Jesteś w potrzebie, szukasz szybkiej gotówki?

Szybka Pożyczka
strona główna > blog pożyczkowy > Jak wyszedłem z długów > Mąż wpędził nas w długi i uciekł do mamy

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 16-04-2016/18:41

Mąż wpędził nas w długi i uciekł do mamy

Reklama


 

Mąż wpędził nas w długi i uciekł do mamy

 

W 2009 roku byłam na skraju załamania nerwowego, gdy dowiedziałam się jakie mamy długi. Właśnie mamy, ale ja ich nie zrobiłam. Jednak wedle prawa mieliśmy je razem jako małżeństwo. Nawet nie wiedziałam nic o tym, że nie płaci ZUS-u i podatków, a nie były to małe kwoty.

Maż prowadził małą firmę jak się poznaliśmy, zatrudniał dwóch pracowników. Biznes szedł na tyle, dobrze, że żył spokojnie i na nic nie brakowało. To było pod koniec lat 90. Mąż robił drewniane akcesoria kuchenne. Część szła do polskich sklepów, a część do Niemiec. Po jego wyroby przyjeżdżali również miejscowi, by sprzedawać na targowiskach.

 

Bardzo szybko zaszłam w ciąże i urodziłam syna. Po roku kolejna ciąża i znów syn. Nie przejmowałam się zbytnio pieniędzmi, bo też byłam młoda i głupia. Miałam zaledwie 20 lat i już dwoje dzieci. Początkowo na wszystko starczało, mieliśmy też swoje warzywa, później doszła hodowla kur i kaczek. Sielskie życie można powiedzieć. Co miesiąc mąż dawał mi do ręki pieniądze, ja poszłam na studia, zajmowałam się domem, zakupami, dziećmi, płaceniem rachunków. Po kilku latach na świecie pojawiła się córka. W tym czasie zdążyłam skończyć studia, ale o pracę w zawodzie w tym regionie było trudno. I tak kolejne lata przesiedziałam w domu z dziećmi, pomagając mężowi w firmie. Pracowałam w zasadzie jak na etacie, bo z dwóch pracowników nie został żaden. Firm produkujących drewniane akcesoria narosło jak grzybów po deszczu i mieli o wiele lepsze stawki. Praktycznie o połowę taniej sprzedawali podobne produkty, oczywiście mieli lepsze sprzęty, co przekładało się na tańszą produkcję.

 

Mój mąż postanowił też wymienić maszyny i bez mojej wiedzy zaciągnął kredyt na dom w wysokości 150 tys zł. Mi powiedział, że firma się rozwija i trzeba iść do przodu, nie miałam pojęcia  o kredycie.

Mało tego przestał płacić ZUS i odprowadzać podatki, które wcale nie były małe. Jak wpadły mi w ręce dokumenty, to osunęłam się na podłogę, bo nie mogłam uwierzyć w to co widzę! Przecież firma się rozwijała, ja nie byłam zarejestrowana, a pracowałam więcej niż na etacie.

W tamtym czasie mąż zaciągnął jeszcze jeden kredyt na samochód, tym bardziej nie myślałam, że może mieć jakieś problemy. Gdy przyjechał samochodem prosto z salonu, byłam mocno zdziwiona, ale zapewniał mnie, że nas stać. Już od dłuższego czasu zastanawialiśmy się nad zmianą samochodu, bo poprzedni dla naszej rodziny był zdecydowanie za mały. Stary był dla mnie, a więc dodatkowy wydatek. Tonęliśmy w długach, a mąż zdecydował się zostawić stare auto, a to pociągało za sobą kolejne opłaty.

 

I tak mijały miesiące, ja żyłam w błogiej nieświadomości ciągle pracując dla męża na czarno, a on przekonywał mnie, że wszystko jest w porządku. Już wtedy powinna zapalić mi się czerwona lampka. Byłam po studiach ekonomicznych, miałam kilka kursów z księgowości i rachunkowości za sobą, chciałam prowadzić księgowość firmy. Mąż się nie zgodził. Zawsze mówił, że ma zaufaną, dobrą księgową i nie chce tego zmieniać. Twierdził, że potrzebuje mnie przy produkcji bardziej niż papierach. Upierałam się, że dla mnie to możliwość zdobycia doświadczenia, nauczenia się czegoś, ale na nic moje prośby.

Nie miałam powodów, by sprawdzać w jakiej kondycji jest firma i jak wygląda nasza sytuacja finansowa. Co miesiąc mąż w gotówce dawał mi od 4 do 5 tys zł. Nie mogłam narzekać, wystarczało na spokojne, dobre życie.

 

Zorientowałam się dopiero po wielu latach, gdy do drzwi zapukał pewien mężczyzna. Myślałam, że to kolejny domokrążca, który będzie próbował mi coś wcisnąć. Otworzyłam z uśmiechem i mówię nie dziękuje. Mężczyzna spojrzał na mnie zdziwiony i przedstawił się… Komornik. To pomyłka, pobiegłam po męża. Coś tam próbował tłumaczyć, ale ten wszedł do domu. Po kilkunastu minutach komornik wyszedł. Mąż powiedział mi, że mamy długi w wysokości około 350 tys zł. Mamy? My mamy? Skąd?

Zaległości w ZUS, US, kredyt na samochód nie spłacany- stąd komornik, kredyt na maszyny też niespłacany, za chwilę zapukał kolejny komornik. Tego samego dnia mąż spakował swoje rzeczy i wyprowadził się do matki.

 

Firma stanęła. Absurd był taki, że ja nie mogłam jej zamknąć, ale wszelkie długi, które wynikały z działalności miałam spłacić! Błagałam męża, by coś zrobił, dopiero po kilku kolejnych miesiącach, zawiesił działalność. Prosiłam, by znalazł pracę, wyjechał za granicę, tam szybciej zarobi, by cokolwiek zaczął robić… Nie udało mi się go przekonać. Siedział u mamy w domu, która miała dobrą emeryturę i w pewnym momencie przestała mnie nawet wpuszczać do domu, bo jej syna to za bardzo stresowało. Tak dokładnie tak. A ja sama z ogromnymi długami i trójką dzieci na utrzymaniu!

Znalazłam pracę w biurze rachunkowym, ale zarobki wystarczały jedynie na życie, a nie na spłatę kredytów i zaległości wobec ZUS i US. Myślałam o rozwodzie, ale z tego co się dowiedziałam też niewiele by to zmieniło, bo i tak musiałabym to spłacać. Dodatkowo rozwód to kolejne koszty i nerwy. Wtedy nie było mnie na to stać!

Zlicytowali dom i samochód, a także co cenniejsze maszyny firmowe. Gdyby nie to, że moi rodzice nas przygarnęli to skończyłabym z dziećmi w kartonie. Mój mąż przez cały też czas nie zrobił kompletnie nic. Gdybym nie pracowała to nie miałabym też co dzieciom do garnka włożyć.

 

Rodzice sprzedali dwie działki, które miały być dla wnuków- ale one potrzebowały normalności teraz. Dzięki temu spłaciłam całą resztę, uregulowałam ZUS i US. Wysokość kar nałożonych przez obydwie instytucje jest porażająca, ale co miałam zrobić? Te pieniądze spokojnie wystarczyłyby dla całej trójki na studia w innym mieście! Niestety będę musiała poradzić sobie inaczej.

 

Kilka miesięcy później postarałam się o dotację z UE. Nie było łatwo, mnóstwo papirologii, chodzenia, pilnowania wszystkiego, ale się udało, założyłam własną firmę. Małe biuro rachunkowe.

Dziś zatrudniam trzech pracowników na etacie i dwóch dorywczo, mam też studentkę na praktykach. Firma się rozwija, ja zarabiam i wychodzę na prostą. A mąż? Kilka miesięcy temu zapytał mnie czy może wrócić, bo wszystko przemyślał… Powiedziałam mu, że ma więcej nie przychodzić bo tylko mnie stresuje, tak jak kiedyś powiedziała mi moja teściowa.

Lucyna, Stróże.

 

Ranking najlepszych chwilówek bez bik

1

vivus

Od 100 pln do 4 000 pln

Pierwsza pożyczka GRATIS

Opłata rejestracyjna 1 grosz

2

credy

Pożyczka od 50 PLN do 1000 PLN

Dla osób w wieku od 18 do 75 lat

Na okres 1 lub 31 dni

3

finbo

Od 200 pln do 12 000 pln

Na 30 dni

Pierwsza pożyczka do 5000zł

4

netcredit

Od 150 pln do 4 000 pln

W 15 minut na Twoim koncie

Opłata rejestracyjna 1 zł

5

solcredit

Od 100 pln do 5 000 pln

W 15 minut na Twoim koncie

Opłata rejestracyjna 1 grosz

6

kuki

Od 200 pln do 15 000 pln

Od 1 do 30 dni

Opłata rejestracyjna 1 grosz

7

filarum

Od 100 pln do 3 000 pln

Na 1 lub 30 dni

opłata rejestracyjna 1 grosz

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha

Dodane komentarze

0

Kris Data dodania: 27-06-2018 11:46 Moja żona zaciągała kredyty na wysoki procent za moimi plecami. W każdej z firm parabankowych po 2 do 3 kredytów po 5 do 7 tyś złotych. Jak się dowiedziałem od męża jej siostry że on ma kłopot okazało się, że i on i ja jesteśmy w identycznych tarapatach. Wtedy coś pękło we mnie i zacząłem zadawać pytania. Wyszło wiele kłamstw i oszustw ze strony jej i jej rodziny. W ciągu pół miesiąca rozsypało mi się całe życie. Dziś jestem 5 lat po rozwodzie. Mam nową partnerkę i stawiamy na szczerość oraz uczciwość. Powinniśmy mówić o swoich historiach znajomym by i oni obudzili się z marazmu w jakim żyją. Bo jeśli pytasz swoją połowę o kwestie pieniędzy a ona nie chce o tym mówić to znaczy ze już coś jest nie tak... Pozdrawiam

3

Ona39 Data dodania: 01-11-2017 12:06 Pani pracowała na czarno u męża, to nielegalne, niech więc Pani o odpowiedziakności i uczciwości nie pisze. Poza tym mąż utrzymywał Panią przez parę lat, Pani studiowała i rozwijała się dzięki tym 5000 zł. od męża i dzieci miały co jeść dzięki mężowi, to normalne,że przyszedł czas, że Pani też musi utrzymać rodzinę. Nigdzie nie jest napisne,że to mężczyzna ma utrzymywać dom, oboje muszą to robić, a to,że Pani tak ciężko harowała u męża to Pani zdanie, trzeba byłoby poznać opinie męża. Mąż nueodpiwiedzialny, ale Pani również, już przed pierwdzym dzieckuem się pracuje, żeby mieć 80 procent wynagrodzenua, odpowiedzialna kobieta nie pozwoli sobie na życie bez własnego dochodu, Pani miała potencjał i gratuluje, bo wiele kobiet kończy marnue bez dochidu męża, a starość werifikuje nasze decyzje.

0

Elżbieta Data dodania: 05-01-2017 10:44 To bardzo niesprawiedliwe, że inna osoba, zwłaszcza bardzo nam bliska wpędza nas w kłopoty finansowe a potem jeszcze umywa rączki i znika z naszego życia

0

Raban Data dodania: 22-11-2016 11:02 jakbym czytała historię mojej rodziny, heh....

0

p.o.t Data dodania: 02-11-2016 15:04 jakie to smutne, że własna rodzina sie oszukuje, brat brata, ojciec syna, córka matke, żona męża, a mąż żone, chore czasy kiedys tak nie bylo

0

Nacia Data dodania: 05-09-2016 15:20 to jeszcze nic, moją znajomą rodzona matka oszukała na mieszkanie po ojcu, to smutne jak mało dla niektórych znaczy rodzina jeśli na horyzoncie pojawiają się większe pieniądze :(

0

Retor Data dodania: 22-07-2016 14:37 nie rozumiem co jest nie tak z tymi ludzmi, albo mi sie wydaje, albo kiedys, 20 czy 30 lat temu bardzo sporadycznie zdarzały się tego typu historie, a ludzie bardziej się szanowali nawzajem

1

radca Data dodania: 18-07-2016 13:38 Kinga nie zgadzam sie troche z Tobą, bo teraz coraz łatwiej jest dochodzić sprawiedliwości w takich sprawach, nawet poza granicami kraju. W kraju jak ktoś nie płaci alimenty to może mieć zabrane prawo jazdy, albo nawet w więzieniu skończyć, więc nie ma żartów i to nie to co na przykład te dziesięć lat temu

0

Kinga Data dodania: 12-07-2016 16:31 no ale co kobiecina może zrobić, wystarczy że taki drań wyjedzie za granice i szukaj wiatru w polu, niestety wbrew pozorom wcale nie jest tak łatwo dochodzić sprawiedliwości w takich przypadkach

0

Frenzy Data dodania: 08-07-2016 13:46 klasyczny przykład braku odpowiedzialności i tchórzostwa, powinnaś gnoja pociągnąć do konsekwencji. Ja bym mu nie odpuścił....

0

Doopack Data dodania: 30-06-2016 15:45 to działa w obie strony, moja mama była narkomanką i rujnowała naszą rodzinę, zanim tata zabrał mnie i siostre i sie wyprowadził zdążyła wpędzić tate w długi, które spłacał jeszcze kilka lat po rozwodzie

0

Fox Data dodania: 20-06-2016 13:32 Mój ojciec wywinął nam taki numer i zostawił mamę z długami jak miałem 6 lat. Mama, dzielna kobieta, z pomocą dziadków dała radę, ale ja obiecałem sobie że w życiu nie będę takim sukinkotem jak mój kochany ojczulek, którego nie widziałem od 20 lat i jakoś już nie żałuję!

0

Manto Data dodania: 01-06-2016 14:15 podobna historia była w mojej rodzinie, ojciec spieprzył rodzinny biznes prowadzony z pokolenia na pokolenie, narobił długów i się powiesił, a biedna mama musiała to wszystko spłacać i została sama, a w tamtych czasach nie słyszano nie myślano o takich rzeczach jak rozdzielnosc intercyza czy costam

0

Indie Data dodania: 19-05-2016 13:10 nie rozumiem ludzi ktorzy nie wprowadzaja rozdzielnosci majatkowej, przeciez to nie ma zadnego zwiazku z kochaniem sie nawzajem

0

chojrak Data dodania: 19-05-2016 11:05 jakie to dojrzałe i męskie, uciec do mamusi heh

0

Filip Data dodania: 17-05-2016 10:27 nie można generalizować, że to kobiety czy mężczyzny są złe. zawsze trafi się czarna owca

0

Tomasz Data dodania: 11-05-2016 09:47 i znowu stereotyp, że to facet zawsze jest najgorszy. mnie żona zostawiła z dnia na dzień po pięciu latach mogłoby się wydawać szczęśliwego małżeństwa. bez słowa wyjaśnienia zostawiła mnie i syna i zniknęła, jak się okazało później wyjechała za granicę z kochankiem..

0

Alka Data dodania: 11-05-2016 09:20 w takich sytuacjach najbardziej szkoda mi dzieci, bo to one cierpią najbardziej. coś o tym wiem, bo nas też zostawił tata z długami i zniknął jak miałam 6 lat, i tak jak pani Lucyna moja mama się nie poddała i z pomocą dziadków jakoś staneliśmy na nogi, mam nadzieje ze mnie nie spotka w przyszłości taki los, chyba bym nie przeżyła

0

brawo Data dodania: 09-05-2016 14:53 Podziwiam i szczerze gratuluję Pani Lucyno, stanowi Pani dla mnie dowód, że można sobie poradzić z problemami.

0

Paweł Data dodania: 09-05-2016 14:08 za naiwność trzeba płacić, uważam że ludzie sami są sobie winni. miłość miłością, ale od takich rzeczy są właśnie intercyzy!

0

Jaga Data dodania: 21-04-2016 17:54 Też mam podobnie. Mąż nas olał i zostawił z długami...

0

Una Data dodania: 18-04-2016 20:47 Tylko podziwiać takie kobiety. Niejedna by się już załamała!

0

Jola Data dodania: 17-04-2016 18:21 Żałosne! Powinien wziąć odpowiedzialność!!!!!

0

Kaprys Data dodania: 16-04-2016 20:02 Wychodzi na to, że dobrze zrobił! Jak spłaciłaś jego dlugi, on może sobie żyć spokojnie. Swoją drogą chore prawo.
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.