie wlaczylam blokady rodzicielskiej a sama czasami cos kupowalam i nie przypilnowalam, ale nie podejrzewalam ze 14 letni chlopak moze wydac kilkaset zlotych na jakies clash of clansy

0

Aleks Data dodania: 19-05-2016 13:04 uważajcie też na jakieś podejrzane telefonu międzynarodowe, słyszałem że potrafią naciągać na tysiące złotych

0

Paula Data dodania: 19-05-2016 10:56 Pilnujcie telefonu przed dziećmi, mój 12 letni synek gra w taką gre internetową gdzie można wysyłać smsy premium, bez mojej wiedzy moja pociecha w przeciągu miesiąca wysłała smsów na ponad 400zł! Nie można tego odkręcić w żaden sposób niestety...

0

Ewelcia Data dodania: 17-05-2016 10:16 Całe szczęście, że Unia Europejska chce zrobić porządek z tym tą ustawą roamingową. Dla mnie zwykły bandytyzm i tyle!

0

PepeleSwąd Data dodania: 07-04-2016 18:07 Tak znamy takie przypadki. Moja 85 letnia teściowa dzwoniła na linię do wróżki z jakiegoś programu ezoterycznego - wykonała kilkadziesiąt połączeń przez prawie miesiąc i jak pokazała rachunek na prawie 7 tysiecy to aż nam kapcie spady z żoną. My nie mieliśmy takiej kasy a zapłacić trzeba. To poszliśmy z teściówką do banku ale kredytu nie dali bo już miała jakiś do spłaty. Pozostała tylko pożyczka bez biku przez internet. W końcu w extraportfel 1500 pożyczyła w zaplo 3000 a 2500 od wujka naszego i jakoś zapłaciła ten rachunek. Oczywiście zablokowalismy rozmowy wychodzące na numery extra płatne aby juz więcej tak się nie zdażyło.

0

Kula Data dodania: 30-03-2016 20:39 Ja też swego czasu nabiłam, ale na 700 zł;o
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.