Jak wyjść z zadłużenia?- Kilka praktycznych wskazówek
W życiu mi się nie ułożyło, niespłacone kredyty, wypadki losowe to wszystko spowodowało, że w tej chwili siedzę na kanapie, jedynym z mebli, który jeszcze się ostał. Czekając na kolejnych komorników, wierzycieli wciąż zastanawiam się jak wyjść z długów. Jak ruszyć z miejsca, jak przerwać letarg, w którym obecnie się znajduję?
Jak wyjść z zadłużenia i czy w ogóle jest jeszcze szansa na powrót do normalności, dnia bez strachu o jutro i rwania włosów z głowy? Na forach internetowych nie brakuje tego typu historii. Rozpaczliwego poszukiwania rozwiązań. Czy to jednak dobre miejsce, by znaleźć odpowiedź na pytanie jak wyjść z zadłużenia? Zawsze to jakieś działanie, dzięki któremu być może pojawi się impuls do kolejnych kroków i zmiany swojej życiowej sytuacji. Dziś kilka wskazówek co robić, gdy mamy długi, jak pozbyć się zadłużenia?
Zmiana nastawienia
Jaki mamy obraz osoby zadłużonej? Najczęściej człowieka przygnębionego, niepewnego siebie, skrytego w sobie, zamkniętego na świat, ze stanami depresyjnymi. Długi nie są powodem do radości, ale chowanie głowy w piasek i życie w zamkniętym świecie strachu, obaw i negatywnych myśli, niestety nie jest najlepszą drogą. Pierwszym krokiem jest zmiana postrzegania swojej sytuacji życiowej. Zawsze jest jakieś wyjście! Nawet, gdy długi sięgają kolosalnych, niewyobrażalnych kwot. Znany ekonomista, bloger wpadł w długi, dziś pokazuje, że można wyjść z dużych problemów finansowych, trzeba tylko chcieć.
Z pewnością wiele osób od razu zapyta, jak to ekonomista i wpadł w długi? Każdy z różnych powodów może popaść w zadłużenia. Czasem, sami jesteśmy sobie winni, zaciągając kredyt za kredytem bądź szybką pożyczkę jedną za drugą, a czasem to przypadki losowe o tym decydują. Najważniejsze przy tym jak wyjść z zadłużenia jest wykształcenie w sobie odpowiedniej postawy, aktywnej. Pasywnie na kanapie, rozpaczając już jakiś czas przesiedzieliśmy. Aktywność, zgłębianie wiedzy w temacie jak wyjść z zadłużenia, pierwsze kroki w celu zmiany sytuacji, to początek wychodzenia na prostą.
Wstać z kanapy
Chcę wyjść z długów, ale nie wiem jak, nie wiem co zrobić, nie wiem od czego zacząć? Od działania, na początek dokładnie należy przeanalizować swoją sytuację finansować. Rozejrzeć się wśród firmy oddłużeniowych, poszukać dobrego doradcy finansowego. Często okazuje się, że nie jesteśmy w aż tak złej sytuacji jak nam się może wydawać. Jak zaczynamy działać, robimy pierwsze kroki, widzimy efekty i mamy chęć do dalszej walki. Siedząc na kanapie i tylko pytając jak wyjść z zadłużenia, ale nie robiąc nic w tym kierunku, nie mamy szans na zmianę. Duże znaczenie ma tu wzięcie odpowiedzialności za długi. Bez względu na to czy powstały z naszej winy czy też powstały w wyniku splotu wydarzeń życiowych, trzeba wziąć za nie odpowiedzialność. Inaczej nie uda się wyjść z kryzysu.
Spłacać najwyżej oprocentowane pożyczki czy najmniejsze zobowiązania?
Zdania są podzielone. Wysoko oprocentowane kredyty i pożyczki, generują wyższe odsetki, a więc logicznie najlepiej byłoby je spłacać w pierwszej kolejności. Z drugiej jednak strony spłacając zobowiązania w niższej kwocie w pierwszej kolejności, szybciej pozbywamy się poszczególnych kredytów. Szybciej również dostrzegalne są efekty, z kilkunastu zobowiązań, zostaje kilka, a to motywuje do kolejnych działań. Już spłata jednego, nawet małego długu, to silny bodziec do wyjścia z sytuacji. Widzimy efekty, pozbywamy się czegoś, a więc ciężar, który spoczywa na barkach jest mniejszy.
Nadpłacanie kredytów
W przypadku pytania jak wyjść z zadłużenia, nie można iść po najniższej linii oporu. Spłacają jedynie minimalne raty, według planu, który wyznaczył bank czy wierzyciel z długami możemy się męczyć długo. Najważniejszym krokiem jest nadpłacanie kredytów. Wyjście z długów powinno być priorytetem. W tym momencie nie ma nic ważniejszego.
Jeśli możemy zaoszczędzić na benzynie, dojeżdżając do pracy na rowerze, to warto tak robić, a nadwyżkę wpłacać na poczet długów. Im więcej będziemy miesięcznie nadpłacać, tym lepiej, bo okres spłaty zobowiązań znacznie się skróci. Wyjście z zadłużenia powinno być absolutnym priorytetem, w tym czasie nie ma nic ważniejszego. Na przyjemności przyjdzie czas później.
Przyda się dodatkowy etat
Jedną z żelaznych zasad wychodzenia z długów jest zarabianie. Aby spłacać, musimy zarabiać. Im więcej zarobimy, tym szybciej spłacimy długi. Dodatkowa praca, popołudniami, w weekendy przyniesie efekt w postaci szybciej spłaconych długów. To jak wyjść z zadłużenia zależy tylko od nas. Niestety, ale nie ma innej drogi, jak praca, praca i jeszcze raz praca. Jeśli żyjemy w związku warto porozmawiać z partnerem czy też coś dodatkowo by nie mógł robić. We dwójkę długi spłaca się szybciej, a przy kolejnych dwóch źródłach dochodu, wyjście z zadłużenia będzie o wiele prostsze. Jeśli do tej pory jeden z partnerów nie pracował, konieczne jest by podjął szybko zatrudnienie. Przez kilka miesięcy, a nawet lat spłata długów może odbywać się kosztem rodziny, przez to, że większość czasu trzeba spędzić w pracy. Jednak dzięki temu prędzej czy później człowiek odzyskuje normalne życie, bez długów.
Płać wyłącznie gotówką
Mały kawałek plastiku jest bardzo praktyczny. Niestety nie sprawdza się w portfelach dłużników. Jeśli chcesz wiedzieć jak wyjść z zadłużenia, to od tej pory płać gotówką. Pieniądze wydaje się znacznie trudniej, niż gdy płaci się kartą. Według szacunków, mając do dyspozycji kartę, potrafimy wydać nawet 30% więcej, niż gdy płacimy gotówką. Jeśli mamy długi, to od dziś zapominamy o karcie i wyłącznie używamy gotówki.
Niepotrzebne wydatki
W domowym budżecie jest ich wiele. Odpowiedzią na pytanie jak wyjść z zadłużenia, jest również eliminacja zbędnych wydatków. To one pochłaniają bardzo często dużą część finansów, a sam zadłużony nawet nie zdaje sobie sprawy ile pieniędzy ucieka mu przez palce. W okresie walki z długami wydatki należy ograniczyć do minimum, czyli do zaspokojenia najważniejszych potrzeb.
Dróg do wyjścia z długów jest wiele. Każdy kto podejmuje z nimi walkę prędzej czy później odnajdzie tę właściwą.










