Powstanie baza dłużników urzędu skarbowego
Rekord długu wobec fiskusa to obecnie ponad 135 mln zł. Dokładnie taką kwotę ma zapłacić jeden z dłużników. Z danych wynika, że ponad milion Polaków ma dług wobec urzędu skarbowego, a do tego doliczyć trzeba jeszcze tysiące firm. Większość to niezapłacony podatek VAT. Nie da się ukryć, że długi wobec fiskusa wpływają na sytuację w kraju, możliwości rozwoju. Podatki znane były już w czasach starożytnych, dziś płaci je każdy, choć w większości się nad tym nie zastanawiamy. Wpływy z podatków to główne zasilanie budżetu państwa, a co za tym idzie, jak nie wpływają, to nie ma z czego dzielić dla dobra wspólnego. Jak to mówił Benjamin Franklin w życiu pewne są dwie rzeczy, śmierć i właśnie podatki. O ile śmierć spotyka każdego raz, o tyle podatki płacić musimy ciągle. A teraz pojawia się pomysł jak ‘zachęcić’ dłużników do uregulowania długów, choć już były wcześniej takie plany. Dziś o ogólnym zarysie pomysłu na rejestr podatkowych dłużników.
Kolejne podejście do rejestru dłużników fiskusa
Pomysł na stworzenie bazy osób, które zalegają z płatnością podatków nie jest nowością. Prace nad stworzeniem takiego rejestru podejmował już poprzedni rząd. Koalicja Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego podejmowała próby stworzenia takiej bazy, niestety nie udało się to wówczas.
100 zmian dla firm- w tym nowa baza
Rejestr dłużników fiskusa ma być utworzony w ramach programu ‘100 zmian dla firm’. Minister Rozwoju zapowiedział, że projekt ma trafić pod obrady w ciągu najbliższych kilku tygodni. W planach uruchomienie rejestru od 1 stycznia 2018 roku, a to oznacza, że dłużnicy fiskusa powinni jak najszybciej pomyśleć o uregulowaniu swoich zobowiązań, w innym razie mogą znaleźć się na niechlubnej liście dłużników.
Przymusowe i bezpowrotne
Kto nie płaci, ma problemy, a jak wiemy z urzędem skarbowym lepiej żyć w zgodzie. Bez względu na to czy prowadzimy firmę czy też nie, jeśli mamy zaległości wobec urzędu skarbowego, to w przyszłości możemy trafić do bazy. Resort finansów poinformował o planie utworzenia Rejestru Dłużników Publicznoprawnych. Na kolejną niechlubną listę będzie mógł trafić nie tylko przedsiębiorca, ale i osoba fizyczna. Co do kwoty od jakiej będzie można umieścić dłużnika na liście, to nie jest ona jeszcze podana. Być może będzie to 500 zł, a może złotówka. Nie wyklucza się, że wprowadzone zostanie rozwiązanie, które planowane jest dla rynku komercyjnego, a więc to sam wierzyciel zdecyduje w jakiej kwocie dług jest istotny. W tym przypadku to fiskus decydowałby od jakiej kwoty umieszcza dłużników w bazie.
Kto może trafić do rejestru?
Do bazy trafią dłużnicy, którzy mają zaległości wobec urzędu skarbowego. W głównej mierze mają być to dłużnicy z prawomocnie potwierdzonymi zaległościami, które podlegają egzekucji administracyjnej wobec Skarbu Państwa. Z czasem rejestr ma się rozszerzyć również o dłużników, którzy zalegają z opłatami wobec samorządów terytorialnych, a więc mowa tu o opłatach lokalnych. Samorządy same będą decydowały o tym czy chcą umieścić dłużnika w nowej bazie. Nowelizacja ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji ma dzięki wprowadzeniu bazy dłużników pozyskać dodatkowe pieniądze. Ministerstwo Rozwoju oszacowało, że mają być to wpływy od 800 mln zł do nawet 1,6 mld zł, już w pierwszym roku działania bazy. Obecnie fiskus ma do dyspozycji narzędzia, które pomagają w skutecznym ściąganiu długów, ale trwa to nawet kilka lat.
Zapłać albo…
Właśnie albo Twoja pozycja jako solidnego kontrahenta mocno na rynku zostanie zachwiana. Mało kto chce wchodzić w interesy z osobami, które nie regulują swoich zobowiązań. Skoro nie płacą podatków, to równie dobrze mogą nie zapłacić za wykonaną usługę. Wpis do rejestru dłużników fiskusa ma zmobilizować do dobrowolnego spłacenia długów. To główne założenie, które przyświeca powstaniu bazy. Rejestry dłużników spełniają istotną rolę, nikt nie chce widnieć na niechlubnej liście, stąd często zdarza się, że dłużnicy mocno się mobilizują i spłacają swoje długi. Jest nadzieja, że obawy przed wpisaniem do rejestru dłużników fiskusa zmniejszą liczbę osób, które omijają płacenie podatków. Zgodnie z art. 84 konstytucji każdy obywatel zobowiązany jest do ponoszenia ciężarów oraz świadczeń publicznych (w tym podatków). Utrzymywanie danych dłużników fiskusa pod ochroną nie wychodzi państwu na dobre. Pieniądze z podatków służą finansowaniu m. in. zzkolnictwa, służby zdrowia, wojska, policji, straży pożarnej itd. Ponieważ obecne rozwiązania nie sprawdzają się w pełni, konieczne jest stworzenie nowych narzędzi do walki z niesolidnymi obywatelami.
Rejestr w sieci- łatwo i szybko dostępny
Dane dłużników będą dostępne w sieci. Takie rozwiązanie ma w większości pozytywne strony. W większości, bo dłużnicy fiskusa raczej nie będą z tego zadowoleni. Natomiast takie jest założenie tego projektu. Ma mobilizować dłużników urzędu skarbowego do uregulowania zaległości. Łatwo dostępne dane firmy bądź osoby fizycznej będą skutecznie zachęcały do uregulowania swoich długów. Udostępnienie takich danych w sieci to dla przedsiębiorców możliwość szybkiego sprawdzenia kontrahentów, a przy tym nie ponosząc żadnych dodatkowych kosztów. Łatwość zweryfikowania wiarygodności finansowej firmy czy też osoby fizycznej to duży plus rejestru dłużników fiskusa.
Baza bezpłatna, dla wszystkich
Rejestr ma być dostępny dla wszystkich, bez ponoszenia kosztów sprawdzenia osoby, firmy. Warunkiem jest zarejestrowanie się na portalu. W taki sposób będziemy mogli sprawdzić firmę, z którą chcemy wejść we współpracę. W przypadku osób fizycznych, aby sprawdzić jej zadłużenie, konieczna będzie jej zgoda. A więc firmę sprawdzimy, tylko rejestrując się bez jej zgody, natomiast w przypadku osoby fizycznej taką zgodę będziemy musieli posiadać.
Prace nad projektem mają się rozpocząć w najbliższych tygodniach. Zainteresowani chcą jak najszybciej ruszyć z bazą, bo to oznacza, że zwiększą się wpływu do budżetu państwa. Jak rejestr będzie wyglądał w ostatecznym kształcie, dowiemy się w najbliższej przyszłości.











