Studentka się zadłużyła i co teraz?

Studentka się zadłużyła i co teraz?


 

 

Nieroztropna studentka

             Wydaje mi się, że większość młodych ludzi, zwłaszcza tych świeżo po maturach, marzy o wolności i swobodzie. Przynajmniej tak było w moim przypadku, miałam kompletnie dość mieszkania w domu razem z ojczymem, mamą i trójką młodszych braci. W domu nie miałam ani chwili spokoju oraz ani jednego metra przestrzeni tylko dla siebie. Ci co mają małe mieszkania i większą rodzinę niż 3 osoby, na pewno mnie zrozumieją. Już na długo przed maturami o niczym innym tak nie marzyłam jak o przeprowadzce z rodzinnego domu. Po zdanych maturach w końcu mogłam zrealizować swoje największe pragnienie. Jeszcze przed majem zaczęłam szukać pracy, która stanowiłaby moje źródło dochodu. Miałam szczęście, bo już w pierwszym tygodniu poszukiwań znalazłam pracę jako kelnerka w jednej z restauracji w centrum. Początkowo miałam się przyuczać, a po napisaniu wszystkich egzaminów maturalnych przystąpić do normalnej pracy na pełen wymiar godzin. Praca była ciężka.

 Mówili mi na rozmowie kwalifikacyjnej, że tylko po 8 godzin, a okazało się po podpisaniu umowy, że z ośmiu zrobiło się dziesięć, a czasami nawet dwanaście. Do tego, z racji, że restauracja mieściła się na starówce ruch był praktycznie przez cały czas, od rana do wieczora. Miało to oczywiście też swoje dobre strony. Faktycznie po całym dniu nogi dosłownie wchodziły mi w tyłek, za to z napiwków potrafiłam w przeciągu całego dnia uzbierać drugą dniówkę. Już pod koniec czerwca miałam odłożoną kwotę, która pozwoliła mi na wynajęcie pokoju wraz z zapłatą kaucji. Mama z ojczymem nie robili mi problemów, szczerze mówiąc to każdy cieszył się, że będzie trochę więcej miejsca w domu.

 Z rodzicami i braćmi kontakt miałam dobry, ale też przecież nie wyprowadzałam się do innego kraju czy nawet miasta, więc wiadome było, że będę często przyjeżdżać do domu. Do tej pory oczywiście pomagałam przy codziennych domowych obowiązkach, ale większość z nich jak można się domyśleć spoczywała na mojej mamie. Natomiast teraz nie dość, że pracowałam średnio po dziesięć godzin dziennie to jeszcze musiałam sama zadbać i pomyśleć o wszystkim. Zakupy, pranie, sprzątanie, gotowanie, nawet nie myślałam, że to pochłania tyle czasu i energii. Ale jakoś dawałam radę, zarówno finansowo jak i organizacyjnie. Tak zwane „schody” zaczęły się robić dopiero po rozpoczęciu roku akademickiego w październiku. Z racji, że zdecydowałam się studiować psychologię na dziennych studiach na Uniwersytecie Warszawskim moja dyspozycyjność względem pracy uległa znacznemu pogorszeniu.

 O ile miałam odłożone pieniądze i październik przepracowałam jeszcze w miarę normalnie, to od listopada zaczęło się robić „gęsto” na uczelni, wykładowcy wymagali obecności na wykładach i niestety musiałam z czegoś zrezygnować. Odbiło się to oczywiście kosztem pracy, a co za tym idzie również finansów. Zamiast pięciu, a nawet czasami sześciu dni w tygodniu jak to bywało do tej pory mogłam pracować jedynie weekendami i czasami w tygodniu po południu, czasami nie wychodziło w tygodniu nawet pół etatu.

 Przez okres wakacji z racji, że zarabiałam przyzwoicie przyzwyczaiłam się do pewnego poziomu życia. Nie patrzyłam zbytnio na cenę jeśli chodzi o artykuły spożywcze czy jedzenie, po prostu kupowałam na co miałam ochotę. Podobnie zresztą rzecz się miała jeśli chodzi o ubrania. No i tutaj zderzyłam się ze ścianą, bo nawyki pozostały, jednak sytuacja finansowa uległa znacznemu pogorszeniu. Nie mogłam trochę się z tym pogodzić, więc grudzień przywitał mnie brakiem oszczędności i dwiema stówami na trzy tygodnie po zapłaceniu czynszu. Od rodziców zbytnio nie miałam co liczyć na pomoc finansową, bo im też się nigdy nie przelewało. Pewnego razu, już nawet nie pamiętam w jakiej to było sytuacji, natrafiłam na reklamę szybkiej pożyczki na stronie mojego banku.

 Kliknęłam bez większych nadziei i ku mojemu zdziwieniu dostałam 1000zł! To było dla mnie jak wybawienie! Przez kilka miesięcy tak funkcjonowałam, że trochę zarobiłam, żyłam jak mi wygodnie, a co mi brakowało to pożyczałam przez chwilówki czy mój kochany szybki kredycik. Spłacałam tak, żeby dostać następny i równowaga jakoś była zachowywana. Wszystko było w porządku, aż do momentu letniej sesji. Wtedy miałam naprawdę dużo spraw na głowie i intensywny okres na uczelni i zwyczajnie nie miałam czasu pracować. Ledwo starczyło mi na zapłacenie czynszu za pokój, a stołowałam się najczęściej w rodzinnym domu. Jak zapewne wiecie z własnego doświadczenia, jak coś zaczyna się sypać i iść nie tak to wszystko naraz. Tak też było w tym wypadku, sama do tej pory niezbyt wiem jak moje drobne pożyczki przerodziły się w dług przekraczający dziesięć tysięcy złotych!

 Oczywiście, że nie obwiniam za ten fakt nikogo, jestem sama sobie winna. Gdybym rozsądnie gospodarowała się pieniędzmi i nie szła na łatwiznę to nigdy by nie doszło do takiej sytuacji. Ale czasu nie cofnę, a dzięki temu dostałam naprawdę potężną lekcję pokory i dorosłości. Nadal mieszkam sama i studiuję. Znalazłam pracę, która daje mi stały dochód i jestem w stanie ją pogodzić z uczelnią. Swój dług sukcesywnie spłacam i choć do końca jeszcze mi trochę zostało jestem dobrej myśli. 

Malwina, Warszawa

 

Ranking najlepszych chwilówek bez BIK - 2026
crezu
Kwota pożyczki100 - 5 000 zł
Czas spłaty15 - 61 dni
Max RRSO36%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Przykładowy koszt pożyczki: pożyczasz 2.000 zł na 3 miesiące. Całkowita kwota spłaty wyniesie 2.018 zł. Prowizja: 18 zł Oprocentowanie: 3,65% rocznie. Maksymalna rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) wynosi 36%. Stan na 2025.
feniko
Kwota pożyczki300 - 7 000 zł
Czas spłaty7 - 62 dni
Max RRSO298,9%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: (RRSO) wynosi: 174,05% Całkowita kwota pożyczki (bez kredytowanych kosztów): 2500,00 złotych, oprocentowanie zmienne: 15%, całkowity koszt pożyczki: 340,04 złotych (w tym prowizja: 292,30 zł, odsetki: 47,74 zł), całkowita kwota do zapłaty: 2840,04 złotych. Stan na 12.12.2025 r.
wandoo
Kwota pożyczki500 - 5 000 zł
Czas spłatydo 30 dni
Max RRSO299,25%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: RRSO: 299,25%, przy założeniu, że:Stopa oprocentowania Pożyczki (zmienna) wynosi: 15%, Całkowita Kwota Pożyczki: 1500 zł, Całkowity Koszt Pożyczki: 180,77 zł. Stan na dzień 04.12.2025 r.
Alfakredyt
Kwota pożyczki500 - 8 000 zł
Czas spłatydo 30 dni
Max RRSOdo 299,19%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: dla pierwszej pożyczki: całkowita kwota pożyczki: 1000 zł, opłata rejestracyjna: 0,01 zł, czas obowiązywania umowy: 30 dni, prowizja: 107,27 zł. Stan na dzień 06.11.2025 r.
Netcredit
Kwota pożyczki500 - 10 000 zł
Czas spłaty30 - 360 dni
Max RRSO39,55%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: dla Limitu kredytowego w Karcie Kredytowej Netcredit w wysokości 1.000,00 zł: Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO) wynosi 39,55%. Stan na dzień 12.2025 r.
Credy
Kwota pożyczki500 - 3 000 zł
Czas spłaty31 dni
Max RRSO0 - 511%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Rzeczywista roczna stopa procentowa (RRSO) przykładowej pożyczki wynosi 0%, całkowita kwota kredytu (bez uwzględnionych kosztów) 600zł. Stan na dzień 01.2026 r.
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl & Ekspert ds. produktów pozabankowych

Profil ekspercki:

Beniamin Domański to praktyk rynku usług finansowych online, który od 13 lat pomaga czytelnikom zrozumieć, jak działa nowoczesne finansowanie pozabankowe. Jako redaktor serwisu, nie ogranicza się do suchych faktów – prześwietla każdą pożyczka ratalną pod kątem przejrzystości umów i realnych kosztów. Specjalizuje się w doradztwie dotyczącym budowania zdolności finansowej oraz bezpiecznego korzystania z technologii takich jak mObywatel czy Open Banking. Jego analizy pomagają tysiącom osób mądrze wybrać kapitał na nagłe wydatki, dbając o to, by każde zobowiązanie było dopasowane do domowego budżetu. W swojej pracy kieruje się zasadą: rzetelny kredyt to taki, którego zasady są jasne dla każdego.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry