Polak nie pożycza!- A żyje na kredyt!
Wstydzimy się przyznać do posiadania na koncie kilku kredytów, szybkich pożyczek, kart kredytowych czy innych zobowiązań. Większość zdecydowanie odpowiada, że nie chce się zadłużać, ale statystyki jednoznacznie pokazują, że pożyczamy coraz więcej i chętniej. Największy wzrost odnotowuje sektor pożyczek pozabankowych. Współczesny klient prywatnych firm pożyczkowych to nie osoba z marginesu społecznego, która ma nieciekawą historię w BIK i pozostaje bez pracy. Najczęściej po chwilówki sięgają osoby, które mają już na swoim koncie kilka spłaconych kredytów, ale obecnie bardziej po drodze jest im pożyczka na dowód przez internet bez zaświadczeń. Ich BIK to pozytywna historia kredytowa, a ogólna ocena nie stanowi przeszkody, by dostać kredyt w banku. Jednak coraz częściej wybierają chwilówkę.
Ile pożyczyliśmy już w firmach prywatnych?
Tylko w ubiegłym roku na konta Polaków wpłynęły pożyczki pozabankowe w łącznej kwocie 4,1 mld złotych. Stwierdzenie o tym, że nie pożyczamy jest mitem, którego usilnie próbujemy się trzymać. Być może chcemy zachować to w tajemnicy przed rodziną, sąsiadami, znajomymi i takim sposobem nie pożycza nikt, a branża chwilówek na dowód rozwija się w błyskawicznym tempie.
W ankiecie zawsze lepsze życie
W badaniach ankietowych nie do końca jesteśmy szczerzy, zazwyczaj swoją sytuację przedstawiamy w lepszym świetle niż ma to miejsce w rzeczywistości. Badania ankietowe nie pokrywają się często ze statystykami firm pożyczkowych i banków. Niekoniecznie przyznajemy się do wszystkich posiadanych kredytów czy zaciągniętych pożyczek bez zaświadczeń na dowód. Gdy sąsiad żyjący z nauczycielskiej pensji, nagle zaczyna kupować więcej niż zwykle, to oznacza pożyczkę. Niekoniecznie nas o tym poinformuje, a wbrew przeciwnie ludzie nie chwalą się zaciąganymi kredytami, często zaprzeczając. Dlaczego tak się dzieje? Z pewnością są to pozostałości po myśleniu sprzed kilkunastu lat. Ojcowie i dziadkowie często postrzegali pożyczkę jako zło konieczne, nie zaś jako sposób na wygodniejsze, lepsze życie. Nie mówiąc już o tym, że czasem szybka pożyczka na konto to jedyny sposób na nieprzewidziany wydatek.
Żyje nam się lepiej, pożyczamy chętniej
Polacy zarabiają coraz więcej, a co za tym idzie chętniej sięgają po kredyty bez zaświadczeń. W dużej mierze za sukcesem pożyczek pozabankowych, stoi zmiana ich postrzegania. Kiedyś utożsamiane z wysokimi kosztami, osobami ze złym BIK z nizin społecznych czy pukającym do drzwi przedstawicielem z uśmiechem na twarzy, póki raty są płacone. Dziś oprócz tego, że zmieniło się ich postrzeganie, zwiększyła się również wiedza na temat pożyczek na dowód bez zarobków. Ludzie korzystający z oferty chwilówek, chętnie wymieniają się informacjami, oceniają firmy, piszą opinie. Ponadto umowę czy regulamin możemy przeczytać, nim weźmiemy chwilówkę bez zaświadczeń. Dzięki kalkulatorom na stronach pożyczkodawców, z łatwością można porównać różne oferty, w kilka sekund wiemy jakie są koszty pożyczki. Nie ma obaw co do ukrytych kosztów, ponadto nawet gdyby takie się pojawiły, to wiemy jak działać w takiej sytuacji.
Niebiedny klient firm pozabankowych
Korzystający z oferty pożyczek pozabankowych, to często ludzie, którzy mają oszczędności, jednak z jakichś powodów nie chcą ich wydawać. Przy darmowych pożyczkach zyskują więcej, gdy kupka z pieniędzmi pozostaje nienaruszona na koncie oszczędnościowym czy lokacie. To zawsze wyższe odsetki, a co za tym idzie większy zysk. Przez internet pożyczają również osoby dobrze zarabiające. Dlaczego nie idą do banku? Bo cenią wygodę pożyczania przez internet- nie muszą stać w kolejkach, tłumaczyć się przed pracownikiem banku, czekać na przelew pożyczki na już i wypełniać licznych dokumentów.
Na co pożyczamy?
Pożyczamy na bieżące wydatki (zepsuty samochód, wizyta u lekarza), na wakacje, sprzęt RTV i AGD, na naukę, na remont, na rachunki, a także na podstawowe potrzeby. Uwielbiamy chwilówki bez zaświadczeń, bo to one coraz częściej przyczyniają się do tego, że nasze życie jest wygodniejsze.
Stwierdzenie, że Polak nie pożycza jest dalekie od prawdy, bo liczby mówią same za siebie.











