Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

strona główna > blog pożyczkowy > Przydatne artykuły > Jak wyjść z pętli długów, kredytu czy pożyczki?

Ocena: 5, Głosów: 21, Data dodania: 26-06-2015/00:11

Jak wyjść z pętli długów, kredytu czy pożyczki?

Reklama


 
Jak wybrnąć z zadłużenia, pętli kredytowej, pętli pożyczek, chwilówek ?
 
 
Trzy lata temu Adam Z. stracił pracę w korporacji. Mimo że wciąż na kierowniczym stanowisku, zarabia teraz średnią krajową w małym wydawnictwie. Niegdyś – „człowiek sukcesu”. Dyrektor, który chcąc zapewnić odpowiedni poziom życia sobie i rodzinie kupił na kredyt duże mieszkanie i dwa samochody. Obecnie, dawniej zaciągnięte zobowiązania stają się coraz poważniejsze. Raty płacone są z opóźnienie, a inne długi – z kart kredytowych, pożyczek i zakupów wkrótce mogą skutkować wejściem komornika. Co teraz?
 

Dłużnik naszych czasów



Z raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową wynika, że taki portret polskiego dłużnika jest i będzie coraz częściej spotykany. W czasach, kiedy Adam Z. kończył studia, były to przeważnie osoby świadomie wyłudzające kredyty, wykorzystujące różne luki prawne i podatkowe, oszukujące wierzycieli czy zakładające pierwsze „piramidy” finansowe. Dzisiejsi dłużnicy, to jednak w dużej części ofiary nieracjonalnego gospodarowania pieniędzmi, niespodziewanych zdarzeń gospodarczych i losowych oraz własnego „pozytywnego myślenia”, które nie uwzględnia zagrożeń.



Potrzeby a możliwości

Akceptacja życia na kredyt sprawiła, że coraz więcej osób planuje wydatki niezależne od dochodów, zapominając o odroczonych konsekwencjach. Wiele rodzin o niskich i średnich zarobkach zaniechało planowania codziennych wydatków, analiz cenowych, zdając się na ewentualne wsparcie szybkim doinwestowaniem. Łatwiej jest bowiem wrzucić do koszyka w markecie potrzebne zakupy i opłacić je kartą debetową, nie zważając na stan konta, niż zrobić tygodniową kalkulację, porównać ceny i wybrać najniższe, żeby nie przekroczyć wydzielonego budżetu. – Częstym błędem osób żyjących przez długi czas w dostatku i zawodowej stabilizacji, jest unikanie rzetelnej analizy możliwości i zabezpieczania przyszłości, co jest szczególnie przydatne w sytuacji pogorszenia warunków finansowych – zauważa Jarosław Sadowski, ekspert Expander Advisors, Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF). – Częściowa utrata zdolności do spłaty zobowiązań nie musi jednak oznaczać ani wypowiedzenia umowy bankowej, ani tym bardziej utraty domu czy dachu nad głową. Nie można jednak czekać bezczynnie, aż problemy same się rozwiążą. Unikanie odpowiedzialności, lekceważenie monitów i zaciąganie nowych, nieprzemyślanych zobowiązań, to prosta droga do pętli zadłużenia.

 

Zawsze jest wyjście



Co więc robić, by nie wpaść w pętlę zadłużenia? Już pierwsze opóźnienie w spłacie raty, rachunków za prąd czy czynsz powinno zwiększyć naszą czujność. Najlepszym rozwiązaniem jest dokładne przeanalizowanie bieżącej sytuacji finansowej, także pod kontem używanych produktów finansowych oraz planowanie wydatków z ołówkiem w ręku i rezygnacja z tych, które nie są konieczne. – Wiele osób, które korzystają z bezpłatnych porad udzielanych przez Związek Firm Doradców Finansowych przychodzą przekonane, że nie mają już żadnych możliwości wyjścia z „pętli” – mówi Ewelina Popiel, Kierownik Produktu – Kredyty Detaliczne, ekspert Gold Finance, ZFDF. – Po dłuższej rozmowie okazuje się, że istnieje wiele rozwiązań, których w ogóle nie brali pod uwagę. Kilka kredytów można bowiem skonsolidować, czy przenieść do innego banku (tzw. refinansowanie). Czasem możliwe jest także negocjowanie warunków spłaty zadłużenia. Można także podjąć dodatkowe zajęcia, zrezygnować z drugiego samochodu, skorzystać z komunikacji publicznej czy roweru. Niektóre wyrzeczenia wydają się bolesne, ale świadomość, że dzięki nim w bliskiej perspektywie zmniejszymy zobowiązanie do realnego poziomu i pozbędziemy piętna niewypłacalnego dłużnika, przeważnie działa mobilizująco.



Nie uciekaj przed problemem



Jak wskazuje ekspert ZFDF, jeśli już zauważymy nasilający się problem warto nie ulegać panice i podejść do wyzwania od razu. – W podejmowaniu decyzji finansowych potrzebne jest spokój – twierdzi Ewelina Popiel, Gold Finance, ZFDF. – Kiedy dłużnik wpada w panikę, ukrywa się i przestaje odbierać korespondencję od wierzycieli, naraża się na coraz większe koszty, bo każda procedura komunikacji i wydłużenia spłaty ma swoją cenę. Jeśli więc zobowiązania zaciągane były w dobrej wierze, a wypadki losowe czy polityka finansowa państwa zakłóciły porządek, to zarówno banki jak i firmy windykacyjne mogą uwzględnić ten fakt. Zawsze warto porozmawiać z ekspertem ZFDF, który bezpłatnie oceni nasze możliwości negocjacyjne z wierzycielami i podpowie jak najlepiej wyjść z długów.



Dziesięć kroków do wyjścia z zadłużenia

 

  1. Szukaj porady wcześniej, kiedy tylko pojawią się problemy. Nie pozwól aby lęk przed wierzycielami całkowicie sparaliżował Twoje działania
  2. Ułóż plan spłat i zdobywania potrzebnych środków np. przez planowe oszczędności i notowanie wydatków
  3. Korzystaj z dostępnych porad ekspertów, analizuj i porównuj dostępne informacje bankowe
  4. Zmienić kredyt na korzystniejszy, np. w innym banku
  5. Jeżeli nie starcza Ci pieniędzy na całą ratę kredytu, spłacaj chociaż jej część – to dla wierzyciela ważny sygnał dobrej woli
  6. Unikaj „złych długów”, czyli takich, które po zakończeniu spłaty nie powiększają twojego majątku
  7. Nie spłacaj długów pożyczka hipoteczna
  8. Nie unikaj kontaktów z bankiem, odpowiadaj na monity i telefony
  9. Poinformuj bank o swoich kłopotach – możesz uzyskać zamianę rat na malejące, wydłużenie okresu spłaty lub tzw. „wakacje kredytowe”, czyli kilkumiesięczną karencję w spłacie
  10. Nie ukrywaj przed rodziną swoich problemów finansowych – razem łatwiej znajdziecie rozwiązanie

 

źródło:


www.zwiazek-doradcow.org

 

oprac. : Aleksandra Baranowska-Skimina / eGospodarka.pl

 

Reklama

Skomentuj artykuł

Twoję Imię:
Komentarz:
Captcha

Dodane komentarze

0

f3f3f Data dodania: 14-12-2017 10:41 Z pasją i pełnym zaangażowaniem i doświadczeniem budujemy domy na miarę oczekiwań najbardziej wymagających zleceniodawców na terenie Warszawy. http://roslandomdesign.pl/

0

Agata Data dodania: 27-12-2016 14:04 Bardzo rozsądnie spisane te kroki, zgadzam się z autorem/autorką, ale jestem zdania, że każdy dług jest troche inny i każda sytuacja finansowa jest inna i należy ją traktować indywidualnie.

0

Potlacz Data dodania: 25-11-2016 09:57 niestety jesli chodzi o petle dlugu kredytowego czy pozyczkowego to najlepszym wyjsciem i rozwiazaniem jest po prostu profilaktyka, o wiele latwiej nie popasc w dlugi niz z nich wyjsc

0

MKO Data dodania: 14-10-2016 13:57 Jest tylko kilka rzeczy gorszych od pętli zadłużenia, pamiętam ten ciągły stres, poczucie bezsilności i bezsenne noce. Jak to dobrze, że mam to już za sobą.

0

Piston Data dodania: 25-07-2016 11:45 niestety często żeby wyjść z pętli zadłużenia trzeba sprzedać swój majątek, żeby się od komornika uwolnić, ja niestety tak miałam, musiałam sprzedać mieszkanie po rodzicach, w którym się wychowałam, myślałam że mi serce pęknie...

0

Heniek Data dodania: 02-06-2016 14:00 Pani Mirosławo, przede wszystkim Pani nie traci głowy! Na spokojnie trzeba usiąść i przemyśleć swoją sytuacje, są firmy oddłużeniowe, ktore pomagają dłużnikom wyjść z kłopotów, na pewno sie Pani uda! Ja wyszedłem z pętli zadłużenia to i Pani sie uda!

0

Mirosława Data dodania: 02-06-2016 09:21 Jestem następną osobą,która ma pętlę....i nie wie jak się wyplątać....

0

wedel Data dodania: 20-05-2016 11:45 Zrozpaczona, masz jakieś zabezpieczenie, albo kogoś kto poręczy za Ciebie lub współkredytobiorce? umowa o dzieło jest slab opostrzegane wsrod kredytodawców więc ciezka sprawa

1

Zrozpaczona Pomocy Data dodania: 06-04-2016 18:18 Jestem w pętli chwilówek. Na teraz mam do spłaty 8 tysięcy samych chwilówek i już nie daje rady płacić przedłużania. Samo przedłużenie tych pożyczek pozabankowych kosztuje mnie co miesiąc 1300 a poza tym mam kredyty do spłaty i karty i juz nie mam siły i proszę kto może coś doradzić albo jakoś pomóc? mam pracę stałą na umowę o dzieło oraz dodatek wychowawczy na dziecko. czy dostanę jakąś pożyczkę lub kredyt konsolidacyjny aby wyjść z tej okropnej pętli długów i płacić spokojnie 1 ratę co miesiąc?

0

donata Data dodania: 08-05-2015 15:41 Jak dla mnie to dobrym wyjściem z pętli zadłużenia będzie restrukturyzacja , wakacje kredytowe lub inne metody dopasowane do naszej sytuacji.

0

Wenus Data dodania: 26-02-2015 11:43 Jednym się powiedzie zagranicą, innym niekoniecznie. Ludzie wciąż myślą, że Londyn to spełnienie marzeń, życie jak w bajce. Biorą kredyty, potem wyjeżdżają i żyją w namiotach czy jakiś barakach, bo jak wrócić do kraju?! W ostatnim czasie wyjazdy za pracą do Norwegii stały się popularniejsze, z drugiej strony tam jest strasznie drogie życie.

0

Kenzoo Data dodania: 24-02-2015 11:07 Parę lat temu wziąłem kredyt na firmę. Miała być spełnieniem marzeń i przepustką do lepszego życia. Zainwestowałem sporo kasy, zastawiłem dom, a firma szła dobrze tylko na początku, zjadła mnie konkurencja. Bank zajął dom, z żoną i dzieciakami wylądowałem kątem u teściów. Wyjechałem do Norwegii, bo tu już nie widziałem przyszłości, ściągnąłem żonę i dziecko. Razem pracujemy i razem budujemy naszą przyszłość od nowa. Dna finansowego już się nie boję, bo wiem jak wygląda!

0

Wenus Data dodania: 20-02-2015 21:54 Nie ma się co martwić, większość Polaków żyje na kredycie, takie czasy, że tylko dzięki kredytom bankowym czy pożyczkom od parabanków można jakoś normalnie żyć!

0

Zadłużony999 Data dodania: 20-02-2015 14:22 Z długami walczę od ponad 20 lat. Byłem żyrantem kilku kredytów 'przyjaciół', później okazało się, że nie jedynym. Przyjaciele zniknęli, gdzieś żyją sobie zagranicą szczęśliwie. Łącznie do spłaty miałem ok 230 tys zł.

0

Teresa Data dodania: 19-02-2015 17:33 Wyjście z długów nie jest proste i potrzebne jest wsparcie. Osoba z boku widzi więcej niż my, wystarczy czasem proste rozwiązanie, którego przez czarne myśli zadłużony nie dostrzega.

1

Ania Data dodania: 19-02-2015 12:44 Jest światełko w tunelu. Rozmawiałam z doradcą firmy wyciągającej z długów, przemiły człowiek, wszystko mi wytłumaczył i przedstawił możliwe rozwiązania. Sytuacja nie jest taka zła, jak to sobie wmówiłam! Dzięki za poradę:)

0

Tomek Data dodania: 18-02-2015 22:21 A ja nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem pracy. Często zmieniałem robotę, jak nie tu, to tam i zawsze jakoś było, raz lepiej, raz gorzej i na szczęście długów nigdy nie miałem.

0

Staszek Data dodania: 18-02-2015 15:41 Znalezienie nowej pracy wcale nie jest takie łatwe w dzisiejszych czasach, szczególnie jak masz wąska specjalizacje i przez 10 czy 20 lat pracowałeś w jednym miejscu...

0

Waldemar Data dodania: 16-02-2015 18:11 Dobre pytanie Staszek. Najlepszym lekarstwem na utratę pracy jest nowa praca, nowe możliwości, szanse rozwoju. Siedzenie w domu i myślenie, to najgorsze co może człowieka spotkać!

0

Staszek Data dodania: 16-02-2015 12:04 Wszystko zależy od człowieka. Jednym nie przeszkadza, że żyją na kredyt, a inni przeżywają ciągły stres. Najgorsza jest sytuacja, w której człowiek traci pracę, bo to jest najczęstszą przyczyną problemów finansowych. A najbardziej denerwują mnie porady psychologów, którzy mówią, iż po stracie pracy należy odczekać, dojść do siebie itd. Ciekawe tylko z czego spłacać kredyt i utrzymać rodzinę?

0

Ania Data dodania: 13-02-2015 11:16 Nie wszyscy mają poczucie wstydu, mam sąsiadkę, która regularnie od lat pożycza u mojego męża miesięcznie kilka stów. Za miesiąc oddaje, a za parę dni zaś pożycza. Ja już straciłam cierpliwość do tej kobiety! Dwadzieścia lat temu brała z mężem kredyt za kredytem, bujali się po Polsce, kupowali najdroższe ciuchy, gdy wszyscy zaciskali pasa! A dziś żyją jak dziady, nie potrafią wyjść z długów. Non stop chwilówki, pożyczki prywatne itd. Całe życie siedzą w czyjejś kieszeni, ale wstydu nie mają za grosz! Pozdrawiam!

0

Waldemar Data dodania: 12-02-2015 10:46 Poczucie wstydu jak się tonie finansowo jest najgorsze. Człowiek się trzyma przed ludźmi, udając, że jest w porządku. A tak naprawdę, nie wie co będzie jutro. Nie bez przyczyny problemy finansowe są jednym z najczęstszych powodów samobójstw, uznaje się je za życiową porażkę, a ludzi postrzega jak nieudaczników. Od lat borykam się ze spłatą długów, jest światełko w tunelu, ale jeszcze słabo widoczne!

0

Alka56 Data dodania: 11-02-2015 21:42 Najgorsze jest poczucie wstydu... i to dlatego trudno jest prosić o pomoc. Przez kilka lat udawałam nawet przed najbliższą rodziną, że wszystko jest w porządku, brałam kolejne karty kredytowe, a chwilówek to już później nie chcieli mi dawać. Straciłam mieszkanie, męża i syna. Na szczęście nie straciłam pracy. Wiem jak to jest być na finansowym i psychicznym dnie i jak trudno jest się przyznać do błędów...i prosić o pomoc!
align center Podobne artykuły, które mogą Cię zaciekawić
Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.