Ile pieniędzy chcesz pożyczyć?

  • 1 000
  • 60 000
  • 120 000
  • 180 000
  • 240 000
  • 300 000

Na ile rat?

  • 10
  • 60
  • 120

Twoje Dane

text editor Jak wyszedłem z długów

strona główna > poradnik pożyczkowy > Jak wyszedłem z długów
Oszukany za granicą Oszukany za granicą Data dodania: 05-08-2016 12:37

czytaj całość

Oszukany za granicą

 Wychowałem się w przeciętnej rodzinie w mieście liczącym kilkaset tysięcy mieszkańców. Nigdy nie zaznałem głodu ani biedy jednak nie można powiedzieć, żeby moja rodzina była zamożna. Tata pracował w fabryce, mama była woźną w lokalnej szkole podstawowej. Nigdy nie ciągnęło mnie za specjalnie do nauki. Odkąd pamiętam każdą wolną chwilę spędzałem na boisku z piłką przy nodze, niezależnie od tego jaka była pogoda i czy byli ze mną rówieśnicy. Strzelałem bramki i ćwiczyłem kiwki chcąc być jak Zinedine Zidane i Luis Nazario De Lima. Trenowałem w miejskim klubie sportowym każdego dnia marząc o karierze napastnika. Podejrzewam, że jakbym dorastał w dzisiejszych czasach rodzice wysłaliby mnie do szkoły sportowej z internatem.

Chcąc zaimponować kobiecie popadłem w długi Chcąc zaimponować kobiecie popadłem w długi Data dodania: 29-07-2016 15:41

czytaj całość

Chcąc zaimponować kobiecie popadłem w długi

 Mimo tego, że urodziłem się w jednym z największych miast Polski i odkąd pamiętam otaczało mnie dużo ludzi, nigdy nie byłem osobą towarzyską. Już od najmłodszych lat byłem raczej wycofanym dzieckiem, które ciężko odnajdywało się wśród rówieśników i zawsze trzymało się na uboczu. Pasowało to do mojej cichej, spolegliwej natury, która od początku dawała o sobie znać.

Reklama

Pracując na czarno Pracując na czarno Data dodania: 20-07-2016 17:41

czytaj całość

Pracując na czarno

 Pochodzę z niewielkiej wsi w województwie wielkopolskim. Urodziłem się i wychowałem w normalnej rodzinie przy gospodarstwie rolnym. W odróżnieniu od ojców moich kolegów, mój tata nigdy nie nadużywał alkoholu, a rodzice kłócili się bardzo rzadko. Oboje byli przyzwoitymi ludźmi pracującymi od świtu do zmierzchu, aby zapewnić nam dobre życie. Jednak ze względu na to, że mieli nas aż sześcioro to choć nie zdarzało się abyśmy chodzili głodni, nigdy nam się nie przelewało...

Od spadku do upadku Od spadku do upadku Data dodania: 13-07-2016 11:39

czytaj całość

Od spadku do upadku.

 Chyba każdy człowiek mieszkający w cywilizowanym świecie chociaż raz w swoim życiu marzył o wielkiej fortunie, która spadnie mu dosłownie z nieba. Najczęściej takie myśli pojawiają się przy okazji dużych kumulacji w Totolotku.  Widząc, że do wygrania jest kilka lub kilkanaście milionów, inwestujemy te kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych i parę dni bujamy z głową w chmurach rozmyślając co byśmy zrobili z takimi pieniędzmi. Mój tata zawsze nazywał takie zjawisko podatkiem od marzeń. Ja nigdy przesadnie nie liczyłam na mannę z nieba. Pochodzę z małej miejscowości...

Reklama

Ta strona korzysta z plików cookies, co umożliwia rozpoznawanie danego użytkownika przez serwer. Umożliwia to wygenerowanie strony www, opierając się głównie na jego preferencjach. Szczegóły zawarte są w zakładce: Polityka Prywatności. Korzystając, zgadzasz się na warunki tam zawarte.