Jak windykatorzy stosują sztuczki by zastraszyć dłużnika

Jak windykatorzy stosują sztuczki by zastraszyć dłużnika




 

 

Psychologiczne triki stosowane przez windykatorów telefonicznych- cz II

Nie musisz wpuszczać go do mieszkania, nie musisz z nim rozmawiać. Wiele osób nie wie jakie ma prawa, jak się zachować, gdzie zapukać, gdy padają ofiarami windykatorów. A fakty są takie, że windykator niewiele może.

Są szkoleni tak, by zastraszać, nękać, aż w końcu ‘zachęcić’ do podpisania ugody. Przyznajesz się do długu, odsetek, kosztów dodatkowych związanych z windykacją. Pokornie szukasz sposobu na spłatę długu. Windykator świętuje a dłużnik zaszczuty boi się wyjść z domu. Dziś kolejne psychologiczne triki windykatorów telefonicznych. A także podpowiemy gdzie szukać pomocy.

Nazwisko ma moc?

Jak się okazuje zwracanie się konkretnie po nazwisku do rozmówcy, Pani X ma Pani duży problem, wpływa na człowieka. Dłużnik przestaje być Panem/Panią, a staje się konkretną jednostką. Nie jest już tylko liczbą, kwotą do spłacenia, jest konkretnym człowiekiem. Windykatorzy w rozmowach telefonicznych chcąc osiągnąć określony cel, zwracają się do dłużnika akcentując nazwisko.

Nie powinno to wywrzeć na nas większego znaczenia. Jeśli chcemy kontynuować rozmowę, to warto zapytać o konkretne dane osoby z którą rozmawiamy. Ona również przestanie być anonimowa.

Powiało strachem- czyli ‘uświadamianie’ powagi sytuacji

Jednym z kolejnych trików konsultantów telefonicznych jest budowanie odpowiedniej atmosfery, czyli przygotowanie gruntu do podpisania ugody (ewentualnie spłaty zadłużenia). Co pomaga zachęcić dłużnika do spłaty długu? Wprowadzenie go do czarnej otchłani. Czy Pani rozumie powagę sytuacji? Trzeba się wziąć za siebie i spłacić te długi! Prowadzimy setki spraw, ale Pani jest tak beznadziejna! Chyba sobie Pani nie zdaje sprawy z tego w jak trudnej jest Pani sytuacji?

To wszystko ma na celu wzbudzenie u dłużnika poczucia beznadziejności. Tak, jest Pan w beznadziejnej sytuacji, ale możemy pomóc… Dogadamy się…

Konkluzje są takie, że jesteśmy w beznadziejnej sytuacji, ale pojawia się światełko w tunelu, może lepiej będzie dla mnie się dogadać? A przynajmniej po jednej, dwóch czy kilku rozmowach pojawia się takie myślenie. Nie jest to dobra droga. Jeśli pojawiają się oceny naszej sytuacji to najlepiej w ogóle nie rozmawiać.

Magiczne działanie słowa sąd

Kto chętnie idzie do sądu? Raczej nikt, a przynajmniej nie w takiej sprawie. Mobilizująco na zadłużonych działa słowo sąd.

Proszę Pana wszystkie dokumenty do sądu są już przygotowane, czekam na ostateczną decyzję i będziemy musieli spotkać się na sali sądowej. Aby być bardziej wiarygodnym, często usłyszymy pełną nazwę sądu wraz z ulicą. Mowa nie jest więc ogólnie o sądzie jako instytucji, ale konkretnym miejscu. Człowiek zaczyna odczuwać strach i obawy co będzie za chwilę. Mało tego z ust windykatorów telefonicznych można jeszcze usłyszeć, że sam dzielnicowy po nas przyjdzie, by odprowadzić na rozprawę.- Takie stwierdzenie działa na wyobraźnię. Rodzina, sąsiedzi, wszyscy zobaczą jak policja prowadzi mnie do radiowozu, pewnie jeszcze zakują w kajdanki.

Ktoś z boku przysłuchujący się rozmowie, z pewnością puknąłby się w głowę i pośmiał z takich informacji przekazywanych przez konsultanta telefonicznego. Dłużnik jest w innym stanie emocjonalnym. Żyje w strachu, nie wie co będzie dalej, odczuwa silny stres. W tym momencie wszystko wydaje mu się realne. Taka sztuczka zadziała w wielu przypadkach tak jak oczekuje firma windykacyjna, czyli dłużnik podpisze ugodę i przyzna się do długów.

Rozmawiać z windykatorem czy nie?

Jedną z lepszych dróg jest spotkanie na neutralnym gruncie i wysłuchanie co ma do powiedzenia windykator. Oczywiście o ile jest to rozmowa o realnym długu, nie zaś psychologiczne sztuczki, które mają na celu zastraszenie. Jeśli nie mamy pieniędzy wystarczy jasno powiedzieć windykatorowi, iż nie mamy i w najbliższej przyszłości nie będziemy mieć pieniędzy na spłatę zadłużenia. A wszystkie próby zastraszania będą zgłaszane odpowiednim organom.

Jeśli nie chcemy nie musimy w ogóle rozmawiać z windykatorem. Nie jest on przedstawicielem organów państwowych jak komornik. Listów nie musimy czytać, podobnie z sms-ami czy mailami. A telefonów nie mamy obowiązku odbierać, szczególnie jeśli osoba po drugiej stronie nie ma nic konkretnego do powiedzenia. Im mniejszy kontakt z windykatorami, tym lepiej dla naszego zdrowia psychicznego!

Kiedy ma miejsce nękanie?

Zawsze wtedy, gdy czujemy się osaczeni, jesteśmy straszeni i stosowane są wobec nas praktyki, które nie są zgodne z prawem. Plik listów w skrzynce. Kilkanaście czy kilkadziesiąt sms-ów dziennie, częste telefony (szczególnie w w godzinach wieczornych i nocnych).

Straszenie sądem, rozmowami z sąsiadami czy wizytą u pracodawcy również jest niezgodne z prawem i tego typu sytuacje powinno się zgłaszać! Firmy windykacyjne nie mogą czuć się bezkarne, a windykatorzy powinni wykazać się umiejętnością negocjacji i na tym bazować, nie zaś na prostych psychologicznych sztuczkach, których uczą się na szkoleniach.

Bardzo często zdarza się, że windykatorzy telefoniczni grożą wysłaniem windykatora terenowego, który spisze majątek, a w kolejnym kroku zostanie wystawiony na licytację. Windykator nie ma prawa spisywać majątku! Nie ma prawa wejść do mieszkania, bez naszej zgody!

Gdzie szukać pomocy?

Nękanie, zastraszanie, groźby można zgłosić na policję, ale też  w prokuraturze. O pomoc można się zwrócić do miejskiego rzecznika konsumentów, a także zadzwonić na infolinię konsumencką. Uzyskamy informacje co możemy zrobić i jak się zachować wobec windykatora.

Proces z firmą windykacyjną

Wiele osób słusznie decyduje się iść do sądu i walczyć z nielegalnymi działaniami windykatorów. Procesy takie coraz częściej wygrywają i zdarza się, że firma windykacyjna jest zobowiązania do wypłacenia dłużnikowi odszkodowania za nękanie i zastraszanie. Na rynku przybywa firm antywindykacyjnych, które specjalizują się w działaniach przeciwko nieuczciwym windykatorom. Często w takich firmach pracują osoby, które wcześniej wykonywały zawód windykatora i znają go od podszewki. Wiedzą jak działa branża i znają kruczki prawne. Jeśli mamy problemy z windykacją można zwrócić się do nich o pomoc. 


Ranking najlepszych chwilówek bez BIK - 2026
Zaimo opinie
Kwota pożyczki100 - 5 000 zł
Czas spłaty1 - 365 dni
Max RRSOdo 365%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Pożyczana kwota 1 000 zł; Okres pożyczki 30 dni; Koszt pożyczki 13,33 zł; RRSO od 0 do 365% -; Całkowita kwota do spłaty 1 013,33 zł; Wysokość raty 1 013,33 zł; Minimalna kwota pożyczki 300 zł; Maksymalna kwota pożyczki 5 000 zł; Minimalny okres spłaty 30 dni; Maksymalny okres spłaty 365 dni
chwilowkionline24 opinie
Kwota pożyczki50 - 2 000 zł
Czas spłatydo 90 dni
Max RRSO13%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: RRSO przy pierwszej pożyczce - 0 %. Czas zwrotu pożyczki to minimalnie 61 dni, a maksymalnie 90 dni. Minimalne RRSO wynosi 0% a maksymalne RRSO wynosi 13%. Przykład reprezentatywny dla pożyczki: 800 zł, czas zwrotu 70 dni. Prowizja wraz z oprocentowaniem oraz opłatą przygotowawczą: 10 zł. Całkowita kwota do spłaty: 810 zł. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO): 6.69%, miesięczna wysokość opłat 3.35%
binixo opinie
Kwota pożyczki500 - 20 000 zł
Czas spłaty30 - 365 dni
Max RRSOdo 263%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Całkowita kwota pożyczki – 1000 zł, okres kredytowania – 30 dni, całkowita kwota do spłaty – 1132 zł. Wartości te są przybliżone i mogą się różnić w zależności od warunków pożyczkodawcy. RRSO dla pierwszej pożyczki: 0%, RRSO dla kolejnej pożyczki: od 99.64% do 263%
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl & Ekspert ds. produktów pozabankowych

Profil ekspercki:

Beniamin Domański to praktyk rynku usług finansowych online, który od 13 lat pomaga czytelnikom zrozumieć, jak działa nowoczesne finansowanie pozabankowe. Jako redaktor serwisu, nie ogranicza się do suchych faktów – prześwietla każdą pożyczka ratalną pod kątem przejrzystości umów i realnych kosztów. Specjalizuje się w doradztwie dotyczącym budowania zdolności finansowej oraz bezpiecznego korzystania z technologii takich jak mObywatel czy Open Banking. Jego analizy pomagają tysiącom osób mądrze wybrać kapitał na nagłe wydatki, dbając o to, by każde zobowiązanie było dopasowane do domowego budżetu. W swojej pracy kieruje się zasadą: rzetelny kredyt to taki, którego zasady są jasne dla każdego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry