Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

strona główna > blog pożyczkowy > Jak wyszedłem z długów > Matka pociągnęła mnie na dno

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 07-12-2015/17:41

Matka pociągnęła mnie na dno

Reklama


 

Matka pociągnęła mnie na dno - wszystko przez długi!

 

Mam 55 lat i odchowane dzieci. Czasem marzyłam o tym okresie w życiu, gdy dzieci wyfruną na studia, a ja z mężem będziemy mieć więcej czasu dla siebie. Spokojne życie, stabilizacja finansowa,  plany na przyszłość dalszą i bliższą. Nie myślałam, że przyjdzie mi chodzić po prawnikach, szukać pomocy gdzie się da, martwić o każdy dzień, swój majątek i swoją rodzinę.

 

Ojciec pracował jako marynarz, było nas dwoje ja i brat. Mama była nauczycielką. Ojciec ciężko pracował kupił ziemię w pięknej okolicy i postawił duży dom, żyło nam się bardzo dobrze. Później wyszłam za mąż i połowę ziemi zapisał mi. Postawiliśmy z mężem mały domek, dla nas wystarczający, tuż obok rodziców. Ojciec zmarł ponad 10 lat temu.

 

Mama mieszkała w domu z moim bratem i jego rodziną. Wszystkim nam dobrze się żyło dopóki mama nie zaczęła brać kredytów! Pod koniec 2007 roku miała na swoim koncie blisko 11 kredytów bankowych, były to kredyty gotówkowe i zakupy sprzętów na raty. O ile potrafię zrozumieć konieczność zakupu sprzętu na raty, o tyle nie wiem po co były jej kredyty w kwotach po 10-15 tys zł. Później pojawiły się też chwilówki bez zaświadczeń i pożyczki ratalne na dowód. Banki chętnie udzielały mamie kredytów, mimo iż miała już 76 lat. Wysoka emerytura po mężu marynarzu robiła swoje i otwierała drzwi do każdej pożyczki. Problem jednak był już taki, że w pewnym momencie ona sama nie wiedziała, gdzie i ile dokładnie ma do spłaty.

 

Co się działo z tymi pieniędzmi? Ciągle było coś do zrobienia, a to trzeba było wymienić dach, a to coś się zepsuło, a to konieczny był zakup nowych mebli itd. Gdy o długach dowiedział się mój brat, spakowali się z żoną i wyjechali zagranicę. Zostałam z tym sama.

 

Usiadłam z mamą i zaczęłam liczyć te wszystkie długi, było tego już ponad 80 tys zł. Ze strachu przed komornikiem i wierzycielami zaczęłam spłacać na ile mogłam, na początek chwilówki bez zaświadczeń, gdzie koszty rosły w zastraszającym tempie! Co miesiąc monitorowałam sytuację czy wszystkie raty kredytów są regulowane na bieżąco. Mama powiedziała, że przepisze mi te 50% jak spłacimy długi. 

W 2009 roku okazało się, że mama wzięła kolejne kredyty. Jeden na kwotę 30 tys zł, a drugi 45 tys zł. Zaciągnęła je w tajemnicy kilka miesięcy wcześniej. A potem doszło jeszcze kilka pożyczek na dowód. Zamarłam. Gdy w końcu poczułam się pewniej, dostałam kolejny cios.

 

Z mężem mieliśmy stałą pracę, a nie zarabialiśmy kokosów, łącznie na miesiąc około 4 tys zł. Mama nie miała już z czego spłacać długów. Nie wiem jakim cudem banki i parabanki przyznały jej kolejne pożyczki, bo przewyższało to kwotę jej dochodu. Przerażona zaczęłam szukać pomocy.

 

Znajomy poradził mi, bym pomyślała o konsolidacji długów, w taki sposób ochronię majątek. W końcu zdecydowałam, wzięłam kredyt na siebie w kwocie 120 tys zł. Spłaciłam ok 75% zaciągniętych przez mamę kredytów i szybkich pożyczek na dowód.

 

Rok później mąż stracił pracę. Rata kredytu w wysokości 900 zł, stała się dla nas nie do udźwignięcia. Potwornie się bałam, że za chwilę zapuka komornik i zlicytuje mamy dom za pozostałe długi i nasz, bo nie byłam w stanie regulować raty terminowo. Mąż szukał pracy, imał się każdego dodatkowego zlecenia, ale to było za mało.

 

Żyłam w strachu, że mama sięgnie po kolejne kredyty. W banku na szczęście nie miała już szans, bo  historia kredytowa w Biurze Informacji Kredytowej mówiła sama przez siebie. Za niepłacone rachunki telefoniczne, trafiła również do BIG. Dzięki temu trudniej było jej już dostać pożyczkę na dowód bez zaświadczeń. Choć wciąż jeszcze w skrzynce na listy trafiały się super oferty szybkich pożyczek. Dlatego to ja kilka razy dziennie sprawdzałam pocztę w obawie przed tym, że znów się skusi!

 

W 2011 roku mama zmarła. Zrzekłam się spadku, moje dzieci, brat i jego dzieci również. Nikt z nas nie ufał mamie i nie wiedział do końca czy nie zostały zaciągnięte inne kredyty czy nie miała jakichś pożyczek prywatnych itd. Dom poszedł pod młotek, ja zostałam z potwornymi długami, a mąż nie mógł znaleźć pracy. 

Przez dwa lata żyliśmy bardzo skromnie, dzieci też dorabiały na swoje wydatki. Ledwo spłacaliśmy kredyt, z którego nic nie mieliśmy. Dopiero w 2013 roku mąż dostał etat i poczuliśmy lekką ulgę. Kredyt będziemy spłacać przez najbliższe lata. Zamiast dzieciom dopomóc na studiach, musimy oddawać do banku.

 

Mało tego nie dostaniemy również kolejnego kredytu, gdyby była taka potrzeba. Ostatnio chciałam kupić dziecku laptop na raty, odmowa w sklepie była praktycznie natychmiastowa. Z pewnością to 'dobry BIK' sprawił, że nie dostaliśmy sprzętu na raty.

 

Udało nam się uratować nasz mały domek, mamy co jeść, teraz spłacamy długi regularnie, więc powinniśmy być zadowoleni. Jednak co to za życie, gdy zamiast odkładać na emeryturę i pomagać dzieciom, trzeba spłacać nieswoje długi!

 

Dopiero za parę lat może wyjdziemy na prostą, ale raczej już nic nie planuję, bo nigdy nie wiadomo czym zaskoczy nas życie jutro, a może raczej czym zaskoczą nas bliscy.

 

Arleta, Łęczyca

 

Reklama

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha

Dodane komentarze

0

Za chuja nie Data dodania: 23-09-2018 03:05 Mam ojca pijusa bierze chwilówki i pozyczki w banku nic nie jest na niego przypisane nawet dom a banki dają mu jak cukierki nie popieram spłacania za kogoś tym bardziej za Gnide co bierze pozyczki w tajemnicy i po listach na jego dane wypierdala prawda jak szambo na ulice

3

Lemon Data dodania: 04-11-2016 10:21 rodzice sie nie odsuwaja zazwyczaj od dzieci, gdy te robia glupoty, uwazam ze dziecko tez powinno zadbać o rodzica, nawet jak ten błądzi

0

Katarzyna Data dodania: 19-09-2016 19:40 czasami dzieci ciagna na dno rodziców, a czasami niestety rodzice ciagna na dno swoje dzieci... :(

0

Mentoz Data dodania: 14-09-2016 13:17 współczuję z całego serca, życzę wytrwałości i szczęścia w dalszym życiu! miejcie taka motywacje, żeby swoim dzieciom zapewnić lepszy byt i start niz wy dostaliscie od swoich!

0

Wiwol Data dodania: 01-06-2016 12:40 tak to jest, ja też spłacałam chore pieniądze za swojego ojca nieudacznika. szkoda, że są takie sytuacje, gdzie nie mozemy sie nawet wybronić od tego.

0

Gosiaczek Data dodania: 21-04-2016 00:06 Takie rzeczy nie tylko się zdarzają. Ja płacę alimenty na mojego tatę alkoholika co jest juz po wylewie i ma rente 600 zł . Miał dużo majątku po naszej zmarłej mamie ale wszystko przepił. Gdy już zabrakło mu na jedzenie i picie alkoholu oczywiście a ja nie chciałam muu więcej dawać bo przecież przetracił tyle kasy ze spadku po mamie to wystąpił do sądu o alimenty. Sąd przyznał 800zł miesięcznie alimentów na 3 lata na razie i muszę płacić i nie ma zmiłuj. Mam dość dobrą pensję i dlatego sąd uznał iż musze płacić na ojca pijaka! To jest chore prawo i sądownictwo u nas!

0

Nepe Data dodania: 19-12-2015 17:59 Masakra;/ Nie wyobrażam sobie..

0

Lulu Data dodania: 12-12-2015 18:35 W Polsce nie jest łatwo ubezwłasnowolnić człowieka. Oczywiście ma to swoje plusy, bo niektórzy pewnie by tego nadużywali. Z drugiej strony żal jak się czyta takie historie.

0

Rusałak Data dodania: 10-12-2015 21:28 Też uważam, że jak ktoś ma już 3-4 kredyty, to automatycznie powinno mu się więcej nie dawać!

0

Asia Data dodania: 09-12-2015 19:01 To nie jest normalna sytuacja!

0

Sona Data dodania: 08-12-2015 18:50 Babcia od mojej znajomej też nabrała tyle kredytów, że przez lata nie mogli z tego wyjść. A najgorsze było to, że mieszkali pod jednym dachem i gdyby nie spłaciła ona z matką tych kredytów, to straciłyby dach nad głową.

0

Renia Data dodania: 07-12-2015 18:08 Trzeba było starać się o ubezwłasnowolnienie. Nikt normalny nie bierze tylu kredytów!
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.