Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

strona główna > blog pożyczkowy > Jak wyszedłem z długów > Od pokazu garnków do licytacji mieszkania

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 26-10-2015/20:15

Od pokazu garnków do licytacji mieszkania

Reklama


 

Od pokazu garnków do licytacji mieszkania

 

Osobę starszą bardzo łatwo jest zmanipulować. Wiele w ostatnim czasie mówi i pisze się na ten temat, a jednak wciąż słyszymy osoba starsza oszukana, straciła oszczędności życia, zadłużyła się na cudowny materac czy właśnie te nieszczęsne garnki. Z racji tego, że straciłam pracę w Polsce, musiałam wyjechać na pewien okres zagranicę. Moja mama, która miała wówczas 68 lat była w pełni zdrową, silną kobietą, zresztą mój mąż był w pobliżu i zawsze służył pomocą.

 

Przegapił, nie dostrzegł tego momentu, kiedy mama zdecydowała się na zakup cudownych garnków. W zasadzie mama nigdy nie prosiła o pomoc i nigdy nie oczekiwała, że ktoś będzie na jej zawołanie. Będąc za granicą, dzwoniłam jak najczęściej, ale przez telefon to nie to samo. Choć, gdy było już źle, a wręcz na granicy licytacji mieszkania, mama powiedziała przyjedź.

 

Na różnego rodzaju pokazy chodziła często i chętnie, jednak zawsze tylko oglądała, przyglądała się z boku, nigdy nic nie kupowała! Lubiła pokazy, kontakt z ludźmi, zawsze z jakąś koleżanką na pokaz się udawała, czasem rozdawali jakieś gratisy. Jak mówiła, można było zawsze się czegoś mądrego dowiedzieć, a przy okazji zobaczyć i spotkać się z innymi ludźmi. Z resztą ja sama również nie widziałam nic w tym złego.

 

Nieszczęsny pokaz garnków, bo jak inaczej nazwać coś co nieomal doprowadziłoby do tego, że mama wylądowałaby pod mostem! Ona sama nie wie jak to się stało. Sprzedawca był tak przekonującym człowiekiem, miał przygotowaną odpowiedź na każde pytanie, że nie potrafiła mu odmówić. Jak to? Ile kosztowały te garnki?

 

Zacznijmy od ich ceny. Gdy zobaczyłam wysokość kredytu zdrętwiałam kilka garnków może tyle kosztować? 5 tys zł. Na początku, gdy mama powiedziała mi, że wpadła w duże długi przez garnki, pomyślałam, ileż może to być. Spłacę kredyt w całości, dostaniemy zwrot odsetek i po wszystkim. Po przyjeździe do Polskim, sprawa nie wyglądała już tak różowo.

 

Garnki na zdrowie, dla Ciebie i Twojej rodziny, gotujesz bez soli i bez tłuszczu, zdrowo, szybciej, oszczędzasz jedzenie. Koszt jaki ponosisz przy zakupie garnków zwraca się bardzo szybko. Handlowcy w trakcie pokazów, bez względu czy są to garnki czy pościel, bo nieco na ten temat poczytałam, używają tych samych argumentów: zdrowie. Dla osoby starszej zdrowie jest bardzo ważne i jeśli może mieć wpływ na zachowanie dobrej kondycji psychicznej i fizycznej, to cena ma mniejsze znaczenie, zwłaszcza że sprzedawcy mają te swoje sztuczki i potrafią nieźle czarować!

Co ci powiedział, że wzięłaś kredyt- pytałam mamy zdenerwowana. Ona biedna i przerażona. Najpierw powiedziałam, że nie kupię bo nie mam przy sobie takiej gotówki. A on mi na to, że mało kto dziś ma pieniądze, większość bierze na kredyt. Jego rodzice i dziadkowie bardzo chwalą sobie nowoczesne garnki. Poza tym powiedział, że to nie aż tak duży wydatek, więc stwierdziłam, dobrze niech obliczy ratę kredytu. Na dwa lata rata była nieco wysoka, więc wzięłam na trzy. Zestawu nawet nie musiałam brać do domu, przywieźli. Pomyślałam, za kilkanaście minut pracy przy takim zarobku, to też bym przywiozła i jeszcze nogi wycałowała. Ależ byłam zła!

 

To jednak nie wszystkie niespodzianki, jakie na mnie czekały! Kredyt był ubezpieczony na życie. Z jednej strony może i dobrze, ale z drugiej koszt ubezpieczenia był z kosmosu! Łączny koszt kredytu 9200 zł! Szok!

 

Po dwóch pierwszych zapłaconych terminowo ratach, mama się rozchorowała, zapalenie ucha. Ze względu na wiek i komplikacje leżała w szpitalu. Nikomu nie powiedziała, że ma kredyt! Mąż odwiedzał ją regularnie, nie wspomniała ani słowem. 9 tys jeszcze było do przełknięcia. Drogie leczenie, wizyty prywatne i leki, wyczyściły jej kieszeń. Dobra sąsiadka poleciła weź chwilówkę bez zaświadczeń. Mój synek bierze co jakiś czas, spłaca i jest zadowolony. Wskazała adres, mama poszła i bez problemu dostała 3500 zł! Chwilówka na dowód miała miesięczny okres spłaty, po 30 dniach mama nie miała takich pieniędzy spłaciła część i wzięła kolejną tym razem z ulotki! Miły pan przyniósł gotówkę do domu- 4500 zł! Bank wypowiedział kredyt! Na spłatę zaciągniętych zobowiązań mama zaciągała kolejne pożyczki na już! Doszło do tego, że miała ich z sześć czy nawet siedem i dopiero przestano jej pożyczać.

 

To jednak jeszcze nie był moment kiedy powiedziała, że jest źle. Procesy, komornik i wreszcie miała być licytacja. Nogi mi podcięło, gdy to usłyszałam! Nie wierzyłam, nie umiałam złapać tchu, jak przez garnki, zlicytują mieszkanie w dobrej okolicy, warte przynajmniej 200 tys zł! Przecież sprzedadzą to za bezcen! Opadły mi ręce! Zadzwoniłam do męża, jedź jak najszybciej zobacz co da się zrobić, rozmawiaj z komornikiem, dogadaj się, zlikwiduj lokaty, spłać zadłużenie! A ja przylecę jak najszybciej- co wcale nie było takie proste, bo był sezon i szczyt pracy.

 

Przełożony wykazał się dużym zrozumieniem, kupiłam bilet na samolot i przyleciałam. Wprost z lotniska do mamy. Chciałam krzyczeć, wrzeszczeń, tyle jej powiedzieć, ale gdy ją zobaczyłam żal ścisnął mi serce! Siedziała taka biedna, taka sama, taka smutna, że ludzie nie są wcale uczciwi! Byłam w stanie tylko ją przytulić.

 

Mąż umówił się wstępnie z komornikiem, spisał porozumienie, wpłacił 60% zadłużenia, resztę powiedział, że wciągu najbliższych kilku dni. Musieliśmy wziąć kredyt. Z czasem pojawiali się nowi wierzyciele, koszmar! Przeszukałam cały dom, przejrzałam wszystkie dokumenty, by dotrzeć do każdej umowy! W końcu, gdy miałam wrażenie, że to już wszystko, okazało się, że czynsz nie jest płacony od kilku miesięcy- zapomniałam w tym wszystkim (tak się tłumaczyła mama)! Dogadaliśmy się ze spółdzielnią, że będziemy płacić po dwa- trzy  czynsze w miesiącu, bo nam też zależało, na szybkiej regulacji długu! Mozolne sprawdzanie nie tylko umów, ale i zadłużenia w telewizji kablowej, energetyce czy gazowni. Na szczęście te rachunki były opłacone!

 

Zmęczenie sięgało zenitu. W zasadzie to nie mogłam nic zrobić, by człowiek, który do tego doprowadził, wziął za to odpowiedzialność. Przecież mama nie miała zdolności kredytowej, jakim cudem dostała taki kredyt? Kto dawał jej później te wszystkie pożyczki na dowód? Byłam w szoku, że w ciągu kilku miesięcy z głupich garnków może dojść do zadłużenia, które prowadzi do licytacji nieruchomości!

 

Doprowadziłam sprawę do końca, długi mamy wyszły na zero! Za to my mieliśmy dodatkowy kredyt. Załatwienie spraw trwało ok dwóch miesięcy, w zasadzie myślałam, że do poprzedniej roboty nie mam po co wracać! Z lekką obawą wykonałam telefon i okazało się, że mam do czego wracać! Wyjechałam za granicę, bez tego nie spłacilibyśmy długów. Niestety z wyjazdu na rok, zrobił się już trzyletni.

 

Mama zamieszkała w domu moim i męża, jej mieszkanie wynajęliśmy, dzięki temu mamy dodatkowe pieniądze na spłatę długów. Myślę, że popracuję jeszcze za granicą jakieś pół roku i będę mogła wrócić.

 

Ludzie, którzy naciągają emerytów nie kierują się w życiu żadnymi wartościami. Kiedyś też będą starzy, nie życzę im źle, ale wierzę, że to jak traktujemy innych wraca do nas! Wyciągnęłam porządną lekcję, bo moja mama była bardzo rozważną osobą, a jednak dała się zmanipulować.

 

Halina, Kielce.

 

Reklama

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha

Dodane komentarze

0

Hanibal Lektor Data dodania: 04-11-2016 13:03 dlatego trzeba rozmawiać ze swoimi bliskimi, z tym najmlodszymi i wlasnie tymi juz starszymi, zeby nie dali sie naciagnac, ja np swoja babcie nauczylem z rodzicami, zeby wszystkie finansowe decyzje konsultowała z nami, dzieki czemu mozemy za wczasu zareagować!

0

Ania Data dodania: 14-09-2016 12:32 najsmutniejsze jest to ze na takie pokazy garnkow czy innych kolder i leczniczych ziolek łapią się przeważnie osoby starsze, ktore przez takich szmaciarzy czesto traca dorobek calego swojego zycia!

0

Iwan Data dodania: 01-06-2016 10:29 niestety nie od dzisiaj ludzie żerują na naiwności starych ludzi, jak nie garnki to metoda na wnuczka, a ja życze takim szujom co naciągają starych ludzi, żeby ich rodziców lub dziadków ktoś tak oszukał na grube tysiące by zobaczyli jak to fajnie!!!

0

Jurej Data dodania: 02-11-2015 17:58 Znam podobną historię z moim sąsiadem. Na szczęście jemu zdrowie dopisało i był w stanie spłacić długi! Jego rodzina też nie była zachwycona tym faktem.

0

Grego Data dodania: 01-11-2015 16:31 Niestety, jeśli można szybko się wzbogacić to czemu nie...!

0

Jasiek Data dodania: 31-10-2015 17:25 Gdybym dopadł takiego pożal się 'handlowca', to byłoby gorąco!

0

Ifan Data dodania: 28-10-2015 16:52 Karlik nic w tym dziwnego dzieci i osoby starsze są najbardziej podatne na manipulację. Widzę po swoich rodzicach jak lata zrobiły swoje. Ojciec, kiedyś korepetytor z matematyki wszystkich dzieci w okolicy, dziś cud jak dobrze wyliczy gotówkę, by zapłacić.

0

Karlik Data dodania: 27-10-2015 18:10 Nie wiem dlaczego, ale najbardziej mi żal, gdy ofiarami oszustów padają osoby starsze...

0

Michal Data dodania: 27-10-2015 13:57 Mój ojciec kupił kiedyś od domokrążcy żelazko, czajnik bezprzewodowy i jeszcze jakieś badziewie! Jak wróciłem po pracy to siedział przy stole i trzymał się za głowę! Zapłacił 800 zł za coś co nie nadawało się do użycia!

0

Artek Data dodania: 26-10-2015 17:15 Kiedyś czytałem jak facet wziął tysiąc pożyczki i zabrali mu dom!
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.