Kredytobiorca kontra bank- sąd to ostateczność?

Kredytobiorca kontra bank- sąd to ostateczność?

Kredytobiorca kontra bank- sąd to ostateczność?

Nierówna pozycja nie skazuje klienta banku na przegraną, ale wygranych procesów przez klientów jest niewiele. Możemy karmić się nadzieją, że jak Dawid stając do pojedynku z Goliatem mamy dużą szansę na zwycięstwo. W końcu szedł on na wojnę z olbrzymem wyposażony tylko w procę. Goliat miał miecz, oszczep i włócznię. Dawid, będący na przegranej pozycji, odnosi zwycięstwo. Ta opowieść bardzo często towarzyszy przy procesach pomiędzy malutkimi a dużymi. Chyba ma służyć pokrzepieniu. Ale spójrzmy prawdzie w oczy kredytobiorca to może i Dawid z procą, a bank olbrzym, ale opowieści kończą się dobrze, a historie życiowe niekoniecznie. Droga sądowa to ostateczność? Co robić, gdy nie jesteśmy w stanie spłacać rat? Dziś o tym czy warto iść na wojnę z sądem i na co się przygotować?

Gorący temat

W ostatnim czasie temat spotkania w sądzie klienta i banku często jest poruszany podczas rozmów, pojawiają się liczne publikacje w sieci i w prasie. Jedni są za (w mniejszości od razu zaznaczę), inni przeciwni. Komu zaufać? Oto jest pytanie. W polskich sądach toczy się coraz więcej spraw przeciw bankom. Duży wpływ na to miał kurs franka, który poszedł mocno w górę. Jedną z dróg jest batalia sądowa, jak się okazuje w kilku przypadkach wyszła kredytobiorcom na dobre. Co jakiś czas możemy przeczytać w prasie o precedensowych wyrokach, gdzie frankowicz wygrywa z bankiem. Postawieni pod ścianą, bez możliwości porozumienia, a może bardziej ośmieleni wygraną jednego na 'milion’, stajemy do boju z nadzieją w oczach. I dużym rozczarowaniem po zakończeniu sprawy. W sieci pojawia się mnóstwo poradników dotyczących tego jak walczyć z bankiem, żeby wygrać. Gdyby to było takie proste….

Realne szanse mam?

Sytuacja każdego kredytobiorcy jest inna, zasady obowiązujące w bankach różnią się, podpisane warunki odmienne, a co za tym idzie, gdy decydujemy się na sądową batalię, przyda się dobry prawnik. Dobry, czyli jaki? Specjalista od spraw sporów z bankami, taki który zjadł na tym zęby. Już na pierwszy rzut oka zapoznając się z sytuacją finansową, oceni realne szanse na wygraną procesu z bankiem. Niech nam nie wydaje się, że jeden błąd popełniony przez bank będzie skutkował wyrokiem na naszą korzyść. To tak nie działa, jak pokazują liczne przypadki. Wystarczy wejść na fora finansowe i poczytać historie ludzi, którzy przedstawiają swoje starcie z bankiem. Mimo racjonalnych argumentów, zeznań świadków, dowodów, odchodzili po wyroku ze spuszczoną głową. A apelacja tego nie zmieniła. Zanim podejmiemy decyzję, że stajemy do walki z gigantem, którego Goliatem nazwać nie można, bo ten musiał przegrać, by opowieść miała sens, musimy znaleźć dobrego adwokata. Dowiemy się jakie są realne szanse, czy w ogóle jest sens by stawać do boju…

Jak to wygląda z boku?

Bank, gigant, ma za sobą setki procesów, wytoczonych przez klientów, większość wygranych, część zakończonych ugodą i może kilka przegranych. Za nim stoją prawnicy z wieloletnim doświadczeniem, finansiści i duże pieniądze. Nie tyko chodzi o wygraną w procesie, ale o reputacje. Kolejne nagłówki gazet o tym, że dany bank przegrał proces, bo przykładowo nieuczciwie naliczył odsetki, czytaj oszukał klienta, staje się mniej wiarygodnym. Pójdziemy do niego po kredyt? Reputacja swoją drogą, ale gdyby bank przegrywał proces za procesem, każdy klient szedłby do sądu po swoje! Na przeciw banku staje zwykły, szary człowiek. Nie dysponuje ani takimi pieniędzmi, ani nie ma doświadczenia. To dla niego zazwyczaj pierwsza sprawa.

Jakie są szanse?

Niestety, ale niewielkie. Dlatego większość doradców i prawników odradza batalię sądową. Lepszym rozwiązaniem jest dogadanie się z bankiem. Nie zawsze się to udaje. Czasem trzeba będzie poszukać jeszcze innych rozwiązań. Przedstawiciele banków są zawsze chętni do pomocy, gdy umowa kredytowa jest jeszcze nie podpisana, gdy pojawiają się problemy, musimy się liczyć z tym, że każdy złożony wniosek, zostanie odrzucony. Najczęstsze tłumaczenie banków to takie mamy procedury i niestety, ale długi, kredyty trzeba spłacać. Człowiek, kredytobiorca to dla banku tylko liczba, którą tworzy kwota do spłaty. Raczej nie ma co liczyć na współczucie i litość, raty trzeba regulować, inaczej szybko możemy obudzić się zlicytowani.

Bank licytuje szybko, proces przeciwko bankowi trwa lata

Banki mają narzędzia, które bardzo szybko pozbawiają człowieka, tego na co pracował przez lata. Po kilku niespłaconych ratach, zaczyna się windykacja, potem sprawa trafia do sądu, komornik i licytacja. To wszystko w ciągu kilku miesięcy. A może być szybciej, gdy bank wypowie umowę. Czym walczy statystyczny Kowalski? Musi cierpliwie czekać na wyrok sądu, który niestety rzadko jest na jego korzyść.

Koszty, stres, niedowierzanie..

Idąc na wojnę z bankiem, musimy pamiętać o tym, że nie tylko nie pójdzie szybko, ale przede wszystkim może słono kosztować. Dobry prawnik, który wygrywa sprawy z bankami sowicie kosztuje. Do tego dochodzą inne koszty. I tak przez kilka miesięcy czy lat, uzbiera się pokaźna kwota. Nie dość więc, że nie możemy liczyć na wygraną, to jeszcze trzeba będzie sporo wydać. Temu wszystkiemu towarzyszy stres, niepewność, nerwy. I jeszcze czas, który musimy poświęcić, by przygotować się do każdego starcia. Czy warto? Z tego wynika, że póki co nie bardzo się to opłaca. Choć z drugiej strony jeśli będziemy odpuszczać, mając rację czy czując się pokrzywdzeni, to czy duże instytucje finansowe nie poczują się swobodniej, by nie powiedzieć bezkarnie, stosując praktyki, które nie powinny mieć miejsca?

Kredyt trzeba spłacić!

Podpisana umowa zobowiązuje, to jedno z najczęstszych tłumaczeń doradców bankowych. Czy jednak gdy okoliczności losowe, które nie wybierają, powodują że nie jesteśmy w stanie regulować rat, nie zobowiązuje to drugiej strony umowy do tego, by usiąść i rozmawiać o zmianach? W bankach też pracują ludzie, w jednych spotkamy się ze zrozumieniem, w innych nie ma na co liczyć. Dużo zależy od tego na jakich ludzi, doradców trafimy, czy będą chcieli pomóc czy też interesuje ich tylko kolejna prowizja od kredytu.

Szansa na wygraną jest zawsze, ale musimy przygotować się na batalię, która potrwa przynajmniej kilka miesięcy.

Ranking najlepszych chwilówek bez BIK - 2026
crezu
Kwota pożyczki100 - 5 000 zł
Czas spłaty15 - 61 dni
Max RRSO36%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Przykładowy koszt pożyczki: pożyczasz 2.000 zł na 3 miesiące. Całkowita kwota spłaty wyniesie 2.018 zł. Prowizja: 18 zł Oprocentowanie: 3,65% rocznie. Maksymalna rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) wynosi 36%. Stan na 2025.
feniko
Kwota pożyczki300 - 7 000 zł
Czas spłaty7 - 62 dni
Max RRSO298,9%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: (RRSO) wynosi: 174,05% Całkowita kwota pożyczki (bez kredytowanych kosztów): 2500,00 złotych, oprocentowanie zmienne: 15%, całkowity koszt pożyczki: 340,04 złotych (w tym prowizja: 292,30 zł, odsetki: 47,74 zł), całkowita kwota do zapłaty: 2840,04 złotych. Stan na 12.12.2025 r.
wandoo
Kwota pożyczki500 - 5 000 zł
Czas spłatydo 30 dni
Max RRSO299,25%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: RRSO: 299,25%, przy założeniu, że:Stopa oprocentowania Pożyczki (zmienna) wynosi: 15%, Całkowita Kwota Pożyczki: 1500 zł, Całkowity Koszt Pożyczki: 180,77 zł. Stan na dzień 04.12.2025 r.
Alfakredyt
Kwota pożyczki500 - 8 000 zł
Czas spłatydo 30 dni
Max RRSOdo 299,19%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: dla pierwszej pożyczki: całkowita kwota pożyczki: 1000 zł, opłata rejestracyjna: 0,01 zł, czas obowiązywania umowy: 30 dni, prowizja: 107,27 zł. Stan na dzień 06.11.2025 r.
Netcredit
Kwota pożyczki500 - 10 000 zł
Czas spłaty30 - 360 dni
Max RRSO39,55%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: dla Limitu kredytowego w Karcie Kredytowej Netcredit w wysokości 1.000,00 zł: Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi 39,55%. Stan na dzień 12.2025 r.
Credy
Kwota pożyczki500 - 3 000 zł
Czas spłaty31 dni
Max RRSO0 - 511%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Rzeczywista roczna stopa procentowa (RRSO) przykładowej pożyczki wynosi 0%, całkowita kwota kredytu (bez uwzględnionych kosztów) 600zł. Stan na dzień 01.2026 r.
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl & Ekspert ds. produktów pozabankowych

Profil ekspercki:

Beniamin Domański to praktyk rynku usług finansowych online, który od 13 lat pomaga czytelnikom zrozumieć, jak działa nowoczesne finansowanie pozabankowe. Jako redaktor serwisu, nie ogranicza się do suchych faktów – prześwietla każdą pożyczka ratalną pod kątem przejrzystości umów i realnych kosztów. Specjalizuje się w doradztwie dotyczącym budowania zdolności finansowej oraz bezpiecznego korzystania z technologii takich jak mObywatel czy Open Banking. Jego analizy pomagają tysiącom osób mądrze wybrać kapitał na nagłe wydatki, dbając o to, by każde zobowiązanie było dopasowane do domowego budżetu. W swojej pracy kieruje się zasadą: rzetelny kredyt to taki, którego zasady są jasne dla każdego.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry