Trudny czas dla firm windykacyjnych?- BTE nie przerywa biegu przedawnienia

Trudny czas dla firm windykacyjnych?- BTE nie przerywa biegu przedawnienia




 

 

Trudny czas dla firm windykacyjnych?- BTE nie przerywa biegu przedawnienia

Kilka miesięcy temu Sąd Najwyższy zabrał głos w niezwykle istotnej kwestii dla tysięcy dłużników. Uchwała będzie miała duży wpływ na handel wierzytelnościami. Choć firmy windykacyjne z pewnością łatwo broni nie złożą, to gro dłużników będzie mogło szybciej pozbyć się długu. Firmy windykacyjne działają w dużej mierze na niewiedzy dłużników i nadal będą liczyć na brak znajomości prawa. Dlatego warto bliżej przyjrzeć się tematowi, jeśli mamy dług odkupiony przez firmę windykacyjną od banku. Uchwała Sądu Najwyższego wiele zmienia, uzasadnienie ukazało się niedawno i warto się na nią powołać, gdy dług uległ przedawnieniu. Dziś o tym co zmienia ta uchwała. Kto może się na nią powołać przed sądem i jak to zrobić.

BTE przerywa bieg przedawnienia

Sądy do tej pory jednoznacznie odnosiły się do tej kwestii. Wszczęte postępowanie na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego opatrzone klauzulą wykonalności przerywa bieg przedawnienia. Oznacza to, że bank, który nie odzyskał długu, sprzedał wierzytelność firmie windykacyjnej. Pomimo upływu czasu, ta powoływała się na przerwanie biegu przedawnienia, czemu sąd przyznawał rację i dłużnik postawiony był pod ścianą. Wydana w ostatnich miesiącach uchwała wywraca wszystko do góry nogami.

Szansa dla tysięcy dłużników

Uchwała Sądu Najwyższego oznacza możliwość uwolnienia się od długów. Dla tysięcy ludzi, którzy chcieli regulować swoje długi, ale z przyczyn losowych nie mogli, jest szansa na powrót do normalności. Większość dłużników popada w tarapaty finansowe z przyczyn losowych. Człowiek nie jest w stanie przewidzieć utraty pracy, wypadku czy choroby. Kredyt pozostaje, a banki raczej nie wykazują się litością. Najpierw próbują ściągnąć dług, a gdy to się nie udaje, zostaje on sprzedany firmie windykacyjnej. Bank ma spokój i odzyskał część środków, a dla dłużnika rozpoczynają się prawdziwe problemy. Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie tego, że BTE nie przerywa biegu przedawnienia, gdy dług zostaje sprzedany firmie windykacyjnej, to możliwość uwolnienia się od długów dla tysięcy ludzi.

Uchwała Sądu Najwyższego III CZP 29/16

W myśl uchwały, wydanej w maju tego roku, nabywca wierzytelności (nie bank) nie może powołać się na przerwę w biegu przedawnienia wynikającą z wszczęcia postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego opatrzonego klauzulą wykonalności. Można domniemać, że w świetle tej uchwały wielość długów sprzedanych przez banki firmom windykacyjnym będzie już przedawniona. Stąd zapowiada się swoiste trzęsienie ziemi na rynku handlu wierzytelnościami. W ostatnim czasie pojawiło się uzasadnienie, które nie pozostawia wątpliwości, że firmom windykacyjnym będzie znacznie trudniej odzyskać dług. Mało tego, w określonych okolicznościach będzie ona zmuszona zwrócić klientowi co jego, o czym w dalszej części.

Jak liczyć przedawnienie?

Moment przedawnienia zaczyna się liczyć od dnia wypowiedzenia przez bank umowy kredytowej. Po upływie trzech lat dług ulega przedawnieniu. Wszczęcie postępowania egzekucyjnego z BTE z klauzulą wykonalności nie przerywa tego biegu dla firmy windykacyjnej, która nie jest bankiem. Co ciekawe uchwała wydana przez Sąd Najwyższy nie wprowadza nic nowego, gdyż to, że BTE może być wykorzystany tylko przez banki i nie może być przeniesiony na inne podmioty wynika z prawa, wystarczy zajrzeć do KC. Wszystkie przywileje związane z BTE przynależą do banków i nie mogą być przeniesione na inny podmiot. Zdarza się, że sądy mylnie oceniają sytuację bądź też są wprowadzane w błąd przez firmy windykacyjne. A nadmiar spraw przekłada się na ich rozpatrywanie. I takim sposobem do tej pory zyskiwały firmy windykacyjne, a tracili dłużnicy. Każdy kto ma długi, w postaci kredytów, chwilówek itd., powinien wiedzieć, że dług przedawnia się po trzech latach. A BTE nie przerywa biegu przedawnienia sprzedanego firmie windykacyjnej długu.

Bazują na niewiedzy

Firmy windykacyjne bardzo skutecznie odzyskują długi wykorzystując niewiedzę, niepewność i strach dłużników. Osoba, która znalazła się w trudnej sytuacji często nie myśli racjonalnie. Nie widzi tego co ktoś z boku. Nie wie jakie są jej prawa, a często zwyczajnie nie stać jej na poradę prawnika. Ze statystyk wynika, iż duża część wierzytelności ściąganych przez firmy windykacyjne jest przedawniona, a więc dłużnik wcale nie musiał regulować już zobowiązania. Niestety zawiły, niezrozumiały język prawa nie pomaga dłużnikom. I na tym bazowały firmy windykacyjne i z pewnością nadal będą z tego korzystać. Bo brak znajomości tematu to prosta droga do ściągnięcia długu. Zdaniem ekspertów wina leży również po stronie sądów, które nie mają dużego doświadczenia w tego typu sprawach. Jeśli dług został przedawniony to dłużnik może skorzystać ze swojego prawa i udowodnić, iż dług uległ przedawnieniu. Jeśli nie mamy w tym obszarze dużej wiedzy, a nęka nas firma windykacyjna, to pora sprawdzić, czy dług nie jest już przedawniony. W takiej sytuacji warto skorzystać z pomocy prawnej, gdy samodzielnie nie wiemy jak działać. Firma windykacyjna, która nie jest bankiem powinna w pierwszej kolejności by dochodzić roszczenia uzyskać w postępowaniu sądowym nowy tytuł wykonawczy. Jeśli zobowiązanie jest przedawnione, dłużnik powinien podnieść argument o przedawnieniu. A tym samym zgodnie z prawem nie musi spłacać długu. Przed sądem można się powołać na uchwałę Sądu Najwyższego III CZP 29/16, co zwiększa szansę na  przychylne rozpatrzenie.

Windykator zwróci pieniądze

Na koniec jeszcze jedna istotna kwestia. Gdy dłużnik udowodni w sądzie, że dług uległ przedawnieniu to firma windykacyjna będzie zobowiązana oddać pieniądze, które zabrała dłużnikowi. Należności, które zostały zajęte w trakcie egzekucji muszą być zwrócone. A więc nie tylko uwolnimy się od długu, jeśli został przedawniony, ale również firma windykacyjna będzie musiała oddać dłużnikowi, co zabrała.

Uchwała Sądu Najwyższego III CZP 29/16 daje szansę dłużnikom na uwolnienie się od ciążącego długu. Oczywiście nie oznacza to, że zadłużenia nie trzeba regulować, ale w sytuacji podbramkowej możemy skorzystać ze swojego prawa! 


Ranking najlepszych chwilówek bez bik - 2026

Kwota pożyczki 100 do 5 000 zł
Czas spłaty 15 do 61 dni
Max RRSO 36%
Recenzja Opinie o Crezu
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 300 do 7 000 zł
Czas spłaty 7 do 62 dni
Max RRSO 0 do 298,9%
Recenzja Opinie o Feniko
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 5 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO 0 do 299,25%
Recenzja Opinie o Wandoo
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 8 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO do 299,19%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 10 000 zł
Czas spłaty 30 do 360 dni
Max RRSO do 39,55%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 3 000 zł
Czas spłaty 31 dni
Max RRSO 0% do 511%
Recenzja Opinie o Credy
Sprawdź ofertę
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl

Biografia: Zobacz profil autora

Redaktor finansowy specjalizujący się w pożyczkach i kredytach konsumenckich. Od kilku lat analizuje oferty firm pożyczkowych, warunki umów oraz zmiany w przepisach dotyczących kredytów konsumenckich. Specjalizuje się w tematach związanych z pożyczkami pozabankowymi, zdolnością kredytową, zadłużeniem oraz prawami konsumentów.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry