Publikowanie dokumentów na portalach społecznościowych może się źle skończyć

Publikowanie  dokumentów na portalach społecznościowych może się źle skończyć




 

 

Publikowanie zdjęć dokumentów na portalach społecznościowych może skończyć się nie tylko pusty kontem

Czy zastanawiamy się nad wrzucanymi na portal społecznościowy zdjęciami? Czy myślimy o tym jaką wiedzą na swój temat dzielimy się z innymi? Czy bezwiednie podajemy informacje o sobie, udostępniając je wszystkim? W końcu co zawiera nasz profil społecznościowy, ale nie tylko on, jakimi informacjami dzielimy się z innymi, na forach, jak często dzielimy się adresem mail? Wbrew pozorom kradzież dostępu do poczty elektronicznej również może mieć złe skutki. Kradzież danych kończy się zaciąganiem pożyczek na konto, ‘wizytą’ złodzieja w domu pod naszą nieobecność, a także do domu może przyjść nietania paczka za pobraniem- taki żart, który słono może kosztować. Dziś o tym jakie są skutki publikowania wrażliwych danych na swój temat na profilach społecznościowych i ogólnie w sieci.

Zdjęcie karty kredytowej na Twitterze

Kilka lat temu głośna była historia młodej dziewczyny, która opublikowała zdjęcie swojej nowej karty kredytowej na profilu społecznościowym. Chciała się pochwalić, ale niestety już następnego dnia była uboższa o 1,5 tys dolarów. Jak to się stało? Aby skorzystać z płatności kartą kredytową przez internet należy podać kilka danych, imię, nazwisko, numer karty oraz datę jej ważności, należy podać również kod, który znajduje się z drugiej strony karty. Dziewczyna zamieściła przednią stronę karty, ale podała również, że kod jest taki sam jak jej data urodzenia- ustalenie tego trwało krótką chwilę. Większość ludzi nie zastanawia się nad tym, że ktoś może czyhać na ich pieniądze w sieci, nie zastanawia się nad nieuczciwymi zamiarami osób wchodzących na profil. To tylko jeden z przykładów, który pokazuje jak szybko działają złodzieje, nie pozostawiając przy tym śladów.

Moda na publikowanie dokumentów?

Już kilka lat temu portal Niebezpiecznik zwracał uwagę na problem. Polacy, szczególnie młodzi, bardzo chętnie publikują zdjęcia dokumentów, które odkrywają wszystkie wrażliwe dane osobowe. Dostałem dowód osobisty, trzeba się pochwalić wszystkim, zdjęcie i na profil społecznościowy. To samo z prawem jazdy, udało się zdać za pierwszym razem albo nareszcie, po wielu próbach pozytywny wynik. Co robimy, wrzucamy zdjęcie na portal społecznościowy. Podobnie z innymi dokumentami, typu paszport, legitymacja szkolna, wspomniana wcześniej karta kredytowa (chcemy się pochwalić pierwszą kartą bądź wyższym limitem przyznanym przez bank). Niestety w większości przypadków dane są jak na dłoni, tylko nieliczni mają świadomość tego w jaki sposób mogą zostać wykorzystane dane i zamazują je. Czasem chcemy się ‘pochwalić’ mandatem, a na nim również dane, które powinny być przez nas chronione. Zdjęcie mandatu bez zastanowienia się nad skutkami jest publikowane na portalu społecznościowym.

Puste konto, pożyczka chwilówka i..

Kredyt, na wysoką kwotę, który może się okazać trzeba będzie spłacać do końca swoich dni. Przed publikowaniem wszelkich danych osobowych powinniśmy się powstrzymać. Przestępcy internetowi są coraz bardziej wyrafinowani w swoim działaniu i bez wychodzenia z domu mogą pozbawić pieniędzy na koncie, wziąć kilka czy kilkanaście szybkich pożyczek na konto, mogą zrobić zakupy przez internet, zapłacić kartą kredytową skradzioną w sieci czy zaciągnąć kredyt w banku na niemałą kwotę. Wzięcie chwilówki na czyjeś dane wcale nie jest trudne, zwłaszcza gdy udostępniamy swoje dane. Konto w banku można założyć online i na nie zaciągnąć chwilówkę, swoją drogą niejedną.

Życie na bogato kusi złodziei

Na portalach społecznościowych bardzo często znajdziemy zdjęcia mieszkań, domów. Z łatwością można po kilku zdjęciach określić czy taka osoba jest majętna czy też nie. Drogie sprzęty w tle, świetny samochód, zagraniczne wczasy, droga biżuteria, to wszystko kusi. A jak jeszcze informujemy, że aktualnie przebywamy na wakacjach, a dom stoi pusty… Opcją jest ograniczenie tego co widzą obcy i znajomi, jednak nie zmniejsza to do końca ryzyka.

Każdy powinien dbać o swoją prywatność. Publikując swoje dane, które może zobaczyć każdy, musimy mieć świadomość jakie mogą być tego konsekwencje. 


Ranking najlepszych chwilówek bez bik - 2026

Kwota pożyczki 100 do 5 000 zł
Czas spłaty 15 do 61 dni
Max RRSO 36%
Recenzja Opinie o Crezu
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 300 do 7 000 zł
Czas spłaty 7 do 62 dni
Max RRSO 0 do 298,9%
Recenzja Opinie o Feniko
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 5 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO 0 do 299,25%
Recenzja Opinie o Wandoo
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 8 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO do 299,19%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 10 000 zł
Czas spłaty 30 do 360 dni
Max RRSO do 39,55%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 3 000 zł
Czas spłaty 31 dni
Max RRSO 0% do 511%
Recenzja Opinie o Credy
Sprawdź ofertę
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl

Biografia: Zobacz profil autora

Redaktor finansowy specjalizujący się w pożyczkach i kredytach konsumenckich. Od kilku lat analizuje oferty firm pożyczkowych, warunki umów oraz zmiany w przepisach dotyczących kredytów konsumenckich. Specjalizuje się w tematach związanych z pożyczkami pozabankowymi, zdolnością kredytową, zadłużeniem oraz prawami konsumentów.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry