Więzienie i kredyt nie idą w parze

Więzienie i kredyt nie idą w parze




 

Więzienie i kredyt nie idą w parze

 

Marzenie o wyprowadzce na swoje towarzyszy chyba każdej młodej osobie. A ja dodatkowo nie miałam za ciekawej sytuacji w domu. Ojciec nie wylewał za kołnierz, zamiast odkładać dla mnie na mieszkanie, a miał z czego, młody emeryt na kolejnym etacie, wolał stawiać kolegom po pracy. Jego pieniądze, jego wybór, choć wciąż tkwi we mnie żal.

W długi wpadłam bardzo szybko, bo i zdarzenia potoczyły się jedno po drugim, więc z zasadzie to nie miałam nawet czasu, by usiąść, zastanowić się itd. Kredyt hipoteczny to wyzwanie, bo nie wiemy co będzie jutro, ale z drugiej strony całe życie mamy siedzieć z rodzicami w malutkim pokoiku?

 

Nie zapraszałam znajomych, bo wstyd mi było ojca i przestraszonej wiecznie matki, nie wspomnę już o byciu z kimś. Nie wyobrażałam sobie, że zaproszę chłopaka. Największym marzeniem była wyprowadzka z domu! Po liceum handlowym dostałam pierwszą pracę, bardzo szybko, na słuchawce. Okazało się, że mam talent sprzedażowy i w ciągu kilku miesięcy z szeregowego pracownika stałam się menadżerem oddziału. Czułam się w tej roli świetnie, uwielbiałam swoją pracę. Jestem pracowita i byłam, lubię adrenalinę, wyzwania zawodowe, lekki stres. Po kilku menadżerskich pensjach zaczęłam poważnie myśleć o kredycie hipotecznym i własnym mieszkaniu. Nadarzyła się okazja, znalazłam kawalerkę w bardzo dobrej cenie, właściciel za 35m2, blisko centrum chciał 80 tys zł. Wyjeżdżał zagranicę, jak wyczułam nie był biedny, więc jakoś specjalnie nie zależało mu na gotówce, a na szybkiej sprzedaży. Chciał pieniądze do ręki, jak usłyszał kredyt, nie był zachwycony, bo wiadomo to czas i formalności, i może się to ciągnąć, ale udało mi się go ubłagać.

 

Bank jak na złość zwlekał z decyzją. Czekałam osiem czy dziewięć tygodni. Wiecznie czegoś brakowało, jakiś dokument trzeba było donieść, coś podpisać, jakiś wniosek kolejny złożyć i tak schodziło. W końcu dostałam telefon z banku. Poszłam, decyzja była pozytywna, dostałam kredyt.

W banku jeszcze jakoś się trzymałam! W drodze powrotnej też, nie rozpłaczę się w autobusie, ale gdy weszłam do swojego pokoju, na szczęście byłam sama w domu, zaczęłam piszczeć, krzyczeć, płakać, dziękować Bogu:) Wreszcie się wyprowadzę i zacznę nowe życie.

Jako, że zawsze myślałam o różnych scenariuszach, które w życiu mogą się zdarzyć kredyt ubezpieczyłam nie tylko standardową polisą, ale wykupiłam też ubezpieczenie od utraty pracy. Byłam jednak na tyle pewna siebie w tamtym okresie, że nic nie było w stanie zburzyć mojej radości.

 

Mieszkanie po remoncie więc tylko kupiłam łóżko i szafę na początek. Wyprowadziłam się, pamiętam pierwszą cudowną noc. Ten spokój, ta cisza, to poczucie, że mam coś własnego. Kilka miesięcy później zrobiłam prawo jazdy i kupiłam kilkunastoletni samochód za 3 tys zł. Rata kredytu to było ok 650 zł, więc nie było źle. Rachunki i czynsz to kolejne 800 zł. Żyłam oszczędnie,  odkładałam nieco, ale nie za wiele bo wciąż się urządzałam.

 

Z tego całego swojego szczęścia, choć teraz myślę, że bardziej ze stresu, więcej popijałam. Jak mieszkałam z rodzicami, to miałam zahamowania. Później brak wina i czystej w lodówce strasznie mnie złościł. Teraz wiem, że zabijał mnie powoli stres, jednak nie umiałam sobie z nim radzić!

Piłam coraz więcej i częściej. Jak zaczynałam w piątek po pracy, kończyłam w niedzielę wieczorem. W tygodniu też sobie nie odmawiałam. To jednak nie było najgorsze, wsiadałam za kółko po kieliszku.

Czułam się zbyt pewnie. Pewnego dnia na kacu, była dość kiepska pogoda, spowodowałam wypadek, poważny. Nie chcę wnikać w szczegóły. Gdy zrobiono mi badanie alkomatem, wiedziałam, że będzie źle. Trafiłam do aresztu. Przez swoją głupotę skrzywdziłam matkę z dzieckiem, prowadziłam po pijanemu, strasznie żałowałam. Płakałam, nie umiałam się zebrać.

To, co przeżyłam siedząc zamknięta, nie da się zapomnieć. Nie jestem od nikogo lepsza, ale to kogo tam spotkałam, jak wygląda życie po tamtej stronie muru jest przerażające. Dla osoby, która zawsze jednak miała ciepłe łóżko, dobre jedzenie i wszystko inne, jedna cela dla kilku osób, to koszmar.

Wyszłam po kilku miesiącach, tylko dlatego, że wcześniej nie byłam karana. Żadne ubezpieczenie kredytu mi nie pomogło. Prąd i gaz odcięte. Ze skrzynki wysypywały się wezwania do zapłaty.

Po tym co zrobiłam nie miałam też po co wracać do pracy. Pracodawca mnie zwolnił, kredyt był ubezpieczony, ale dostałam zwolnienie dyscyplinarne, zresztą nie dziwi mnie to! Tak więc żadne ubezpieczenie mi nie pomogło.

 

Usiadłam na łóżku i wyłam, to nie był płacz, nie wiem co to było. Jeszcze dwa lata wcześniej płakałam ze szczęścia, teraz z zadłużeniem, windykacją, bez prądu, gazu, pracy i odebranym prawem jazdy! Musiałam również wypłacić odszkodowanie w niemałej kwocie. Jedna chwila zmieniła całe życie, a raczej moja głupota, może pewność siebie, a może pycha.

Przepłakałam tak tydzień, skąd miałam wziąć pieniądze na życie na opłaty, mieszkanie i kredyt. Rodzice patrzyli na mnie z litością, ojciec w końcu rzucił jakimś groszem, zapłaciłam za media. Zaczęłam szukać pracy. Cieszyłam się, że mieszkam w dużym mieście i mogę zniknąć w tłumie. Znalazłam pracę w sklepie z ubraniami dość szybko za 1500 zł. Poszłam do agencji pracy tymczasowej, by znaleźć jeszcze coś dodatkowo.

Zaproponowali wykładanie towaru za 6 zł godzina.

Pracowałam cały czas, spałam mało, schudłam prawie 15 kg. Najgorzej było załatwić sprawę z bankiem. Był bliski wypowiedzenia umowy kredytu. Prosiłam, chciałam się dogadać, w końcu poszli mi na rękę. Rozłożyli zadłużenie na raty i zmniejszyli raty kredytowe, wydłużając okres. Lodówka bardzo często była pusta, wiem co znaczy, gdy nie możesz sobie pozwolić nawet na głupią drożdżówkę.

 

Kilka miesięcy temu znalazłam nową pracę na słuchawkach, lepiej płatną. Dodatkowo po pracy też siedzę na telefonie i realizuję zlecenia jakieś prywatne, co wpadnie. Jest lepiej, spłacam kredyt, wyrównałam opłaty za czynsz i media, ale jestem już zupełnie innym człowiekiem. Zamkniętym w sobie, schowanym, ciągle wystraszonym.

Iga, Poznań.


Ranking najlepszych chwilówek bez BIK - 2026
Zaimo opinie
Kwota pożyczki100 - 5 000 zł
Czas spłaty1 - 365 dni
Max RRSOdo 365%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Pożyczana kwota 1 000 zł; Okres pożyczki 30 dni; Koszt pożyczki 13,33 zł; RRSO od 0 do 365% -; Całkowita kwota do spłaty 1 013,33 zł; Wysokość raty 1 013,33 zł; Minimalna kwota pożyczki 300 zł; Maksymalna kwota pożyczki 5 000 zł; Minimalny okres spłaty 30 dni; Maksymalny okres spłaty 365 dni
chwilowkionline24 opinie
Kwota pożyczki50 - 2 000 zł
Czas spłatydo 90 dni
Max RRSO13%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: RRSO przy pierwszej pożyczce - 0 %. Czas zwrotu pożyczki to minimalnie 61 dni, a maksymalnie 90 dni. Minimalne RRSO wynosi 0% a maksymalne RRSO wynosi 13%. Przykład reprezentatywny dla pożyczki: 800 zł, czas zwrotu 70 dni. Prowizja wraz z oprocentowaniem oraz opłatą przygotowawczą: 10 zł. Całkowita kwota do spłaty: 810 zł. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania (RRSO): 6.69%, miesięczna wysokość opłat 3.35%
binixo opinie
Kwota pożyczki500 - 20 000 zł
Czas spłaty30 - 365 dni
Max RRSOdo 263%
Sprawdź ofertę
PRZYKŁAD REPREZENTATYWNY: Całkowita kwota pożyczki – 1000 zł, okres kredytowania – 30 dni, całkowita kwota do spłaty – 1132 zł. Wartości te są przybliżone i mogą się różnić w zależności od warunków pożyczkodawcy. RRSO dla pierwszej pożyczki: 0%, RRSO dla kolejnej pożyczki: od 99.64% do 263%
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl & Ekspert ds. produktów pozabankowych

Profil ekspercki:

Beniamin Domański to praktyk rynku usług finansowych online, który od 13 lat pomaga czytelnikom zrozumieć, jak działa nowoczesne finansowanie pozabankowe. Jako redaktor serwisu, nie ogranicza się do suchych faktów – prześwietla każdą pożyczka ratalną pod kątem przejrzystości umów i realnych kosztów. Specjalizuje się w doradztwie dotyczącym budowania zdolności finansowej oraz bezpiecznego korzystania z technologii takich jak mObywatel czy Open Banking. Jego analizy pomagają tysiącom osób mądrze wybrać kapitał na nagłe wydatki, dbając o to, by każde zobowiązanie było dopasowane do domowego budżetu. W swojej pracy kieruje się zasadą: rzetelny kredyt to taki, którego zasady są jasne dla każdego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry