Nieudana operacja plastyczna

Nieudana operacja plastyczna




 

Nieudana operacja plastyczna

 

Dwie ciąże i karmienie każdego dziecka przez rok, wpłynęły na kształt i wygląd moich piersi. Pewnie gdyby nie naciski męża i trochę mojego zdrowego rozsądku nie przechodziłabym przez te wszystkie problemy.

Mój mąż od zawsze oglądał się za ładnymi kobietami, więc gdy dwie ciąże zmieniły moje ciało, postanowiłam, że zrobię sobie piersi! Głównie dla niego. Z resztą on sam do tego mnie namawiał!Nie zarabialiśmy dużo, średnio ok 4500 tys na miesiąc, ale to wystarczało na normalne życie. Mieliśmy tylko kredyt na samochód.

 

Zależało mi na tym, by operacja nie była droga. Po kilku tygodniach spędzonych w sieci na szukaniu chirurga plastycznego, w końcu trafiłam do małej przydomowej kliniki. Lekarz miał dobre opinie w sieci, a może były to podstawione osoby, nie wiem.

W końcu po kilku konsultacjach, wycenił mój nowy biust na 18 tys zł. Zgodziłam się. Pobiegliśmy z mężem do banku i wzięliśmy kredyt. Operacja przebiegła szybko i bez komplikacji, ale piersi nie wyglądały dobrze! 

 

Lekarz stwierdził jednak, że implanty są za małe i trzeba podnieść biust. To kolejny koszt, 8 tys zł. Nie było wyjścia, wzięliśmy kolejny kredyt i znów trafiłam pod skalpel lekarza.

Po ściągnięciu opatrunków, biust był w jeszcze gorszym stanie. Mój mąż stwierdził, że wyglądał gorzej niż przed operacją! Byłam zdruzgotana, dwa kredyty, a biust w koszmarnym stanie! Zaczęłam szukać pomocy! Lekarz, który robił zabieg stwierdził, że wszystko jest dobrze!

Mój mąż w międzyczasie znalazł sobie nową kobietę, która miała idealną sylwetkę. Pewnego dnia przyszedł z pracy do domu i rzucił tekstem odchodzę, tak jakby mówił, że idzie po bułki! Na koniec dodał: te operacje to sobie sama spłacaj!

Zostałam z długami, nieudaną operacją plastyczną i dwójką małych dzieci. Zarabiałam ok 1500 zł netto. Alimentów mąż nie raczył płacić, dopiero po batalii w sądzie.

 

Pewnie gdyby nie dzieci to bym się załamała, ale one nie były niczemu winne! Ojciec okazał się niedojrzały, więc ja musiałam wziąć na siebie odpowiedzialność matki i ojca! Dzieci dały mi siłę do walki!

Zaczęłam szukać w sieci informacji jak walczyć o odszkodowanie. Trafiłam do mądrego prawnika, który takimi sprawami zajmował się od lat. Jego honorarium nie było małe i długo się wahałam. Już żeby zapłacić za kilka pierwszych spotkań, musiałam wspomóc się prywatnymi pożyczkami. Do banku nawet nie szłam, bo żaden bank nie udzieli kredytu samotnej matce z dwójką małych dzieci, której zarobki są na bardzo niskim poziomie.

 

Trochę pomogli teściowie, którzy chyba chcieli odkupić winy syna! Zdecydowałam się na walkę przed sądem o odszkodowanie. Walka pochłonęła czas, pieniądze, bywało, że czułam się zażenowana, zawstydzona, obnażona z godności. Musiałam opowiadać o tym dlaczego zdecydowałam się na operację, jak to wszystko wyglądało. Biegli analizowali jak przebiegały operacje, jakie błędy zostały popełnione, byłam wielokrotnie badana. To wszystko było bardzo męczące i żenujące.

Pieniędzy wciąż za mało! Spłacałam pożyczki pożyczkami, modliłam się o jakieś dodatkowe środki, ratował mnie każdy tysiąc! Zdarzało się też, że musiałam wynajmować nianię. Jak była rozprawa,  a dziecko chore, nie miałam wyjścia. To był bardzo trudny czas.

 

W trakcie procesu schudłam kilkanaście kilogramów, stres i wszystko co działo się dookoła odcisnęły swoje piętno.

Lekarz przeciągał proces, nie zjawiał się na rozprawach, przedstawiał L4, myślałam, że to już nigdy się nie skończy! Kończyły mi się możliwości pozyskania gotówki, a długi rosły. Proces trwał dwa lata!

W końcu nadszedł dzień, kiedy usłyszałam ile dostanę odszkodowania. Sąd przyznał mi rację, lekarz popełnił błąd! Przyznał mi odszkodowanie w wysokości 160 tys zł. Nie mogłam uwierzyć, jak to już koniec!

 

Tak okazało się, że to koniec, walka się opłacała! Po kilku dniach na moje konto wpłynęły pieniądze. Spłaciłam wszystkie długi i sporo jeszcze zostało. Odetchnęłam.

Po kilku tygodniach udałam się do znanego chirurga, podjęłam jeszcze jedną próbę, by choć trochę przywrócić kobiecość. Lekarz poprawił mój biust na tyle, na ile mógł, jestem zadowolona.

Walka, ryzyko się opłacało, bo mogłam tkwić w letargu, z długami, sfrustrowana.

Basia, Kielce.


Ranking najlepszych chwilówek bez bik - 2026

Kwota pożyczki 100 do 5 000 zł
Czas spłaty 15 do 61 dni
Max RRSO 36%
Recenzja Opinie o Crezu
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 300 do 7 000 zł
Czas spłaty 7 do 62 dni
Max RRSO 0 do 298,9%
Recenzja Opinie o Feniko
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 5 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO 0 do 299,25%
Recenzja Opinie o Wandoo
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 8 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO do 299,19%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 10 000 zł
Czas spłaty 30 do 360 dni
Max RRSO do 39,55%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 3 000 zł
Czas spłaty 31 dni
Max RRSO 0% do 511%
Recenzja Opinie o Credy
Sprawdź ofertę
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl

Biografia: Zobacz profil autora

Redaktor finansowy specjalizujący się w pożyczkach i kredytach konsumenckich. Od kilku lat analizuje oferty firm pożyczkowych, warunki umów oraz zmiany w przepisach dotyczących kredytów konsumenckich. Specjalizuje się w tematach związanych z pożyczkami pozabankowymi, zdolnością kredytową, zadłużeniem oraz prawami konsumentów.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry