Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

strona główna > blog pożyczkowy > Przydatne artykuły > Zmiany w kredytach hipotecznych 2017- trudniej o kredyt?

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 30-11-2016/17:27

Zmiany w kredytach hipotecznych 2017- trudniej o kredyt?

Reklama


 

 

Zmiany w kredytach hipotecznych 2017- trudniej o kredyt?

Zbliża się nowy rok, a co za tym idzie zmiany w kredytach hipotecznych, które reguluje wprowadzona kilka lat temu Rekomendacja S. Już od dwóch lat zainteresowani kredytem hipotecznym mają trudniej, bo wkład własny rośnie z roku na rok. Od stycznia zainteresowany pożyczką mieszkaniową będzie musiał mieć jeszcze większe oszczędności. Dziś o zmianach w kredytach hipotecznych z początkiem 2017 roku. Czy warto jeszcze złożyć w tym roku wniosek? A może nie ma sensu się spieszyć?! Czy każdy bank będzie wymagał wyższego wkładu własnego? A może znajdziemy oferty z niższym wkładem własnym, a jeśli tak to na jakich warunkach?

O własne M coraz trudniej..?

Pensja niby pójdzie w górę, niby bo przyjdzie nam więcej zapłacić za wodę i prąd, a więc to co dostaniemy trzeba będzie oddać na rachunki. Zdolność kredytowa pozostanie na podobnym poziomie. W Polsce  jest problem z mieszkaniami. Duża liczba, szczególnie młodych osób, nie ma własnego mieszkania. Najczęściej żyją z rodzicami. Problem z brakiem mieszkania przekłada się na brak chęci i możliwości założenia rodziny. Życie w jednym pokoju z żoną i dziećmi, na kilkudziesięciu metrach kwadratowych z rodzicami nie stanowi atrakcyjnej perspektywy. Do tego niskie zarobki. Problem z mieszkaniami miał rozwiązać program MDM, który za chwilę się skończy. Rząd ma w planach realizację nowego projektu. Od 2017 roku o własne M będzie jeszcze trudniej, ze względu na podwyższony wkład własny. Oznacza to, że dłużej będziemy oszczędzać, co niestety dla młodych ludzi oznacza wydłużony okres mieszkania z rodzicami.

Jaki wkład własny od stycznia?

Zgodnie z Rekomendacją S wkład własny zwiększa się od 2015 roku. Dwa lata temu zainteresowani pożyczką mieszkaniową mogli zdecydowanie łatwiej pożyczyć gotówkę na własne lokum czy budowę domu. Wówczas (w 2014 r.) wymagany wkład własny wynosił 5%. Od 2015 roku zwiększał się co pięć punków każdego roku. Oznacza to, że w 2017 roku będziemy musieli mieć 20% wartości nieruchomości, by wziąć kredyt hipoteczny. W praktyce wygląda to tak, że zainteresowany nieruchomością o wartości 300 tys zł, w 2014 roku musiał mieć 15 tys zł, od stycznia będzie to 60 tys zł. Różnica kolosalna. Bo o ile 15 tys zł udało się odłożyć w kilka miesięcy, o tyle już 60 tys zdecydowanie trudniej będzie uzbierać. Przeskok już widać pomiędzy tym rokiem a przyszłym. Obecnie przy takiej kwocie kredytu, wkład własny wyniósłby 45 tys zł. Różnica jest duża, stąd  od przyszłego roku znacznie trudniej będzie dostać pożyczkę mieszkaniową albo trzeba będzie więcej za nią zapłacić.

40% bierze kredyt z wkładem niższym niż 20%

Z raportu AMRON-SARFIN, przygotowanego przez Związek Banków Polskich wynika, iż ponad 40% kredytobiorców hipotecznych bierze pożyczkę w kwocie pokrywającej ponad 80% wartości nieruchomości. A więc duża liczba zainteresowanych sfinansowaniem własnego mieszkania kredytem będzie miała problem z wkładem własnym. Trudność, by uzbierać tak wysoką kwotę stanowią głównie niskie zarobki. Po kredyt hipoteczny często sięgają ludzie młodzi, a niestety w Polsce zarobki szczególnie w tej grupie są bardzo niskie. Już teraz młodzi mają problem, by odłożyć dodatkową gotówkę, a co dopiero przy konieczności posiadania 20% wartości nieruchomości.

Oferty z niższym wkładem własnym od przyszłego roku będą dostępne?

Czy jest szansa na niższy niż 20% wkład własny w 2017 roku? Tego typu pytania bardzo często padają ze strony zainteresowanych kredytem. Oferta banków jest bardzo zróżnicowana. Są takie, przykładem ING Bank Śląski, które stawiają rygorystyczne warunki i żeby dostać pożyczkę trzeba mieć 20% wkładu własnego już teraz. Są jednak też oferty z niższym wkładem własnym i będą także dostępne nadal od stycznia. Przykładem Raiffeisen Polbank. Od przyszłego roku wymagany minimalny wkład własny to 10%, ale klient, który będzie chciał skorzystać z tej oferty niestety dopłaci do kredytu.

Ubezpieczenie brakującego wkładu

Rozwiązaniem stosowanym przez niektóre banki jest ubezpieczenie brakującej kwoty kredytu. Bank ustala minimalną wysokość wkładu własnego, a resztę zabezpiecza. Jak to wygląda w praktyce? Bank ubezpiecza tę kwotę, której brakuje. Najczęściej jest to wliczone w całkowite oprocentowanie kredytu. A to przekłada się na wysokość miesięcznej raty. Może być ona wyższa nawet o kilkadziesiąt złotych. Dodatkową kwotę kredytobiorca spłaca tak długo, aż wysokość zobowiązania, które pozostało do spłaty, nie będzie na poziomie wskazanym przez Komisję Nadzoru Finansowego. Czyli niższy wkład własny, to droższy kredyt. A to odczujemy w swoich portfelach.

Kredyt na wkład własny

I o niego będzie coraz trudniej. O ile parę lat temu na wcześniejszym przykładzie przy staraniach o kredyt w wysokości 300 tys zł, kredytobiorca potrzebował 15 tys zł, o tyle od stycznia będzie potrzebował cztery razy tyle. Pożyczkę w wysokości 15 tys zł nie było trudno dostać, ale 60 tys to już zupełnie co innego. Jeśli weźmiemy taki kredyt, to zdecydowanie obniży naszą zdolność kredytową. Mało tego wcześniej można było łatwiej uzbierać taką kwotę. Część dali rodzice, część zaciągnięto w chwilówkach i było na wkład własny. Od stycznia będzie to o wiele trudniejsze.

Spieszyć się z kredytem do końca roku?

Pośpiech nigdy nie jest dobrym doradcą, szczególnie gdy mamy wziąć zobowiązanie na 20 czy 30 lat. Kwestię pożyczki mieszkaniowej trzeba dobrze przemyśleć i nie ma tu miejsca na to by się spieszyć. Ofert z niższym wkładem jeszcze nie będzie brakować w przyszły roku, dlatego nie ma sensu na szybko składać wniosek w banku.

Oszczędzać czy brać droższy kredyt?

Zdecydowanie oszczędzać. Kilka miesięcy nie powinno zrobić różnicy, w końcu jeśli czekamy na własne M kilka lat, to te parę miesięcy jeszcze można przeczekać. Różnica w racie może wynosić nawet kilkadziesiąt złotych, jeśli weźmiemy kredyt z niższym wkładem własnym. Im mniej chcemy pożyczyć od banku na sfinansowanie nieruchomości, tym lepszą ofertę dostaniemy.

Wkład własny wzrośnie za miesiąc, ale ma to też swoje dobre strony, bo 20% wartości nieruchomości będzie już sfinansowane, a tym samym kredyt tańszy.

Reklama

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha

Dodane komentarze

1

Paulina Data dodania: 15-02-2017 19:03 Moi znajomi chociaż nie zarabiają dużo i mają jeszcze w drodze dziecko jakoś kredyt hipoteczny dostali i to w roku 2017, wiec nie ma co panikować moi drodzy.

0

Alad Data dodania: 04-01-2017 18:06 To jak to jest w końcu z tym wkładem własnym wynoszącym aż 20%, czy możliwe są oferty z niższym wkładem własnym niż 20% czy jest to niemożliwe, bo to niezgodne z prawem?

0

Slack Data dodania: 21-12-2016 13:01 Jeżeli ktoś ma możliwość to bardziej opłaca sie pooszczędzać n iż brać droższy kredyt, ale niestety często jest tak, że życie zmusza wziac kredyt szybciej.

0

Pikt Data dodania: 20-12-2016 15:46 czy ja wiem kostka ja sie nie zgadzam z toba, bedzie trudniej, jest roznica 15% wkladu wlasnego a 20%, wez kalkulator i sobie policz a potem glupoty opowiadaj!!

0

Kostka Data dodania: 16-12-2016 13:05 Moim zdaniem to ten kto może dostać kredyt hipoteczny to tak samo dostanie kredyt hipoteczny w 2017 i znowu to jest takie sztuczne wytwarzanie paniki, zeby nakrecic popyt...
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.