Umowy śmieciowe obciążone składkami na ZUS ?

Umowy śmieciowe obciążone składkami na ZUS ?




 

 

Czy umowy o dzieło będą obciążone składkami na ZUS?

Ponad dwa miliony Polaków pracuje w oparciu o umowy śmieciowe, w tym na umowę o dzieło. Zawieranie umów tego typu stało się jeszcze bardziej powszechne z początkiem 2016 roku, gdy zaczęło obowiązywać nowe prawo dotyczące umów zlecenie. Obecnie każdy zatrudniony na umowę zlecenie musi odprowadzić do ZUS składki od każdej umowy, jeśli zarobki są na poziomie płacy minimalnej. To przekłada się na koszty pracodawców, a tym samym uciekanie w umowy o dzieło. Coraz częściej mówi się o planach rządu na objęcie składkami ZUS umów o dzieło. Zwłaszcza, że w ZUS-ie jest potężna dziura, którą w jakiś sposób trzeba załatać. Jak się okazuje znacznie zwiększyły się wpływy po zmianach w umowach zlecenie, nakładając obowiązek odprowadzania składek od umów o dzieło, to opcja na zmniejszenie dziury w ZUS-ie. Po drugie obniżono wiek emerytalny, a zatem liczba osób pracujących będzie systematycznie się obniżać. Dziś o tym czy umowy o dzieło będą obciążone składkami ZUS?

Tani pracownik, dobry pracownik

Są branże, w których pracownicy są masowo zatrudniani na umowę o dzieło. Przykładem firmy ochroniarskie. Po podwyżce stawki godzinowej przy umowie zlecenie, firma traciła na konkurencyjnych cenach, a tym samym o wiele bardziej opłacalnym rozwiązaniem dla przedsiębiorcy była umowa o dzieło. Pracownik zatrudniony na etat jest dla pracodawcy nawet czterokrotnie ‘droższy’ niż zatrudniony na o dzieło. Liczba zatrudnionych w oparciu o taką umowę między innymi w tej branży jest niestety duża. Z drugiej strony pracodawcy by przetrwać często muszą kombinować i tak koło się zamyka. W Zus-ie dziura, pracownik nie odkłada na emeryturę, a pracodawca modli się, by nie kontrolowano jego działalności pod tym kontem. Wysokie koszty prowadzenia działalności są jedną z głównych przyczyn zatrudniania w oparciu o dzieło czy zlecenie. Nie chodzi tu w większości pracodawców o wyzysk, ale przetrwanie firmy na rynku, przy dużej konkurencji i ciągle obniżających się stawkach za usługi.

Umowa o dzieło w tej samej wersji od lat

Zmienia się życie, zmieniają się czasy, pracodawcy, oczekiwania, potrzeby, możliwości, a umowa o dzieło pozostała nieruszona w tym samym stanie od lat. Rozważania nad obciążeniem jej składkami ZUS są zasadne, bo już nie chodzi tylko o tą lukę w ZUS, którą trzeba w jakiś sposób załatać, ale o ludzi, którzy latami pracują w oparciu o taką umowę. Z czego dostaną świadczenie na starość? Z pewnością każdy w swoim otoczeniu bliższym czy dalszym zna ludzi, którzy od lat pracują bez odprowadzania składek do ZUS. Można jakiś czas pracować tylko w taki sposób, ale na dłuższą metą dla pracownika jest to nieopłacalne, pomimo często o wiele wyższych pieniędzy niż gdyby pracował na etat. Umowa o dzieło dziś to brak składek na ubezpieczenie chorobowe, rentę czy emeryturę, nie wspomina się już o ubezpieczeniu zdrowotnym, bo każdy powinien się w takiej sytuacji ubezpieczyć dobrowolnie. Obciążenie umów o dzieło ma swoje plusy, dla ludzi, którzy ze względu na różne czynniki latami wykonują pracę bez odprowadzania składek i po uzyskaniu wieku emerytalnego pozostanie jakiś zasiłek, o ile będzie się należał, ale oczywiście mówimy tu o głodowych pieniądzach.

Sprzyjający czas dla dzieła

Nie da się ukryć, że ostatnie zmiany w wynagrodzeniach mocno kuszą do podpisywania z pracownikami umów o dzieło. Zatrudnieni w oparciu o zlecenie mają zagwarantowaną stawkę 13 zł brutto za godzinę. Od stycznia tego roku poszła również w górę pensja minimalna. Obecnie wynosi 2000 zł brutto. Obydwie zmiany mocno szarpnęły pracodawców po kieszeni. Wyższe wynagrodzenie dla pracownika, to nie tylko więcej do zapłaty zatrudnionemu, ale i wyższe składki do ZUS. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbieta Rafalska, na początku tego roku w jednym z wywiadów jasno stwierdziła, że podległy jej resort bacznie będzie się przyglądał w tym roku zmianom na rynku pracy, głównie formie zatrudniania pracowników. Zmiany związane z podwyżką wynagrodzeń kuszą do oferowania pracownikom tańszych rodzajów zatrudnienia. Być może z tego względu konieczne okaże się oskładkowanie tych umów. W tym momencie nic nie jest jeszcze przesądzone, bo nie jest to takie proste. Natomiast jeśli zauważalny będzie znaczny wzrost tego rodzaju zatrudnienia, to z pewnością za jakiś czas doczekamy się odprowadzania składki do ZUS od umów o dzieło. Jak we wszystkich sprawach są zwolennicy tego rozwiązania i przeciwnicy. Plusem emerytura na starość, minusem na pewno mniejsza gotówka do kieszeni pracującego w oparciu o taką umowę.

Problem z pełnym oskładkowaniem

W przypadku zlecenia zdecydowanie łatwiej odprowadzić składki, ten rodzaj umowy zawierany jest na określony czas, może to być miesiąc, dwa, trzy czy rok. Każdego miesiąca odprowadzane są składki do ZUS. Przy umowie o dzieło powstaje problem, że umowa może nie zawierać terminu realizacji dzieła. Za przykład weźmy autora książek, który podpisuje umowę z wydawnictwem na napisanie książki, czyli wykonanie dzieła, ale bez konkretnej daty. Podobnie malarz przyjmuje zlecenie wykonania portretu, dzieła, ale bez konkretnej daty. W jaki sposób odprowadzić składkę na ubezpieczenie chorobowe? W jaki sposób ją wyliczyć i po kolejne w jakiej wysokości zasiłek chorobowy powinien być wypłacony, w sytuacji, gdy ubezpieczony zachoruje? Dlatego pełne oskładkowanie umów o dzieło może się okazać nie tylko niemałym wyzwaniem, ale i niemożliwym. W przeglądzie emerytalnym rząd mówi o odprowadzaniu składki rentowej i emerytalnej. To wydaje się być najbardziej logiczne rozwiązanie. Co prawda pracownik w sytuacji choroby, nie będzie mógł liczyć na zasiłek chorobowy, ale przynajmniej po osiągnięciu wieku emerytalnego, otrzyma comiesięcznie wypracowane świadczenie.

ZUS kontroluje, pracodawca żałuje?

Kontrole ZUS wykazują szereg nieprawidłowości wśród płatników składek. Dużą część stanowi zawieranie umowy o dzieło, co wg instytucji w wielu przypadkach było niezasadne. Problem dzieła, mimo tego samego prawa obowiązującego od wielu, wielu lat, wciąż budzi wątpliwości. Dlatego obie strony konfliktu najczęściej spotykają się przed sądem. Zmiany są potrzebne, ale czy obecny rząd się ich podejmie? 


Ranking najlepszych chwilówek bez BIK - 2026
Zaimo opinie
Kwota pożyczki100 - 5 000 zł
Czas spłaty1 - 365 dni
Max RRSOdo 365%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Pożyczana kwota 1 000 zł; Okres pożyczki 30 dni; Koszt pożyczki 13,33 zł; RRSO od 0 do 365% -; Całkowita kwota do spłaty 1 013,33 zł; Wysokość raty 1 013,33 zł; Minimalna kwota pożyczki 300 zł; Maksymalna kwota pożyczki 5 000 zł; Minimalny okres spłaty 30 dni; Maksymalny okres spłaty 365 dni
chwilowkionline24 opinie
Kwota pożyczki50 - 2 000 zł
Czas spłatydo 90 dni
Max RRSO13%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: RRSO przy pierwszej pożyczce - 0 %. Czas zwrotu pożyczki to minimalnie 61 dni, a maksymalnie 90 dni. Minimalne RRSO wynosi 0% a maksymalne RRSO wynosi 13%. Przykład reprezentatywny dla pożyczki: 800 zł, czas zwrotu 70 dni. Prowizja wraz z oprocentowaniem oraz opłatą przygotowawczą: 10 zł. Całkowita kwota do spłaty: 810 zł. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO): 6.69%, miesięczna wysokość opłat 3.35%
binixo opinie
Kwota pożyczki500 - 20 000 zł
Czas spłaty30 - 365 dni
Max RRSOdo 263%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Całkowita kwota pożyczki – 1000 zł, okres kredytowania – 30 dni, całkowita kwota do spłaty – 1132 zł. Wartości te są przybliżone i mogą się różnić w zależności od warunków pożyczkodawcy. RRSO dla pierwszej pożyczki: 0%, RRSO dla kolejnej pożyczki: od 99.64% do 263%
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl & Ekspert ds. produktów pozabankowych

Profil ekspercki:

Beniamin Domański to praktyk rynku usług finansowych online, który od 13 lat pomaga czytelnikom zrozumieć, jak działa nowoczesne finansowanie pozabankowe. Jako redaktor serwisu, nie ogranicza się do suchych faktów – prześwietla każdą pożyczka ratalną pod kątem przejrzystości umów i realnych kosztów. Specjalizuje się w doradztwie dotyczącym budowania zdolności finansowej oraz bezpiecznego korzystania z technologii takich jak mObywatel czy Open Banking. Jego analizy pomagają tysiącom osób mądrze wybrać kapitał na nagłe wydatki, dbając o to, by każde zobowiązanie było dopasowane do domowego budżetu. W swojej pracy kieruje się zasadą: rzetelny kredyt to taki, którego zasady są jasne dla każdego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry