Jak wyszedłem z długów

Przez nieuwagę popadłem w olbrzymie długi





Przez nieuwagę popadłem w olbrzymie długi

 Tak się złożyło w naszym życiu, że razem z żoną mamy tylko jednego potomka, syna o imieniu Piotr. Pomimo, że oboje zawsze marzyliśmy o tym, aby mieć syna i córkę niestety najwyraźniej nie było nam to pisane. Gdy poznałem swoją żonę Halinę miała 26 lat i zanim się pobraliśmy i zdecydowaliśmy na pierwsze dziecko zbliżała się już do 30. Po porodzie lekarz poinformował nas, że dla zdrowia i bezpieczeństwa małżonki nie powinna ona zachodzić więcej w ciążę.


Przez nieuwagę popadłem w olbrzymie długi Przeczytaj Post »

Oszukany za granicą





Oszukany za granicą

 Wychowałem się w przeciętnej rodzinie w mieście liczącym kilkaset tysięcy mieszkańców. Nigdy nie zaznałem głodu ani biedy jednak nie można powiedzieć, żeby moja rodzina była zamożna. Tata pracował w fabryce, mama była woźną w lokalnej szkole podstawowej. Nigdy nie ciągnęło mnie za specjalnie do nauki. Odkąd pamiętam każdą wolną chwilę spędzałem na boisku z piłką przy nodze, niezależnie od tego jaka była pogoda i czy byli ze mną rówieśnicy. Strzelałem bramki i ćwiczyłem kiwki chcąc być jak Zinedine Zidane i Luis Nazario De Lima. Trenowałem w miejskim klubie sportowym każdego dnia marząc o karierze napastnika. Podejrzewam, że jakbym dorastał w dzisiejszych czasach rodzice wysłaliby mnie do szkoły sportowej z internatem.


Oszukany za granicą Przeczytaj Post »

Jak dałam się omamić sekcie i się zadłużyłam





Jak dałam się omamić sekcie i się zadłużyłam 

 Odkąd pamiętam zawsze miałam problemy z poczuciem akceptacji i przynależności. Jestem jedynaczką urodzoną w pomniejszym miasteczku w województwie podkarpackim. Moi rodzice z całą pewnością darzyli mnie miłością, jednak nigdy jakoś nie potrafili mi tego okazać i nie byliśmy w stanie odnaleźć ze sobą wspólnego języka. Przyszłam na świat stosunkowo późno, ponieważ oboje mieli wtedy już po 30 lat. Może to było jednym z powodów dla którego od najmłodszych lat nie potrafiłam dojść z nimi do porozumienia. Inna sprawa, że moi rodzice od zawsze byli…


Jak dałam się omamić sekcie i się zadłużyłam Przeczytaj Post »

Pracując na czarno





Pracując na czarno

 Pochodzę z niewielkiej wsi w województwie wielkopolskim. Urodziłem się i wychowałem w normalnej rodzinie przy gospodarstwie rolnym. W odróżnieniu od ojców moich kolegów, mój tata nigdy nie nadużywał alkoholu, a rodzice kłócili się bardzo rzadko. Oboje byli przyzwoitymi ludźmi pracującymi od świtu do zmierzchu, aby zapewnić nam dobre życie. Jednak ze względu na to, że mieli nas aż sześcioro to choć nie zdarzało się abyśmy chodzili głodni, nigdy nam się nie przelewało…


Pracując na czarno Przeczytaj Post »

Chcąc zaimponować kobiecie popadłem w długi





Chcąc zaimponować kobiecie popadłem w długi

 Mimo tego, że urodziłem się w jednym z największych miast Polski i odkąd pamiętam otaczało mnie dużo ludzi, nigdy nie byłem osobą towarzyską. Już od najmłodszych lat byłem raczej wycofanym dzieckiem, które ciężko odnajdywało się wśród rówieśników i zawsze trzymało się na uboczu. Pasowało to do mojej cichej, spolegliwej natury, która od początku dawała o sobie znać.


Chcąc zaimponować kobiecie popadłem w długi Przeczytaj Post »

Interes życia





 Interes życia

 Odkąd pamiętam to ja musiałem o wszystko zadbać. Wychowywałem się tylko z mamą i młodszą o dwa lata siostrą. Ojciec zostawił nas i zniknął jak miałem 8 lat. Mama nigdy nie chciała rozmawiać z nami na temat taty. Była porządną kobietą i starała się jak tylko mogła, abyśmy mieli wszystko czego nam było potrzeba. Gnieździliśmy się w trójkę w malutkiej wynajmowanej kawalerce. Niestety nie mieliśmy zbyt licznej rodziny. Mama była zdana praktycznie tylko na siebie. Byłem zmuszony szybko dorosnąć…


Interes życia Przeczytaj Post »

Od spadku do upadku





Od spadku do upadku.

 Chyba każdy człowiek mieszkający w cywilizowanym świecie chociaż raz w swoim życiu marzył o wielkiej fortunie, która spadnie mu dosłownie z nieba. Najczęściej takie myśli pojawiają się przy okazji dużych kumulacji w Totolotku.  Widząc, że do wygrania jest kilka lub kilkanaście milionów, inwestujemy te kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych i parę dni bujamy z głową w chmurach rozmyślając co byśmy zrobili z takimi pieniędzmi. Mój tata zawsze nazywał takie zjawisko podatkiem od marzeń. Ja nigdy przesadnie nie liczyłam na mannę z nieba. Pochodzę z małej miejscowości…


Od spadku do upadku Przeczytaj Post »

Nie zawsze warto pomagać ludziom





Nie zawsze warto pomagać ludziom

 Mimo, że od czasów mojego dzieciństwa upłynęło bez mała ponad 30 lat, nadal uważam, że otrzymałam bardzo porządne wychowanie od swoich rodziców. Zasady, które mi wpoili kiedy byłam mała nieraz zaprocentowały  w dorosłym życiu. Rodzice nauczyli mnie, że trzeba w życiu ciężko pracować, że trzeba być uczciwym, lojalnym wobec przyjaciół i, że warto pomagać innym. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak wielkie kłopoty ściągnie na mnie pomoc najlepszej przyjaciółce.


Nie zawsze warto pomagać ludziom Przeczytaj Post »

Wszystko poszło z dymem





Wszystko poszło z dymem

 Miałem dobre życie. Nigdy nie zaznałem biedy, wychowałem się w normalnym domu gdzie rodzice się kochali, może nie opływaliśmy w luksusach, ale zawsze było co zjeść. Od małego ciągnęło mnie do motoryzacji, przedsiębiorczy rodzice podsycali we mnie tę pasję i zostałem mechanikiem samochodowym. Poznałem kobietę, w której zakochałem się ze wzajemnością, aby po pięciu latach związku się z nią ożenić. Mieliśmy dwójkę dzieci, 12 letniego Sebastiana i 8 letnią Dagmarę.

 Gdy się żeniłem rodzice sprzedali jedną z działek, które posiadali, abyśmy mogli wybudować dla siebie dom, a rodzice Kamili…


Wszystko poszło z dymem Przeczytaj Post »

Moja walka o życie psa





 Moja walka o życie psa

Gdyby te wszystkie perypetie nie przydarzyły się mi tylko usłyszałbym je od innej osoby jako jej życiową historię chyba bym nie uwierzył. Patrząc wstecz na swoje perypetie  dochodzę do wniosku, że moje życie nadaje się na dobry film, albo książkę. Zainspirowany ostatnią rozmową z moją przyjaciółką (pozdrawiam Cie Ala!) postanowiłem podzielić się swoją historią. Ku pokrzepieniu serc zmagających się z problemami i jako dowód, że można wyjść nawet z największej matni.  


Moja walka o życie psa Przeczytaj Post »

Oszukany w pracy za granicą





 

Oszukany w pracy za granicą

 

Rzuciłem dobrze płatną pracę w Polsce, zostawiłem żonę z dwójką małych dzieci, by zarobić szybciej, więcej, a straciłem wszystko. Oprócz pieniędzy, godność. Wpadłem w długi. Przez miesiące nie potrafiłem się z tego podnieść.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że oszukał mnie Polak, którego znałem, wydawało mi się, że znałem! O wyjeździe do pracy za granicą myślałem od dłuższego czasu, a to dlatego, że z jednej pensji, choć całkiem dobrej, trudno jest utrzymać czteroosobową rodzinę.


Oszukany w pracy za granicą Przeczytaj Post »

Ze skrajności w skrajność





 

Ze skrajności w skrajność

 

Nigdy nie lubiłem liczyć pieniędzy, zastanawiać się nad nimi, kalkulować, analizować. Zawsze miałem swój świat, nigdy nie potrafiłem mocno stąpać po ziemi. Teraz z perspektywy czasu wiem, że to dzięki rodzicom nie musiałem się przejmować za młodu pieniędzmi.

W domu nigdy nam nic nie brakowało. Razem z rodzeństwem chodziliśmy na zajęcia dodatkowe, co rok były wakacje, wyjeżdżaliśmy z rodzicami, a także na obozy. Z matematyki jestem całkiem dobry, w końcu skończyłem architekturę z czwórką z plusem na dyplomie. Do pieniędzy niestety głowy nigdy nie miałem.


Ze skrajności w skrajność Przeczytaj Post »

Przewijanie do góry