Spirala konsumpcji wciąga Polaków- jak zapanować nad wydawaniem gotówki?
Jedni zarabiają najniższą krajową bądź nieco więcej, a potrafią miesięcznie odkładać pieniądze na koncie oszczędnościowym, a inni mają pensję na poziomie średniej krajowej i brakuje im do pierwszego. Jak to się dzieje, że jedni mają oszczędności i żyje im się całkiem dobrze, a inni ich nie mają mimo że mają podobne dochody i wydatki na podstawowe potrzeby? Spirala konsumpcji wciąga bardzo szybko, a przy braku wiedzy z obszaru finansów i nawyków odkładania, bardzo łatwo jest wpaść w szał zakupów każdego miesiąca.
Liczy się tu i teraz
Kultura masowa lansuje obraz człowieka zadowolonego z życia, otaczającego się przyjemnymi dla oka rzeczami, zaspokajającego swoje potrzeby tu i teraz! Musimy mieć określony model samochodu, najlepiej z salonu albo z dobrego rocznika, do tego designerskie mieszkanie, gadżety, spędzanie czasu wolnego w sposób, który wymaga dużych nakładów finansowych. A gdzie w tym wszystkim przyszłość? Problem polega na tym, że większość daje się porwać manii zakupów, wkładając do koszyka wszystko co może, ale nie musi się przydać. Spirala konsumpcji wciąga bardzo szybko, bo człowiek przyzwyczaja się do przyjemności. A wraz ze wzrostem zarobków często zaczyna się więcej wydawać, nie myśli o odkładaniu. Wciąż pojawiają się nowe potrzeby, które gdy się zastanowimy niekoniecznie są naszymi potrzebami, a zwyczajnie narzucane są z zewnątrz.
Gdy pensja przestaje wystarczać
Różne sytuacje losowe wpływają na pogorszenie sytuacji finansowej, ale przyzwyczajony do przyjemności człowiek nie chce z nich rezygnować. Pojawiają się pierwsze kredyty na przyjemności, szybkie pożyczki na dowód. Sąsiad kupił nowy samochód, nie możemy być gorsi, a więc zaczyna się myślenie skąd wziąć gotówkę. A przecież stare auto spokojnie mogłoby pojeździć jeszcze kilka lat. Okazuje się, że przeciętny człowiek bez względu na miejsce zamieszkania, kupuje ponad miarę. Ze spirali konsumpcji nie łatwo wyjść, jest jak nałóg, z którego należy się uwalniać świadomie, by nie popełniać błędów w przyszłości.
Rzeczy dobrej jakości
Pierwszym krokiem do budowania oszczędności i wychodzenia ze spirali konsumpcji jest kupowanie dobrych jakościowo rzeczy. Kupując porządne buty, mamy pewność, że posłużą dobrych kilka lat, podobnie ze sprzętami RTV, AGD i innymi rzeczami. Jeśli co jakiś czas nie będziemy wydawać na naprawy sprzętów, ubrania itd., pieniądze pozostają w kieszeni. Pod warunkiem, że nie zostaną wydane w sposób nieprzemyślany na inne rzeczy.
Przyjemność odłożona na później
Kilka chwil radości z zakupionych nowych ubrań czy sprzętów albo jazdy nowym samochodem. Tak, tylko po powrocie do domu pozostają zmartwienia na przyszłość, co gdy podupadniemy na zdrowiu, stracimy pracę czy przyjdzie kryzys? Przyjemności są ważne, ale nie najważniejsze. W pierwszej kolejności powinno się myśleć długofalowo, o zabezpieczeniu siebie, rodziny, o poduszce finansowej, która pozwoli na spokojne życie. Większość z nas chce cieszyć się życiem tu i teraz, nie myśląc o przyszłości. A tymczasem zabezpieczenie przyszłości jest ważniejsze niż przyjemności. Bez względu na zarobki każdy może budować swoją poduszkę finansową, małymi krokami odraczając przyjemności na rzecz bezpiecznej przyszłości. Wystarczy pomyśleć jak będziemy się czuli mając odłożone na koncie kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy złotych, czy życie wówczas nie będzie przyjemniejsze?
Plan na domowy budżet
Nie wysokość zarobków, a systematyczność i dążenie do wyznaczonego celu pozwalają osiągnąć finansowe bezpieczeństwo. Z każdej nawet niewielkiej kwoty, która miesięcznie wpływa na konto, człowiek planujący wydatki jest w stanie wysupłać jakąś kwotę i odkładać. Na początek spróbujmy określić jaki procent dochodu możemy przeznaczyć na oszczędności i aby te pieniądze nie kusiły najlepiej przelewać je od razu po wypłacie na rachunek oszczędnościowy bądź schować głęboko do skarpety.
Czy nie lepiej będziemy się czuć na zakupach, mając świadomość, że nie tylko wydajemy, ale i odkładamy, zabezpieczając swoją przyszłość?










