Zmiana nastawienia kluczowa w wychodzeniu z zadłużenia

Zmiana nastawienia kluczowa w wychodzeniu z zadłużenia




 

Zmiana nastawienia kluczowa w wychodzeniu z zadłużenia

Wielomiesięczny, wieloletni stres, życie w ciągłym napięciu, brak snu, ciągłe myślenie o zaciskającej pętli finansowej odciskają piętno na psychice. Odbierają zdolność racjonalnego myślenia, działania, poszukiwania nowych sposobów na zmianę sytuacji życiowej. Za tymi zmianami idą kolejne, które wiążą się często z pracą, życiem rodzinnym i towarzyskim. Powolna wegetacja, społeczna, zawodowa śmierć, która prowadzi do depresji, a niestety również do samobójstwa. Nie chcemy czy rzeczywiście nie widzimy tych problemów osób zadłużonych, żyjących w naszym otoczeniu? A może przyświeca myślenie, Ty wziąłeś, Ty się teraz martw? Jako członkowie rodziny, znajomi, współpracownicy czy pracodawcy powinniśmy pomagać zadłużonym w zmianie perspektywy myślenia, nastawienia do długów. Wrócenie do świata żywych nawet, gdy teraz masz kilkumilionowe zadłużenie jest możliwe, ale najpierw potrzebne jest małe przemeblowanie w głowie. Jeśli masz długi czy to małe czy duże, zacznij od zmiany myślenia.

Zaciskająca pętla w głowie

Sami snujemy czarne scenariusze, jak dalej potoczy się nasze życie. Negatywne nastawienie do wszystkiego, niechęć, apatia, bezsenność, bezsilność budują niskie poczucie wartości. To przekłada się na niemoc. Z każdym dniem, gdy odsetki rosną, a wierzyciele pukają do drzwi przestajemy wierzyć w lepsze jutro, bo jak może być lepsze skoro mam kilkadziesiąt tysięcy do spłaty, a nie mam pracy, majątku, ludzi, którzy mogą wesprzeć? Przede wszystkim trzeba zmienić swoje myślenie. Ciągłe tworzenie nowych czarnych scenariuszy wpędza człowieka w jeszcze większą przepaść. Zamiast skupić się na tym, co zrobić, żeby było dobrze, cała energia ucieka wraz ze strachem powodowanym przez myśli. Pora przerwać ten stan i uświadomić sobie, że to tylko myśli… Czarne myśli każdy z nas ma w różnych sytuacjach życiowych, ale nie niosą one za sobą ciągłego lęku. Błędne koło myślenia, w które wpada zadłużony, może przerwać tylko on sam.

Myślenia nie zmienisz w jednej chwili

Zmiana nastawienie do sytuacji, w której się znaleźliśmy nie jest łatwa. Biegnących czarnych myśli nie da się zatrzymać. Podstawą jest akceptacja. Akceptacja czarnych scenariuszy i akceptacja tego w jakiej sytuacji się znaleźliśmy. Pogodzenie się z losem i sobą samym. Coś nie wyszło, coś się nie udało. Przydarzyło się to mi, ale i tysiące ludzi ma długi. Kluczowa jest powolna, ale trwała zmiana nastawienia do tego co się stało, do zadłużenia, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć.

Nie ważne, że zbankrutowałeś! Ważne, że umiesz się z tego podnieść!

Stało się nie jesteś w stanie spłacać kredytów, chwilówek, kart kredytowych itd. Zadłużenie narosło do tego stopnia, że nie wiesz co dalej robić. I tu kluczowe czy usiądziesz i będziesz czekał, aż inni Cię zlicytują? Zabiorą dorobek życia? Wpadniesz w depresję? Czy zaczniesz nowe życie? Wiele osób zaczyna od zera, dorabiają się milionów, ale jedna głupia decyzja wpędza w spiralę długów. Trzeba się pozbierać i zacząć działać. Zastanawiasz się jak walczyć z potężnymi instytucjami finansowymi? Jakie masz szanse w starciu z bankiem czy firmą pozabankową? Duże, wszystko zależy od tego w jaki sposób podejdziesz do rozwiązania finansowych problemów. Musisz uwierzyć, że dróg wyjścia masz przynajmniej kilka, ale będąc w depresji nie wykonasz żadnego ruchu. Dlatego tak ważne przy zaczynaniu nowego życia jest nastawienie, świeży umysł i wiara w to, że jutro będzie lepsze niż dziś!

Jeśli czegoś chcemy to osiągniemy to!

Walcz, walcz i jeszcze raz walcz o powrót do normalnego życia. Jedna, druga czy nawet kolejna porażka nie powinny nas złamać a umocnić w dążeniu do celu! To my mamy wygrać tą walkę, bo to o nasze życie chodzi i póki żyjemy zawsze jest sens zmieniać życie na lepsze.

Utrata pracy boli, ale…

Nasz chlebodawca to nie jedyny pracodawca na świecie. Tak, gdy tracimy pracę, to tracimy również grunt pod nogami. Podobnie, gdy prowadzimy firmę. Gdy upada, czujemy, że wszystko co najlepsze już nami. Nic bardziej mylnego idzie nowe, może lepsze. Ludzie nie z takich tarapatów wychodzą, człowiek już tak jest skonstruowany, że potrafi sobie poradzić ze wszystkim, musi tylko chcieć. Zamiast załamywać ręce i tracić czas na użalanie się nad sobą, co jest najłatwiejsze, trzeba zakasać rękawy i poszukać nowej pracy. Jak nie w swoim miejscu zamieszkania, to pomyśleć o przeprowadzce, może praca za granicą? A może nowy biznes? To, że stary biznes nie wypalił nie oznacza, że jestem kiepskim przedsiębiorcą. Najlepszym zdarzają się problemy!

Degradacja społeczna

Boisz się wyjść na ulicę, boisz się spojrzeń sąsiadów, tak to ten/ta co stracił/a wszystko. Rodzina ma żal, znajomi się odwrócili albo nie chcesz się spotykać, obawiając krytyki i 'dobrych rad’ czy też użalania się nad Tobą. Musisz odnaleźć się w nowej sytuacji, nauczyć żyć na nowo. Po akceptacji sytuacji w jakiej się znaleźliśmy łatwiej zacząć zmieniać życie. Pora znów odwrócić myślenie. Sąsiadów najprawdopodobniej nie obchodzą Twoje długi, a nawet jeśli to pogadają i przestaną. Znajomi może będą się nad Tobą użalać, ale pewnie dlatego, że nie do końca będą wiedzieli jak się zachować w tej sytuacji. Rodzina musi odzyskać wiarę w Ciebie, a to się stanie gdy zaczniesz działać. Dłużnicy sami wycofują się z życia, powoli alienując w czterech ścianach. Pora wyjść do ludzi. W dzisiejszym świecie nie jest wstydem mieć długi i trzeba sobie to uświadomić.

Gdzie szukać pomocy?

U osób, które w świecie finansów, kredytów siedzą od lat. Wiedzą jak działa ta machina, jakie są możliwe sposoby na wyjście z danej sytuacji. Co zrobić, żeby było dobrze. Doskonale poruszają się w przepisach, kruczkach i wiedzą w jaki sposób wygrać z bankiem i stanąć na nogi. Liczy się doświadczenie, wiedza i praktyka, wśród takich ludzi, doradców należy szukać pomocy. A jeśli sami nie potrafimy podnieść się z depresji, przygnębienia, nie umiemy ruszyć z miejsca, to warto pomyśleć o kilku spotkaniach z terapeutą, który z boku spojrzy na nasze życie i będzie wsparciem na początku drogi, by zamienić czarne scenariusze na pozytywne myślenie.

 


Ranking najlepszych chwilówek bez bik - 2026

Kwota pożyczki 100 do 5 000 zł
Czas spłaty 15 do 61 dni
Max RRSO 36%
Recenzja Opinie o Crezu
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 300 do 7 000 zł
Czas spłaty 7 do 62 dni
Max RRSO 0 do 298,9%
Recenzja Opinie o Feniko
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 5 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO 0 do 299,25%
Recenzja Opinie o Wandoo
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 8 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO do 299,19%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 10 000 zł
Czas spłaty 30 do 360 dni
Max RRSO do 39,55%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 3 000 zł
Czas spłaty 31 dni
Max RRSO 0% do 511%
Recenzja Opinie o Credy
Sprawdź ofertę
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl

Biografia: Zobacz profil autora

Redaktor finansowy specjalizujący się w pożyczkach i kredytach konsumenckich. Od kilku lat analizuje oferty firm pożyczkowych, warunki umów oraz zmiany w przepisach dotyczących kredytów konsumenckich. Specjalizuje się w tematach związanych z pożyczkami pozabankowymi, zdolnością kredytową, zadłużeniem oraz prawami konsumentów.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry