Dlaczego zniknęły gotówkomaty z warszawskiego metra?
Na jesieni zeszłego roku w większości dużych aglomeracji miejskich na terenie Polski pojawiły się gotówkomaty. Być może część z Was zdążyła już się spotkać z tym urządzeniem, albo nawet z niego skorzystać. Jednak dla wszystkich osób, które nie miały nigdy wcześniej z tym styczności, śpieszymy z wyjaśnieniem co to jest gotówkomat. Gotówkomat to stacjonarne urządzenie lokowane zazwyczaj w często uczęszczanych miejscach dużych miast, takich jak główne ulice czy centra handlowe. Za jego pomocą możemy zaciągnąć szybką pożyczkę.
Dostawca usługi zapewnia, że procedura jest pozbawiona zbędnych formalności, a całość trwa nie dłużej niż 15 minut. Jedynym dokumentem potrzebnym do podjęcia pożyczki jest dowód osobisty. Procedura jest oparta na zeskanowaniu dowodu osobistego i wykonaniu zdjęcia przez kamerę urządzenia. Następnym krokiem jest weryfikacja naszych zdjęć przez pracownika, do którego zostaną przesłane nasze dane i wydanie decyzji. W przypadku pozytywnej decyzji gotówka wypłacana jest od razu. Maksymalnie w gotówkomacie możemy podjąć od 300 do 1600zł na okres do 30 dni.
Mieszkańcy Warszawy mogli ostatnio się zastanawiać dlaczego zniknęły gotówkomaty z warszawskiego metra? W okolicach maja bieżącego roku na niektórych stacjach stołecznego metra można było spotkać wyżej wspomniane urządzenia. Według danych pożyczkodawcy cieszyły się one dość sporym zainteresowaniem. Po pojawieniu się gotówkomatów w metrze opinia publiczna zwróciła uwagę na to zagadnienie i długo nie trzeba było czekać na pierwsze głosy sprzeciwu podsycane przez krytykę medialną.
Całą burzę wokół tych urządzeń zapoczątkował wpis na facebookowym profilu jednej z twarzy lewicowej partii Razem, Adriana Zandberga. Skrytykował on prezydenta Warszawy, Hannę Gronkiewicz-Waltz za tolerowanie „lichwomatów” w centrum miasta. W końcu sprawą zainteresował się stołeczny Ratusz, który zarządził kontrolę umowy Metra Warszawskiego z dostawcą gotówkomatów. Jeszcze tego samego dnia postanowiono zerwać umowę ze skutkiem natychmiastowym, a same urządzenia odłączyć od prądu.
Przeciwnicy gotówkomatów utrzymują, że mają one negatywny wpływ na sytuację finansową ludzi ubogich. Tą opinię argumentują przekonaniem, że osoba, która nie ma dochodu, a skorzysta z szybkiej pożyczki w gotówkomacie może wpaść w pętlę zadłużenia. Ponadto twierdzą jeszcze, że poprzez obecność gotówkomatów w centrum miasta mogą z nich skorzystać pod wpływem impulsu osoby nietrzeźwe.
Swojego rozgoryczenia wywołanego całą sprawą nie kryją przedstawiciele Gotówkomatu. Biuro prasowe firmy Gotówkomat Polskie Płatności twierdzi, że intencją pożyczkodawcy było skierowanie swojej oferty w stronę osób „wykluczonych cyfrowo i finansowo”, czyli wszystkich tych, którzy nie mają dostępu lub możliwości zaciągnięcia pożyczki przez internet lub nie posiadają rachunku w banku.
Również argumenty przeciwników gotówkomatów dotyczące negatywnego wpływu na sytuację finansową według pożyczkodawcy są bezpodstawne. Twierdzą oni że dzięki zachowaniu specjalnie wypracowanych na tą okoliczność procedur oraz weryfikacji danych przeprowadzanej przez pracowników nie istnieje możliwość, aby została zaciągnięta pożyczka na skradziony dowód osobisty. Ponadto klienci ubiegający się o szybką pożyczkę na dowód w gotówkomacie są skrupulatnie weryfikowani w takich spisach jak baza Biura Informacji Kredytowej, Krajowy Rejestr Długów, Biuro Informacji Gospodarczej, ERIF, a także w wewnętrznych zbiorach Związku Banków Polskich. Rzeczniczka firmy, Barbara Ryttel, informuje również, że w dalszym ciągu przedsiębiorstwo nie otrzymało od Warszawskiego Metra żadnej oficjalnej informacji na temat przyczyny likwidacji urządzeń ze stacji.
Zapytany o opinię w tej sprawie, Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji odpowiada, że działanie urządzeń oferujących chwilówki nie budzi żadnych zastrzeżeń urzędu w kwestii poszanowania praw konsumentów. UOKiK nie odnotował również żadnych skarg i nie prowadzi jakichkolwiek działań w tym zakresie. Jak można zauważyć, w tej sprawie istnieją dwa skrajnie odmienne poglądy.
Z jednej strony mamy przedstawicieli lewicowej partii Razem, którzy grzmią z wszelkich możliwych form przekazu chcąc „chronić” wszystkich ubogich przed zgubnym wpływem „lichwomatów”, a po drugiej stronie barykady stoi przedsiębiorstwo dostarczające usługę gotówkomatów, które nie rozumie przyczyny kontrowersji, które wzbudza ich usługa. Dlaczego więc zniknęły gotówkomaty z Warszawskiego Metra?
Zapytany o to rzecznik warszawskiego Ratusza, Bartosz Milarczyk, twierdzi, że podczas instalacji gotówkomatów nie zachowano odpowiednich procedur i wyraził przekonanie, że tego rodzaju usługi są niejednoznaczne etycznie.
Jaki los czeka pozostałe gotówkomaty? Tego stwierdzić nie można. Zgodnie z danymi operatora, na terenie Polski obecnie działa 20 takich maszyn, a większość jest ulokowana w centrach handlowych. Mimo głośnego sprzeciwu partii Razem, firma Gotówkomat Polskie Płatności oferując swoje usługi za pośrednictwem gotówkomatów działa zgodnie z prawem zachowując przy tym wszelkie wymagane procedury. Na razie nic nie zapowiada na to, aby gotówkomaty zostały całkowicie wycofane.











