Jak banki oszukują klientów?
Doradca finansowy to bardzo popularna profesja. Prawdą jednak jest, że takim profesjonalnym doradcą jest około 500 osób w Polsce. Do takiego prawdziwego doradcy z niesamowicie dużą wiedzą i profesjonalizmem niewielu z nas będzie miało kiedykolwiek szansę dotrzeć. Cała reszta to osoby, które przechodzą szkolenia z naciągania klientów.
Doradcy finansowemu zależy na tym, żeby klient wybrał usługi banku, bo każdy z nich dostaje prowizję od każdej transakcji jaką bank przeprowadza z klientem. Ci ostatni jednak coraz chętniej korzystają z ich usług. Dlaczego? Bo taki doradca finansowy zazwyczaj jest opłacany przez bank, a więc szkoda byłoby nie skorzystać. Istnieją także doradcy pracujący niezależnie, ale zdecydowaną większość stanowią doradcy bankowi.
Jak banki oszukują klientów? Wielu z nas zastanawia się czy banki faktycznie to robią. Można pomyśleć, że to byłoby wysoce niemoralne, ale jak najbardziej ma miejsce. Klient banku nie zostaje przez niego oszukany w jakiś widoczny na pierwszy rzut oka sposób. Odbywa się to pośrednio przez zawierane z bankiem transakcje. Trudno więc mówić o oszustwach, ale z całą pewnością można stwierdzić naciąganie klientów przez doradców finansowych. Można tutaj zarzucić nieetyczność, ale zazwyczaj to właśnie klient sam daje się oszukać.
Kiedy wybierasz się na zakupy do sklepu ze sprzętem sportowym, liczysz na pomoc ekspedienta. Pracownik sklepu w końcu najlepiej wie jaki mają asortyment i wie o nim najwięcej. Na czym jednak zależy takiemu sprzedawcy? Na tym, żeby sprzedać towar. Oczywiście nie będzie Ci wciskał hantli, kiedy przyszedłeś po buty do biegania, ale opaska na nadgarstek, bidon, maska do biegania czy ubranie dla biegacza, leży już jak najbardziej w Twoim zakresie zainteresowań. Może Ci się wydawać, że wcale nie, ale jednak to Ty biegaczu jesteś targetem na te przedmioty. A nawet jeśli nie kupisz nic innego, tylko buty, to czy przypadkiem sprzedawcy nie udało się wcisnąć Ci takich, które były dla Ciebie o wiele za drogie? Czy jego zdolność manipulacji i sprzedaży nie sprawiły, że kupiłeś takie, które początkowo wydawały Ci się nieosiągalne finansowo? Sprzedawca nie pracuje po to, żeby układać towar czy zamiatać podłogi. On pracuje dla Ciebie kliencie, a przede wszystkim dla Twoich pieniędzy.
Taka sytuacja może mieć miejsce wszędzie. W sklepie z ubraniami, ze sprzętem RTV, w sklepie komputerowym. W taki sam sposób działa bank i jego doradca finansowy. Tylko Tobie wydaje się, że doradca dba o Twoje finanse, podczas kiedy stara się wyciągnąć od Ciebie jak najwięcej pieniędzy. I nie byłoby w tym nic złego, gdybyś był tego świadomy. W końcu to jego praca, też musi zarabiać na życie.
Obecnie banki są instytucjami, które są nastawione tylko na zysk. Każdy doradca finansowy przechodzi szkolenie z technik sprzedaży i to na wiedzy zdobytej właśnie podczas takiego szkolenia, bazuje przez cały czas. A co najbardziej zachęca doradcę finansowego? Prowizja od sprzedaży, którą otrzymuje.
Medal ma jednak także drugą stronę. Bo warto mieć dobrego doradcę finansowego. Dlaczego? Żeby odpowiednio zarządzać swoimi finansami i należycie o nie dbać. Od razu nasunąć się może pomysł, że najlepiej w takim razie wybrać doradcę niezależnego. Niestety, to nie zawsze zdaje egzamin. Taki doradca także musi zarabiać i być może nie do końca będzie dbał o interesy klienta. A właśnie to jest najważniejsze w wyborze doradcy. Klient nasz pan. Ale żeby klient był zadowolony, trzeba dbać o jego pieniądze, a nie mydlić mu oczy.
Jak wybrać dobrego doradcę? Przede wszystkim skupić się na tych, których ktoś nam poleci. Uczciwy i zaufany doradca będzie dbał o nasz interes i zawsze przedstawi nam każdą ze stron każdej inwestycji czy transakcji. Będzie dbał o dobre relacje, bo będzie mu zależeć na długofalowej współpracy. Taki doradca finansowy skupi się przede wszystkim na nas, dopiero potem na swoich zyskach. Nie będzie gonił za planem sprzedażowym, poświęcając tym samym nasze dobro.
Jak banki oszukują klientów? Banki, a dokładniej doradcy finansowi. Każdy z nich otrzymuje prowizję za sprzedaż, dlatego to na niej zależy mu najbardziej. Doradca oszukuje klienta np. poprzez zaproponowanie wyższego kredytu. Klient chce pożyczyć 5 tysięcy złotych, a doradca oferuje mu kredyt na 8 tysięcy, zachęcając go niskim oprocentowaniem. A pieniądze przecież się przydadzą. To jedna z częstszych pułapek, w jakie wpadają klienci. Weź więcej, będzie taniej. Niekoniecznie.
Szeroko stosowany jest także cross-selling, czyli sprzedaż pakietowa. Klient przychodzi do banku jedynie po konto osobiste, a doradca oferuje mu (skutecznie) dodatkowo konto oszczędnościowe i ubezpieczenie do konta. Wchodząc do banku klient nawet nie pomyślał, że te opcje są mu potrzebne, bo po prostu nie są. Wychodząc z banku jest „bogatszy” o konto oszczędnościowe, które być może jest darmowe, ale rośnie na nim zadłużenie. Kolejny klient jest zainteresowany kredytem gotówkowym.
I oprócz niego oferuje mu się dodatkowe konta np. osobiste czy oszczędnościowe, a także kartę kredytową. Potrzeby posiadania tego wszystkiego klient nie odczuwa, ale doradca finansowy stwierdzi, że te opcje są obowiązkowe (takie procedury), ale przecież są także tanie i korzystne. Mając kartę kredytową w końcu zaczyna się z niej korzystać, bo przecież ktoś zapewnił nas, że jest to przyjemne, opłacalne i tanie. Klient przychodzi więc jedynie po kredyt, wychodzi z całym pakietem. Nowych zobowiązań, nie inaczej.
Jak widać istnieją sposoby na jakie banki oszukują klientów. Takich metod jest nieskończenie wiele, a banki prześcigają się w tworzeniu nowych i jeszcze korzystniejszych ofert. Jak więc ustrzec się przed naciągnięciem przez bank i doradcę finansowego?
Przede wszystkim należy bardzo dokładnie czytać umowy. To podstawa. Wręcz nie należy podpisywać czegokolwiek, kiedy nie rozumiemy warunków. Warto pytać kilka razy, a nawet zabrać każdą umowę do domu i dokładnie się z nią zapoznać. W banku możesz czuć presję, że za Tobą tworzy się kolejka ludzi, doradca Cię pospiesza, a Ty czytasz umowę pobieżnie. Nie daj się w to wmanewrować. Jeśli masz do czynienia z doradcą ubezpieczeniowym to bardzo dokładnie przeczytaj Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU). Zapoznaj się także z regulaminem i tabelą opłat.
Pamiętaj także o porównywaniu ofert. Nie chcesz przecież zostać oszukany, więc musisz włożyć jakiś wysiłek, zanim zdecydujesz się na konkretną ofertę. I nieistotne czego ona dotyczy. Musisz mieć porównanie – czy wybierając kredyt gotówkowy, czy inwestując pieniądze. Sprawdzenie wszystkich możliwości leży w Twoim interesie. Internet daje spore możliwości porównywania wielu różnych ofert. Powinieneś z tego skorzystać zanim udasz się do placówki banku na rozmowę z doradcą finansowym.
Najważniejszą jednak zasadą jest posiadanie chociaż podstawowej wiedzy o finansach. Jeśli chcesz o nie należycie dbać, musisz mieć przynajmniej ogólne pojęcie na temat interesujących Cię kwestii. Jeśli czegoś nie wiesz – doucz się, sprawdź, poczytaj. Wiedza i świadomość mogą ochronić Cię przed naciągaczami.
Jeśli zachowasz ostrożność i będziesz świadomy swoich decyzji, a także mechanizmów działania banków i doradców finansowych z pewnością uda Ci się uniknąć nieprzyjemnych sytuacji, po których będziesz żałował, że wcześniej nie przemyślałeś danej decyzji dwa razy.










