Oszczędzanie na małych rzeczach

Oszczędzanie na małych rzeczach




 

Oszczędzanie na małych rzeczach

 

Kiedy brałam pierwszą pożyczkę miałam zaledwie 24 lata. W koło znajomych, którzy żyli na kredytach. Wszyscy powtarzali, że takie czasy, jak żyć bez kredytu. Mieszkanie, samochód, studia, kursy, własna działalność na to wszystko potrzebne są pieniądze.

Uwierzyłam, że każdy żyje na kredyt. Dziś wiem, że tak nie jest, a pojęcie życia na kredyt znacznie się różni. Można żyć na kredyt, spłacając jeden drugim, popadając w większe długi z każdym dniem. A można racjonalnie pożyczać pieniądze, gdy naprawdę jest taka konieczność.

 

Już nawet nie pamiętam na co wzięłam pierwszy kredyt. Za nim poszły kolejne pożyczki na konto. Brałam i w bankach i w firmach pozabankowych. Przeznaczałam je na różne, zwykłe rzeczy, a to kupiłam rower, a to coś do domu większego, a to chciałam wyjechać za miasto. I takim sposobem wpadłam w długi.

Jak pytałam znajomych wtedy jak przeżyć od pierwszego do pierwszego za 200 zł, które mi zostaje po opłaceniu rachunków i wszystkich rat, patrzyli na mnie jakoś dziwnie. To ile masz tych kredytów? Po co tyle pożyczałaś? Słyszałam! Przecież każdy żyje na kredyt ponoć, miałam ochotę wykrzyczeć wszystkim dookoła, ale to w sumie nie ich wina, nikt mi nie kazał pożyczać na każdą zachciankę! Miałam swój rozum. Choć to chyba raczej złe określenie, bo w tamtym czasie go nie miałam.

 

Nagle jak miałam długi została przy mnie tylko jedna koleżanka i przyjaciel z dzieciństwa, reszta się gdzieś rozpłynęła. Na rodziców nie miałam co liczyć, w domu była jeszcze trójka rodzeństwa. Musiałam sama stawić czoła długom, które narobiłam.

Przeczytałam artykuł o efekcie latte, coś jak kula śnieżna, z każdym krokiem coraz większa. Efekt latte to nic innego jak oszczędzanie na drobnych rzeczach. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego ile dziennie, tygodniowo, miesięcznie, a w końcu rocznie wydajemy na drobne rzeczy, których wcale nie potrzebujemy bądź można je czymś zastąpić.

Efekt latte w ciągu kilkunastu lat może przynieść duże zyski. Tego jeszcze nie wiem, bo póki co dopiero wychodzę z długów. Mi pomogło oszczędzanie na drobiazgach i dlatego chcę się z Wami podzielić jak to robić?

 

Kiedyś dziennie rano jadąc do pracy, kupowałam śniadanie i przekąski. Bułka z serem i wędliną jakieś 3 zł, do tego drożdżówka 2 zł, jakiś napój ok 2 zł, łącznie 7 zł o poranku. Zaczęłam sama robić jedzenie do pracy, bułka nie kosztuje mnie więcej niż 1 zł, do tego na drugie śniadanie zabieram owoc. Sok kupuje duży i przelewam do małej butelki, koszt to ok 1 zł. Łącznie jedzenie i picie do pracy kosztuje mnie 2,5, czyli o 4,5 mniej. W skali miesiąca, przy 22 dniach roboczych, to 99 zł oszczędności.

Tańsza chemia i kosmetyki. Tylko na obniżkach. Jeśli szampon, odżywka do włosów, proszek do prania czy inny produkt są w obniżonej cenie, to kupuję dwie, trzy sztuki. Mam na dłużej i tańszym kosztem. Kupuję też większe opakowania. Mały szampon kosztuje ok 8 zł, duży (o połowę większy) 14 zł, przy obniżce można go kupić za 10 zł, co oznacza już małą oszczędność. Wiele osób powie, że to malutkie kwoty, ale to te małe wydatki najczęściej pożerają najwięcej.

 

Ubrania kupuję wyłącznie przez internet bądź na wyprzedażach i tylko to co potrzebuje. Chcę kupić kurtkę, to tylko ją przynoszę ze sklepu bądź zamawiam. Nim wybiorę porównuję ceny w sieci i wybieram najtańszą opcję, czasem taniej online, czasem w tradycyjnym sklepie.

Zainwestowałam w filtry wody i tu oszczędności są dla mnie spore. Piję dużo wody, a dzięki filtrom  mogę pić wodę kranową. Jedna butelka ok 1,7 na jeden dzień, w skali miesiąca to 51 zł, na rok ponad 600 zł.

Oszczędzam na paliwie, zabieram znajomych, jadąc do pracy, część kosztów mi zwracają. Dzięki temu znów mam małą oszczędność.

Wprowadzając te zasady w swoje życie, łatwiej było mi spłacać długi. Zaczęłam również oszczędzać. Na początku były to śmieszne kwoty, ale teraz widać realne pieniądze, które pracują na siebie na koncie oszczędnościowym.

Długi nadal spłacam, zostało mi ok 8 tys do końca, więc nie jest źle. Dzięki tej lekcji życia, jestem bogatsza w wiedzę, doświadczenie i oszczędności.

Karolina, Sanok.


Ranking najlepszych chwilówek bez bik - 2026

Kwota pożyczki 100 do 5 000 zł
Czas spłaty 15 do 61 dni
Max RRSO 36%
Recenzja Opinie o Crezu
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 300 do 7 000 zł
Czas spłaty 7 do 62 dni
Max RRSO 0 do 298,9%
Recenzja Opinie o Feniko
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 5 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO 0 do 299,25%
Recenzja Opinie o Wandoo
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 8 000 zł
Czas spłaty do 30 dni
Max RRSO do 299,19%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 10 000 zł
Czas spłaty 30 do 360 dni
Max RRSO do 39,55%
Sprawdź ofertę
Kwota pożyczki 500 do 3 000 zł
Czas spłaty 31 dni
Max RRSO 0% do 511%
Recenzja Opinie o Credy
Sprawdź ofertę
Autor: Beniamin Domański
Rola: Redaktor serwisu Tepozyczki.pl

Biografia: Zobacz profil autora

Redaktor finansowy specjalizujący się w pożyczkach i kredytach konsumenckich. Od kilku lat analizuje oferty firm pożyczkowych, warunki umów oraz zmiany w przepisach dotyczących kredytów konsumenckich. Specjalizuje się w tematach związanych z pożyczkami pozabankowymi, zdolnością kredytową, zadłużeniem oraz prawami konsumentów.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry