Co z kredytem, gdy stracę pracę?
W życiu człowieka niejednokrotnie mają miejsce zdarzenia losowe, których nie sposób przewidzieć, a tym bardziej im zapobiec. Jedną z takich sytuacji jest utrata pracy. Najczęściej utrata zatrudnienia nie jest spowodowana z naszej winy. Nieprzedłużenie umowy, redukcja etatów, czy słaba kondycja naszego pracodawcy, to tylko jedne z licznych powodów, przez które możemy stać się bezrobotni. Jednak ubiegając się o kredyt raczej nikt nie zakłada tego, że zostanie wkrótce zwolniony.
Mając stabilne zatrudnienie decydujemy się na kredyty będąc przekonani, że nasza sytuacja finansowa nie ulegnie pogorszeniu, a nas będzie stać na to, aby bez problemu wywiązywać się z podjętych zobowiązań. Jedną z pierwszych myśli, która pojawia nam się w głowie przy widmie zwolnienia jest pytanie, co z kredytem, gdy stracę pracę? Mimo, że perspektywa ta napawa nas strachem i faktycznie nie jest atrakcyjna, nie powinniśmy wpadać w przesadny pesymizm. Należy pamiętać, iż z każdej sytuacji istnieje wyjście, a banki w przypadku pojawienia się nieprzewidzianych komplikacji często wolą pomóc nam w spłacie kredytu. Wiele zależy od tego w jaki sposób podejdziemy do problemu i od sposobu naszego kontaktu z bankiem.
Kredyt, a utrata pracy – dostępne rozwiązania
Jedno z wyjść z tego typu sytuacji pojawia się już w momencie podpisywania umowy kredytowej z bankiem – mowa o wykupieniu ubezpieczenia, które zabezpiecza nas między innymi na wypadek utraty pracy. Trzeba mieć na względzie, że takie ubezpieczenie nie obejmuje kosztu całego kredytu, a jedynie określoną w umowie liczbę rat – najczęściej 12 lub 6 miesięcy. Ubezpieczenie pokrywa spłatę kredytu w przypadku, gdy umowa o prace została rozwiązana przez pracodawcę, a osoba zwolniona uzyskała status bezrobotnego. Polisę zabezpieczającą na wypadek utraty pracy można wykupić jedynie w momencie zawarcia umowy kredytowej. Należy też zapoznać się dokładnie z warunkami ubezpieczenia, aby być świadomym wszystkich obowiązujących wyłączeń i ewentualnie podjąć próbę negocjacji warunków.
Niezależnie od tego czy wykupiliśmy ubezpieczenie czy też nie, pierwszym krokiem w momencie pojawiania się komplikacji ze spłatą powinien być kontakt z konsultantem banku, w którym mamy kredyt. Wiele zależy od dobrej woli kredytodawcy, aczkolwiek otuchy powinien dodać nam fakt, że bankom również zależy na bezproblemowej spłacie kredytu i polubownym uporaniu się z komplikacjami. W przypadku windykacji zawsze tracą na tym obie strony, dlatego banki skłonne są do negocjacji. Kluczowym jest pokazanie dobrej woli i chęci rozwiązania przejściowych problemów. Dlatego tak ważne jest, aby nie grać na zwłokę unikając kontaktu i poinformować bank od razu po pojawieniu się problemów. Jeśli dostrzegamy możliwość wystąpienia komplikacji i trudności w terminowej spłacie zobowiązania, warto poinformować o tym bank jeszcze przed wystąpieniem trudności. Im wcześniej bank będzie wiedział o naszych problemach tym skuteczniej będzie mógł nam pomóc.
Jednym z dostępnych rozwiązań są tak zwane wakacje kredytowe. Polega to na zawieszeniu spłaty kredytu na z góry określony okres, najczęściej od 1 do 6 miesięcy. Trzeba pamiętać, że w większości banków zawieszeniu ulega tylko część kapitałowa i mimo przyznania przez bank karencji w spłacie kredytu, odsetki będziemy musieli spłacać dalej. W celu skorzystania z tej możliwości należy złożyć odpowiedni wniosek w banku na minimum tydzień przed upływem terminu spłaty kolejnej raty. Kolejnym wyjściem z sytuacji jest wydłużenie okresu kredytowania. Wydłużając kredyt na przykład z okresu 10 lat na okres 15 lub 20 lat, nasza comiesięczna rata do spłaty zmaleje w znacznym stopniu co może umożliwić nam dalsze terminowe wywiązywanie się z zobowiązania. Jest to jedna z najbardziej popularnych metod radzenia sobie z kredytem po utracie pracy. W przypadku znalezienia pracy i uzyskiwaniu dochodów mamy możliwość nadpłaty kredytu co zaowocuje skróconym okresem kredytowania. W przypadku kredytów na większe sumy – zwłaszcza kredytów hipotecznych – jeśli wybraliśmy raty malejące, kolejnym wyjściem z sytuacji jest zmiana formuły spłaty z rat malejących na raty stałe. To rozwiązanie jest skuteczne zwłaszcza w przypadku początkowego stadium kredytu, gdy rata malejąca potrafi być nawet o kilkaset wyższa niż byłaby rata stała.
Takie wyjście wiąże się ze wzrostem całkowitego kosztu kredytu, jednak może skutecznie umożliwić nam uniknięcie zaległości w spłacie. W przypadku długotrwałych utrudnień w spłacie kredytu i poważnych kłopotów finansowych dobrym rozwiązaniem może okazać się konsolidacyjny kredyt hipoteczny. Posiadając nieruchomość, którą możemy wykorzystać w formie zabezpieczenia możemy zaciągnąć konsolidację nawet na okres 20 lat. Taki kredyt często też ma niskie oprocentowanie, nawet na poziomie 5-8%, dzięki czemu możemy uzyskać ratę niższą nawet o połowę obecnej wartości. W przypadku braku dochodu, lub dochodów zbyt niskich by zagwarantowały nam zdolność kredytową, możemy poprosić zaufanego członka rodziny, aby przystąpił z nami do kredytu. W takiej sytuacji bank bierze pod uwagę łączny dochód wszystkich osób ubiegających się o kredyt.
Utrata pracy nie taka straszna
Warto zadać sobie pytanie, co z kredytem gdy stracę pracę, nawet jeśli nic nie zapowiada tego, że możemy stać się bezrobotni. Dobrze jest o tym pomyśleć już w chwili przystępowania do kredytu. Warto wykupić ubezpieczenie zabezpieczające nas między innymi na ewentualność utraty pracy. Należy też uważnie prześledzić warunki umowy i dopytać konsultanta o możliwe wyjścia w przypadku wystąpienia ewentualnych trudności z terminową spłatą zobowiązania.
Kolejną istotną rzeczą jest budowa poduszki finansowej. W przypadku, gdy uzyskiwane przez nas dochody nam to umożliwiają, warto odkładać pieniądze na tak zwaną czarną godzinę lub nadpłacać kredyt. W przypadku wystąpienia problemów z płynnością finansową pozwoli nam to na łatwiejsze rozwiązanie problemu. Niezależnie od naszego położenia i skali powstałych problemów należy utrzymywać kontakt z bankiem i prowadzić negocjacje. Wiele zależy od tego jak jesteśmy postrzegani przez kredytodawcę. Bank będzie bardziej skłonny do ustępstw i pójścia nam na rękę, gdy będzie widzieć naszą wolę spłaty podjętego zobowiązania i chęć wyjścia z ciężkiej sytuacji. Brak kontaktu z bankiem i unikanie odpowiedzialności nieuchronnie prowadzi do windykacji i wypowiedzenia umowy.











